#anonimowemirkowyznania
Mam problemy z radzeniem sobie ze stresem. Objawia się to, że w takich sytuacjach jak: randka, rozmowa kwalifikacyjna, rozmowa przez telefon z nowo poznaną dziewczyną czy przemówienia publiczne nie potrafię być sobą. Czuję się taki bardzo usztywniony, mówię cicho, robotcznym głosem, nie potrafię się uśmiechać, zdarza mi się zająknąć. Nie muszę mówić, że nie robi to dobrego wrażenia. Pytanie co może mi pomóc w pokonaniu tego? Myślicie, że psychoterapeuta
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Blueweb: Hej, napiszę Ci własne - może coś będzie inspiracją do zauważenia własnych:
-dobrze mi się spało - nie budziłem się w nocy, nic mnie nie bolało
-przywitał mnie piękny ranek, mnóstwo słońca, lekki wiatr
-po wypiciu kawy sprawy w pracy szły jedna za drugą, wymiatałem e-mail za e-mailem
-ciągle ktoś dzwonił i o coś mnie prosił - jestem potrzebny, moja praca jest ważna, inni mogą na mnie polegać
-wszedłem na wykop i mam okazję
  • Odpowiedz
@coolcooly22 z mojego doświadczenia (miałam dwóch terapeutów), jak dystans jest mniejszy, to jest gorzej.
Pierwsza moja terapeutka z nurtu poznawczo behawioralnego to była taka, że czułam się jakbym poszła do cioci na ploteczki, bo opowiedziała mi coś o sobie, a bo coś tam itd. Generalnie nic nie wyniosłam z tej terapii, bo ani nie skupiałam się na problemie i była ta atmosfera zbyt luźna.
Teraz chodzę na psychodynamiczną i moja terapeutka
  • Odpowiedz
Jak nauczyć się nie płakania w sytuacjach (czasami mało) stresowych/smutnych? Mam z tym duży problem. Wiem kiedy są te momenty w których nie powinno się okazywac emocji, ale po prostu nie potrafię :( kiedy czuję, że rozpłakanie nadchodzi, to nie wiem jak to powstrzymać. W tym nie chodzi o grę na emocjach, bo naprawdę nie mam tego na celu. Czuję ogromne zażenowanie, kiedy się to dzieje, więc celem nie jest szantaż emocjonalny,
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tekturowypies mi łzy napływają trochę do oczu w podobnych sytuacjach, ale chyba tego aż tak nie widać. A jak chce mi się płakać to idę do kibla.

Ja na pewno nie pomyślalbym o Tobie nic złego gdybyś zaczęła płakać przy mnie w pracy, czy coś. Te osoby powinny zaproponować Ci pomoc, rozwiązanie sytuacji, pocieszyć..
  • Odpowiedz
@tylkoocosspytam: Tak.
Osobowość chwiejna emocjonalnie jest ciezka do prowadzenia w psychoterapii, a ta Pani poradziła sobie świetnie z kilkoma bardzo trudnymi pacjentkami. Dlatego ja polecam.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Zna ktoś dobrego psychoterapeutę we #wroclaw który pomoże mi zaakceptować bycie odpadem genetycznym, samotność i bycie samemu do końca życia? Cena nie gra roli. #samotnosc #terapia #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5eb94a2446fe92d49c8d060c
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawdajestszowinizmem: Jedyne co mogę polecić, to unikanie kobiet terapeutek. Jak jesteś niewyględny z twarzy, nie masz wzrostu i odpowiedniej sylwetki, to lepiej poszukaj faceta, bo niestety terapeutki też są kobietami i mają zerową tolerancję na "żalenie się" (niezależnie od tego czy się żalisz, czy po prostu stwierdzasz na luzie fakty) nieatrwkcyjnych dla nich mężczyzn. Ja zrezygnowałem już z prób podjęcia terapii, bo to przekraczało granice absurdu u kobiet, a mężczyznom jakoś
  • Odpowiedz
@xaliemorph: dlatego ograniczyłem fb a jeśli już używam to nigdy ze ściany tylko wchodze z przeglądarki od razu w kilka mocno specjalistycznych grupek. Na komórce nieużywam.
  • Odpowiedz
@plusujemny: Mimo że na nim przesiaduję zdecydowanie za dużo to jednak nie widzę problemu w tym że mnie aż tak mocno coś ominie bo główną mogę sobie scrollować i scrollować wiele dni w tył i informacje będą dokładnie tak samo posortowane i dostępne jak były tego dnia co weszły na główną. Co prawda parę wykopowych afer w ten sposób przegapiłem dowiadując się np. po 2 dniach ale dużo łatwiej można
  • Odpowiedz
@justguylol: Staraj się być tu i teraz, koncentrować na rzeczywistości, która cię otacza. Podziel siebie na 3 sfery: co postrzegam, co czuję, co myślę. Prowadź wewnętrzny monolog, np. " 1 sfera. Za oknem widzę drzewo, jest zielone i karłowate. 2 sfera. Co mi robi to drzewo? Lubię to drzewo. Lubię wrony, które na nim siedzą. Czuję spokój. 3 sfera To drzewo i inne obok niego to chyba kosodrzewina. Ten park
  • Odpowiedz
Hej, coraz gorzej się psychicznie czuję i to naprawdę ostro. Obecnie chodzę na terapię raz w tygodniu, co miesięcznie wynosi mnie 480 ziko. Sporo. Zdarza mi się pracować, ale ostatnio nawet z tym mam problemy. Mam kredyt studencki i tak myślę - warto przeznaczyć całego tysiaka miesięcznie na terapię? Tzn. w sumie chyba tak zrobię, bo co mi po kasie, skoro sobie palnę w łeb, ale z drugiej strony jeśli bym się
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ThreeDog: Terapia to dosyć tricky rzecz. Pomaga, ale przez nią mam jeszcze większą autorefleksję i jeszcze większy rozpierdziel w głowie, aczkolwiek bez niej pewnie już by mnie tu nie było. Dopóki pierwszy raz nie poszedłem, nie wiedziałem jaka to ulga móc pogadać z kimś, kto SŁUCHA Ciebie, a nie myśli o tym, żeby wtrącić swoje pierdoły.
  • Odpowiedz
@ThreeDog: w terapii normalne są gorsze okresy, bo grzebiesz w swoich traumach i uczysz sobie radzić z emocjami, które im towarzyszą

@co_jest: nie wiem czy chodzenie częściej miałoby pomóc, wydaje mi się że jednak musisz przeczekać ten okres. Ale zapytaj swojego terapeuty, bo ja patrzę ze swojej perspektywy, a Twój przypadek może być inny.
  • Odpowiedz