@mirko_anonim: opie jestem 30+ i żadna z moich koleżanek w tym wieku nie chodzi na dyskoteki i żadna z nas nie jest sponsorowana przez swojego męża. Prowadzimy normalne związki w które obie strony się angażują i dokładają.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie doszukuj się żadnego sensu bo takiego nie ma. Nawalenie sobie do łba, że musi być jakiś sens to jedno z najprymitywniejszych zachowań. Zacznij po prostu żyć i twórz własną ścieżkę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: takie mają organizmy, które działają jak naładowane energią roboty. Nie ma co się tym ekscytować, bo to nie jest zasługa tych ludzi, w sensie ich świadomości. Po prostu tańczą jak im zagra i tyle.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciasteczkowy_otwur: mam cudowną rodzinę i dzieciństwo przebiegło mi pełne miłości, ciepła, bezpieczeństwa i czułości. Stąd bliskość z BLISKIMI uwielbiam, co napisałam wyżej i sama ją inicjuję. Tylko słowo-klucz: z BLISKIMI, a nie losowymi osobami.Tak że to nie do końca przykład ze zwierzętami jest właściwy. Poczytaj raczej o środowisku w jakim żyją ludzie, co wpływa na wielkość poszczególnych stref, to raz, a dwa o wrażliwości na bodźce, która jest różna u
  • Odpowiedz
Naszły mnie takie przemyślenia o organizacji życia, jak wygląda Wasz zwykły dzień/tydzień?
Czuję, że życie mi tak ucieka a nie wiem jak je porządnie wykorzystać.
Zmieniłem system pracy z 24/48 i kompletnie brakuje mi czasu na codzienne sprawy..
Teraz pracuję w systemie 8-16, wracam do domu przed 17, szukam co ugotować, wychodzi, że tego mi się nie opłaca robić bo trzeba poświęcić ze 2h, w ostateczności jem coś na szybko, z różową pojedziemy do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Naszły mnie takie przemyślenia o organizacji życia, jak wygląda Wasz zwykły dzień/tydzień?
Czuję, że życie mi tak ucieka a nie wiem jak je porządnie wykorzystać.
Zmieniłem system pracy z 24/48 i kompletnie brakuje mi czasu na codzienne sprawy..
Teraz pracuję w systemie 8-16, wracam do domu przed 17, szukam co ugotować, wychodzi, że tego mi się nie opłaca robić bo trzeba poświęcić ze 2h, w ostateczności jem coś na szybko, z różową pojedziemy do
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Milo900: niech od razu 10 tysięcy wynosi minimalna, p----------y sobie hiperinflacje na własne życzenie będziemy w--------ć gruz, tylko żebym zdążył oszczędności wszystkie wymienić na złoto albo waluty obce.
  • Odpowiedz
@malphite_support_enjoyer Rozumiem ideę anonima. Jeśli jakiś Miras chce się podzielić jakąś np. wstydliwą historią to spoko, bo od tego to jest. Ale jeśli ktoś poświęca dobre kilkanaście minut na napisanie czegoś takiego, a potem jeszcze boi się pod tym podpisać własnym kontem to chyba z takim człowiekiem jest coś nie tak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim wybranie czegoś do czego nie ma się najmniejszego drygu będzie prowadzić do frustracji, niezależnie od zarobków + jeśli nie jesteś w czymś dobry (albo nie umiesz się ustawić) to nawet w najbardziej perspektywicznych zawodach możesz zarabiać relatywnie słabo do wysiłku.
Moim zdaniem warto określić swoje mocne strony (zarówno w kierunku umiejętności twardych jak i miękkich), następnie przeanalizować co absolutnie odpada (na przykład "nie chcę pracy dyżurowej"). I na podstawie swojego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Nie robi mi to, bo nie dość, że jestem dobry z matmy, lubię wszelkie IT i bawiłem się w to od podstawówki, to jeszcze dobrze płacą.

W sumie mógłbym to samo powiedzieć o weterynarii: byłem dobry z biologii, od podstawówki zajmowałem się zwierzętami w stadninie, i jeszcze całkiem dobrze płacą.

Myślę, że każdy kto popróbował w życiu różnych rze za znajdzie parę przykładów prac które mu odpowiadają na tych wszystkich płaszczyznach.
  • Odpowiedz
Jakie fajne miejsce na życie i pracę? W zasadzie może być na całym świecie, jestem niezobowiązany niczym a mam trochę gotówki na start. Może być dowolne miejsce na ziemii natomiast z preferencją europy albo dobrego połączenia lotniczego, rodzice są już w swoim wieku i chciałbym ich w miarę często odwiedzać. Główne kryteria to: Dostępność pracy, ciepły przyjemny klimat najlepiej 300 dni w roku, i przede wszystkim inne ludzkie podejście niż w Polsce.
TadzioNorek - Jakie fajne miejsce na życie i pracę? W zasadzie może być na całym świe...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TadzioNorek: napisz jeszcze, że języka nie ogarniasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1. Co znaczy ciepło? Jeśli to ma być naprawdę dobra pogoda, która pozwoli Ci na kąpiel w morzu, to te 300 dni w roku brzmi dość mało realnie. Sprawdź sobie jak wygląda pogoda na najcieplejszych krańcach UE - Sewilla, Malta, Kreta, zobacz jaką pogodę mają w miesiącach zimowych i czy Ci odpowiada.
2. Jedyny kraj, który dawałby radę z pogodą
  • Odpowiedz
@TadzioNorek: co do Tajlandii to przede wszystkim rezygnujesz z kryterium bliskiego i taniego transportu do rodziców.

Pogoda też nie jest jakaś super, bo choć ciepło jest niemal cały czas, to część tego okresu to pora deszczowa (choć nie zawsze jest tak, że bez przerwy pada), a i przegięcie jest w drugą stronę, kiedy jest upalnie i duszno. Niemniej, przynajmniej nie ma chłodnej zimy, jak wszędzie w Europie.

Proste prace w
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Mi się wydaje że to wynika z dwóch rzeczy, zniszczony układ odpowiedzialny za "tworzenie" przyjemności i robienie rzeczy które mogę ci je dawać albo ubijać powstawanie nawet samych myśli które tworzą przyjemności, to chyba nawet pod marzenia można podciągnąć, jedną z przyczyn która niszczy marzenia może być sam wiek i świadomość że koniec jest coraz bliższy, a do tego jak jesteś psychicznie "delikatny" albo nie masz po okładanego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): zgadzam się z OPem, sam mam 43 lata. Jeszcze kilka lat temu podrozowałem na stopa, szwędałem sie po Azji i Himalajach, pływałem na KITE a zimą jezdziłem na snowboardzie w Alpach kilka razy na sezon. Czułem wewnetrzną satysfakcję i radość z życia. U mnie wszystko zniszczył covid. Wpierw restrykcjce i siedzenie w domu, a po nich pomału rozpłyneła sie każda moja aktywnosć, a to ekipa od kite/snowboard sie
  • Odpowiedz
  • 393
@mirko_anonim: Żeby w 2024 roku cieszyć się, że dziecko ma same szóstki to serio trzeba być samemu debilem. Nie ma to żadnego sensu, świadczy o tym, że dzieciak za dużo się uczy, więc cierpią jakieś inne sfery jego życia. Takie świadectwo powinno wzbudzić niepokój rodzica ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no i jaka jest puenta tego wysrywu? Że jak jeden debil co miał słabe oceny zarabia dużo to znaczy że nie warto się uczyć? Jak myślisz, jakby porównać wszystkich debili i wszystkich dobrych uczniów to w której grupie by była wyższa mediana wynagrodzeń?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam takie same odczucia, staram się robić jak najwięcej pod siebie, wychodząc z założenia, że mną nikt się nie przejmuje i muszę sam radzić sobie ze swoimi problemami, czasem jednak nie jest to takie łatwe żeby oszacować jakie zachowanie finalnie będzie dla mnie bardziej korzystne.
  • Odpowiedz
Pytanie do osób, które się wyprowadziły z domu rodzinnego: Gdyby wam się teraz powinęła noga w życiu, to czy macie możliwość powrotu do swojego rodzinnego domu?

#pytanie #kiciochpyta #rodzina #rodzice #polskiedomy #zycie #doroslosc #przemyslenia #ankieta

Czy masz w razie czego możliwość, aby wrócić do swojego rodzinnego domu?

  • Tak 68.1% (62)
  • Nie 31.9% (29)

Oddanych głosów: 91

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach