Samochód najlepszym sposobem na teściową. Recepta z przedwojennej Polski
Ożenić się łatwo, ale jak potem wybrnąć z trudnej sytuacji, na to recepty dotąd nie wynaleziono. Pan Stanisław ożenił się właśnie i skrupulatnie odbywał miodowe miesiące u boku pełnej wdzięku p. Stanisławowej. I wszystko byłoby dobrze, gdyby… gdyby nie teściowa, okropna baba mogącą samem swem spojrzeniem zamienić szampana na „Hunyady Janos*”.

#samochody #motoryzacja #heheszki #rozowypasek
francuskie - Samochód najlepszym sposobem na teściową. Recepta z przedwojennej Polski...

źródło: comment_1670246311qwicIfLOSJoKes0eL1pLlP.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

brak chrztu młodego i w efekcie wykluczenie z najbliższej rodziny przez teściową. Nie odzywa się 3 miesiące, każda próba kontaktu kończy mniej więcej jak na załączonym obrazku. Co siedzi w głowach takich osób?

Zanim usłyszała o naszej decyzji potrafiła dzwonić wręcz codziennie, teraz kompletnie się nami nie interesuje.


#chrzest #katolicyzm #rodzina #tesciowa #wiara
H.....e - brak chrztu młodego i w efekcie wykluczenie z najbliższej rodziny przez teś...

źródło: comment_16641012230f2vCHMK01uTEpEdE0HAE5.jpg

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moll: racje może z tą konsekwencją ma. Ale co z tego? Ślub brali 4 lata temu. Od tego czasu mogło się sporo zmienić. A te@ciowa pokazuje to katolickie miłosierdzie. Żałosna jest. I piepszy głupoty. Jak dzieciak dorośnie to zdecyduje.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Duży, duży problem mam u siebie w rodzinie. Od dłuższego czasu trwa wojna między moją żoną a moją mamą. Czasami były spokojniejsze okresy, czasami burzliwe. Jednak teraz szambo się wylało. Ogólnie mieszkamy w oddzielnych mieszkaniach, ale z wyjściem na wspólne podwórko. Większość sytuacji spornych jest o naszą córkę. We wszystkich kłótniach zawsze próbuję stawać po stronie żony. Wychowujemy w sposób może nietypowy dla starszego pokolenia, mało kontaktu z elektroniką,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

no cóż : Może odetnij się od pępowiny i żyj z własną rodziną. To jest Wasze dziecko i Wasze życie, Wy córkę wychowujecie i Twoja żona ją nosiła i urodziła. Twoja matka już swoje wychowała i nie powinna, kategorycznie, się w--------ć w cokolwiek. Może ewentualnie doradzić, jeżeli tego chcecie. Twojej żonie to się nie dziwię, że jej przeszkadza. Mnie dziwi, że wyszła za faceta, który ma ją niżej od swojej matki.
---
  • Odpowiedz
@AyDeeKay: Poinformuj ją, że jest osobą DDA, jej matka i ojciec pewnie rodziców alkusów też mieli i że nawet jeśli ludzie chcą dobrze to mogą mówić totalne głupoty w poczuciu posiadania racji, a jak s-------ą komuś życie to zrzucą tę winę i tak na tę osobę, bo przecież finalnie to ona decyduje. Ojciec alkus, matka pasożyt. Powiedz jej to wprost i spytaj czy chce postępowac tak jak oni i skończyć
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Jestem ze wsi.
Czy teściowie wychowani na wsi są bardziej pomocni niż ci z miasta?
#pytanie

Moja żona urodziła się w mieście ale jej mama jest ze wsi.
I jak wracamy od którejś mamy to zawsze jest jest jakiś słoik albo dwa.( ͡° ͜
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smk666: ale to zajebiście, jesteś w stanie bardzo szybko ocenić w której drużynie gra twoja dziewczyna. Jak na twoje marudzenie pierwsze co robo to „daj spokój ONA TAK MA” to należy dziewczynę kopnąć w dupe i to szybko. A jak próbuje negocjować, nawet ze swoją matką wsiurem, to polecam ją zaklepać jak najszybciej. Nic ci nie pokaże lepiej jak będzie wyglądał układ sił u was w chacie( ͡° ͜
  • Odpowiedz
No gdzie się tacy ludzie lęgną.


@smk666: W dupie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jej to powiedz, że ty śpisz w innych godzinach i guzik jej do tego, a nie męczysz bułę na wykopie. Popsujesz se relacje z teściową, ale przynajmniej postawisz granicę. Z trudnymi ludźmi tak trzeba. Mam trudną babcię i gdybym dwa razy do roku jej nie z----ł, to by weszła na głowę, więc
  • Odpowiedz
Czy też tak macie, że jak obcujecie ze swoją teściową to budzą się was najgorsze rządze. Ja to mam do siebie ogromny szacunek że mam tak silna wolę że jej jeszcze w mordę nie dałem. Ale nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam, mam wrażenie że kiedyś pęknę #tesciowa
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kj5s6f2dk7s54o: jakbym używał tego słowa w kontekście starego testamentu to by znaczyło że rucham te starą żmiję... Chodzi mi o znaczenie nowsze słowa obcować czyli mieć kontakt, mieć do czynienia z
  • Odpowiedz
@Co_za_dzien-78: Ty tak, ale mamusia nie xD i teraz zastanów się ile razy wcześniej mogła zajrzeć na wycieczkę do pokoju synka i jego lampucery ( ͡° ͜ʖ ͡°) zamka w drzwiach nie macie zapewne?
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: normalnie bym napisał, że typ może mieć kompleksy i jesteś jego obiektem, który wzbudza zazdrość i stąd są jego toksyczne zachowania.

Z drugiej strony, to przecież typowy Kowalski. Takich ludzi jak on jest wielu. Przecież nawet na takim Wykopie masz ekspertów od wszystkiego, którzy skoczą ci do gardła i nie przyznają racji.

Odnoszę wrażenie, że idealizujesz siebie. Chyba nawet sam masz nieco takich cech jak on. Pokora połączona z otwartością na
  • Odpowiedz
OP: Czy idealizuje? Może to tak wygląda, ale wydaje mi się że nie.

Dlaczego? Czuję, że znam się dobrze na obszarze ogólnym który studiowałem a potem poszerzałem na kursach (łącznie z 700 h by się nazbierało wysokiej jakości DROGICH szkoleń w tym obszarze), gdzie temat był oglądany od każdej możliwej strony. W części tego obszaru jestem wyspecjalizowany zawodowo. No i skoro skuteczność jest mierzalna (chociażby wynikiem finansowym osiąganym w tym obszarze),
  • Odpowiedz
  • 2
Potrzebuję pomocy bo powoli moja cierpliwość się kończy.
Teściowa ma syndrom:
-Uważaj bo się uderzy
-zabierz jej to bo zrobi sobie krzywdę
-tym się nie będziesz bawić bo sobie zrobisz krzywdę
Córka ma 11 miesięcy i staje przy meblach a ta ją co chwilę asekuruje, przytrzymuje czy pomaga siadać.... Przy nas młoda sama sobie siada, wstaje i popitala po mieszkaniu.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@K_eM1: Nic pan nie zrobisz, a ona w tak krótkim czasie jak widzi Twoją córkę, nie zdąży wpłynąć na jej rozwój. Miej w------e bo dla dziecka i tak liczą się głównie rodzice i to z nich bierze przykład.
  • Odpowiedz
@K_eM1: Powiedz, ze przestaniecie do niej przyjeżdżać lub faktycznie tak zróbcie. My przestaliśmy przyjeżdżać na trzy miesiące, po tym czasie skończyły się komentarze odnośnie wychowania i nieakceptowalne przez nas zachowanie wobec dziecka. Rozmowami i prośbami niestety nie docierało
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#zona #tesciowa #slub #logikarozowychpaskow

Mam kochającą żonę (10 lat po ślubie) i kochającą matkę, oraz jeden duży problem: one się wzajemnie nienawidzą. Wszystko było jeszcze jako tako kiedy mieszkaliśmy daleko od domu moich rodziców, sztucznie się do siebie uśmiechały i jak przyjeżdżaliśmy w odwiedziny udawały że się lubią, problemy się zaczęły kiedy ze względu na moją zmianę pracy przeprowadziliśmy się do miasteczka
  • 71
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 643
Z żoną natomiast często się kłócę o to że nie stanąłem w jej obronie itp itd (trudno żebym stawał przeciwko swojej matce


XDDDD
  • Odpowiedz
konto usunięte via otwarty_wykop_mobilny_v2
  • 785
@AnonimoweMirkoWyznania: Mieszkasz z żoną czy z matką? Oczywiście, że żona ma pierwszeństwo od momentu zawarcia związku.

Największym błędem było bliskie sąsiedztwo. Sprzedaj i wyprowadź się, a potem tylko odwiedziny na święta.
  • Odpowiedz
Za swój najlepszy lifehack uważam to, że już od samego początku znajomości z rodziną męża udawałam, że nie umiem gotować. Ale tak w ogóle, nic a nic, max to woda na herbatę. Dzięki temu na każde święta czy rodzinne spędy mam fajrant, bo po co prosić o pomoc tę lebiegę synową.
Tylko czasem muszę pokiwać głową na "ale pyszny rosołek ugotowałam, lepszego nie jadłaś, co, synowa?" (taaaa, mhm... ;))
Ot takie przemyślenia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach