Chciałem tylko ostrożnie zwrócić uwagę, że liczba miejsc na kierunku lekarskim drastycznie wzrosła w ostatnim czasie.

20 lat temu medycyna była dostępna tylko w dużych ośrodkach wojewódzkich.

Liczba ludzi w roczniku 1983 wynosiła 726 tys., a miejsc było 2300. Rocznik 2007 to z kolei 388 tys. ludzi i aż 10 500 miejsc na studiach medycznych.

Wniosek?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam wrażenie, że ludzie, którzy grzeją temat "lekarzy 100k" urwali się z jakiegoś innego uniwersum.
Nie od dziś wiadomo, że lekarz ma chałupę co najmniej 150m2, nie jeździ byle jakim autem, nie jeździ na byle jakie wakacje.
Nie od dziś wiadomo, że prywatnie załatwia się coś szybciej, bo prywatnie terminy są od ręki - nawet te w ramach NFZ,
Nie od dziś wiadomo, że lekarze dostają "łapówki" za szybsze terminy,
Nie od
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Doktor_Proton: Oczywiscie ze nie od dzis to wszystko wiadomo. Ale czy to zle ze wreszcie temat jakos sie przedarl?
Politycy i lekarze wiedzieli od zawsze. Ale nic z tym nie robili bo im to pasowalo.

Ludzie wiedzieli od zawsze. Ale nic z tym nie robili bo zdawali sobie sprawe ze jednostka nic nie zrobi.

A tutaj okazja - szambo wybilo wiec da sie naglosnic. I czy to zle ze sie
  • Odpowiedz
Aż dziwne, że się zwolnileś.


@Qullion: Ja do pracy przychodze pracowac i zarobic. A nie sie fqurfiac i wrzodow zoladka nabawic.
To co sie tam odwalalo wybitnie mi nie pasowalo.

Zwolnilem sie i postanowilem se zrobic wakacje po 9 latach pracy. Mialem oszczednosci wiec spoko. Roboty nie szukalem ale po 3 miesiacach mi UP zalatwil robote (bo pierwsze 3 miesiace mi nie musial zasilku placic. Wiec znalazl mi robote ktora tam wisiala przez
  • Odpowiedz
To ja dorzucę od siebie cegiełkę. Przypomniało mi się jak teściowa wylądowała kilka tygodni temu w szpitalu, mieli jej zrobić badania, bo rodzinny zasugerował guza na płucach. Teściu oczywiście starym zwyczajem kilka stów do koperty. Spotyka ordynatora i zagaduje "Dzień dobry, nie ma tu kamer?", po czym wręczył mu kopertę. Wiecie jaka odpowiedź była? Z bananem na ryju "Czym się pan przejmuje, najwyżej obojga nas zamkną". Czaicie?Jakim to chujem trzeba być, żeby
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeba dodać, że za każdym razem jak ktoś próbował robić porządek w służbie zdrowia, to konowały straszyły, że do Niemiec wyjadą xD

No to wypier*alać, już to widzę jak Hans wam pozwala wpisywać lewe dyżury i korzystać z państwowego sprzętu jak wam się podoba xD Niemcy i każdy poważny kraj by sobie nie pozwolił, a w Polsce macie eldorado dlatego tu siedzicie

#lekarz #lekarz100k #szpital
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach