Takie głupie pytanie. Czy gdzieś w Bielsku-Białej są takie miejsca, gdzie dojadę w ciągu 10-15min od mieszkania, pracy. W górach, z odległym widokiem na zachód słońca, z równym terenem ok 2-3km tak by można było pobiegać pospacerować, z jakimiś ławkami, stolikami na których można będzie się porozciągać, posiedzieć, raczej z dala od typowych osiedli(góry, lasy).

Miałem takie miejsce za młodu w okolicach Nowego Sącza, potem wyprowadzka do dużego miasta, teraz myślę o
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dorośli ludzie wcale nie ogarniają życia tak, jak nam się wydaje. Zawsze uważałam, ze moi rodzice są mega ogarnięci. Ludzie, którzy po prostu wiedzą co i jak robić. Bo tacy się wydawali, jak dorastałam.

Mam 30 lat i mam różne rozterki. Pytam więc co mam robić w sytuacji x? To odpowiadają: No zrób, co jest dla Ciebie najlepsze xD

Hellllloł, ale ja myślałam, ze to wy będziecie wiedzieć?

Jednak
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@cocieboli: Tak jest w życiu że im więcej znasz kilka tym więcej bajka traci czar, dorosłość nie jest oczywista i przystępna, związki nie są proste i słodkie, doktorat już nie oznacza bycia niesamowitym bohaterem tylko pracowitym i bystrym pasjonatem, a wielkie plany życiowe walczą z 'nic mi się nie chce', życie, byle zabić rutynę i jakoś to leci
  • Odpowiedz
@cocieboli: mi stary mówi zawsze że on nie wie, w-----a mnie to niesamowicie, bo nigdy nie wie jak go pytałem w sprawach wynajmu mieszkania, notariuszy, pracy itp.

Ale za to jak on zacznie głosić swoje mądrości to on wie wszystko najlepiej.

Nie którzy po prostu nie powinni mieć dzieci.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Caishen: Portugalia/Tavira
Jestem na wakacjach ale coraz poważniej zastanawiam się czy nie sprzedac biznesu i nie opuścić UK na rzecz południa Europy.
Niestety wpierw muszę się przebranżowić i reedukować.
  • Odpowiedz
zdaję sobie sprawę, że to życie tak szybko mija, że to zaraz ja będę w wieku moich rodziców


@AnonimoweMirkoWyznania: taka kolej rzeczy, to się nazywa życie. Czym szybciej sobie to uświadomisz tym szybciej masz szansę zacząć żyć, a przestać się skupiać na nieistotnych pierdołach. Życie nie jest jak w telewizyjno-reklamowo-instagramowych wrzutkach. Nie ma co rozpaczać tylko zaakceptować, że tak jest. Tak samo jak to, że po dniu przychodzi noc, po
  • Odpowiedz
@ted-kaczynsky: Postaw flache, nie wiem jak jest dzisiaj w takich zakładach ale ja przynosiłem jedną majstrowi a drugą najlepszemu spawaczowi i dawałem jako wpisowe za consulting - i oni potem sami za mną łazili i mnie uczyli albo poprawiali za mnie bo się czuli zobowiązani. Serio pisze, taka flacha to lepsza inwestycja od kursu.

Tylko daj tak żeby nikt nie widział i nie chwal sie że dałeś
  • Odpowiedz
@Arstotzkaball: ćwicz techniki oddechowe, mindfulness, medytacja/joga. Ja polecam książkę potęga teraźniejszości, ale wystarczy że zrozumiesz że czas nie istnieje. Zawsze istnieje teraz. A teraz jest. Jeśli przeszkadza Ci teraz zmień to lub zaakceptuj. Zmieniając teraz ciesz się zmianą w TERAZ a nie czekaj na efekt bo on jest w przyszłości która nie istnieje, jest abstraktem produkowanym przez mózg. Wszelkie nerwice, lęki itd biorą się z mózgu który nie potrafi żyć
  • Odpowiedz
@Arstotzkaball: już żyjesz teraz. Uważnie obserwuj swój umysł. Zauważaj swoje myśli, zauważaj emocje i co najważniejsze zauważaj jak utożsamiasz się z nimi. Bądź uważnym obserwatorem w swoim życiu. To właśnie jest świadomość. Na początku będzie Ci trudno, myśli będą porywały Cie w swój niekończący się wir. Zauważaj je. Zauważaj jakie cierpienie wywołują w Tobie. Zgodzisz się że w pełni świadomy człowiek nie chce dla siebie cierpienia, co oznacza że dając
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Facet, 29 lat, IT, Warszawa, duże korpo finansowe, za chwile obieram własne M w Wawie(hipoteka, spłacę w 4 lata), z domu raczej niezbyt zamożnego, przeciętna polska rodzina robotnicza.

Przeglądam te wszystkie instagramy, modne blogi sukcesu itp.
Jak na miejsce z którego wystartowałem, nie idzie mi źle, studia są, praca za te 17k brutto jest.

Niby
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Powyżej pewnego poziomu nie wejdziesz pracując własnymi rękoma, bo doba ma ograniczoną ilość godzin. Jak masz spoko karierę i dobrze zarabiasz, to ten "następny poziom" widziałby właśnie tak, że rozkręcasz coś własnego i część obowiązków delegujesz pracownikom. Wbrew pozorom, większość ludzi, która do czegoś finansowo doszła, to nie są jakieś gigamózgi w technologicznych dziedzinach, wymyślające innowacyjne produkty. To są zazwyczaj ludzie, co prowadzą jakąś hurtownię materiałów budowlanych, sprzętu agd,
  • Odpowiedz
@reseted: to wspolna z zona. i nie dokladnie wyplata a tyle zarobilismy netto (mamy firme)
ja wtedy bylem testerem z dniowka ponad 600 euro dziennie netto, moja zona jest rekruterem i ma dniowke 600

podatki wiadomo placic trzeba, tutaj firma placi 20% (ogolnie kombinujac placimy laczne podatki prywatne, firmowe i social na poziomie 15-20%), ale niedlugo pewno urosnie do 30 bo duzo kosztow byla jednorwzowa
  • Odpowiedz
@Qwerti69: Najlepsze wspomnienie to jak w 2012 siedziałem w gorące letnie noce grając w Battlefield 3 i słuchając setów z Tomorrowland do 5 nad ranem a potem chodziłem na spacer z nokia 5800 express music aby oglądać wschód słońca przy trackach z pierwszej płyty Kid Cudiego.
  • Odpowiedz
Mireczki, poradźcie coś, mieszkacie w metropoliach. Ja powiatowa Polska B, #it ~5.5k, dziewczyna ~3.5k. Lubimy miasto, w którym mieszkamy. Mieszkanie dość fajne, doinwestowane przez nas jest rodziców, płacimy tylko rachunki. Łącznie koszty stałe co miesiąc mamy ok. ~1.5k (głównie jedzenie).

Czy warto myśleć o przeprowadzce do dużego miasta np. Warszawy?

Realnie mogę dostać ze swoim skillem ~10k, dziewczyna 4-5k. Ale dojdzie wynająć sensowne mieszkanie ~3.5k, dojazdy (pewnie po 1h, my teraz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest w Polsce z długami po śmierci jakiegoś członka rodziny? Umiera brat, ojciec, babcia i dług przechodzi automatycznie na rodzinę? Nic z tym nie można zrobić? Co jak ktoś samotny weźnie pożyczkę czy inny kredyt i umrze? Szuka się wtedy jakichkolwiek krewnych do spłaty? Coś się poprawiło w tej kwestii? #dlugi #banki #kredythipoteczny #polska #oszukujo #zycie
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach