W niektórych językach są takie słowa, które czasami trzeba "tłumaczyć" opisowo. Jedno słowo, które wyraża wiele konkretnych myśli, itd. Właśnie wymyśliłem nowe słowo: rekompensata dla Żydów.
Wjechał Zaporożec w Mercedesa. Z Merca wychodzą karki i wyciągają z Zaporożca dziadka. A dziadek spokojnie mówi: - Chłopaki, po co się złościć. Chodźcie, lepiej napijemy się herbaty i zjemy pierniczki. - Dziadku, wariata strugasz? Jedziemy twoje mieszkanie na nas przepisać! - Chłopaki, szanujcie trochę starszego! Wypijemy herbaty z pierniczkami, pogadamy... Koledzy wymienili spojrzenia, no ale nic. Poszli za dziadkiem. A ten zamiast do jakiejś knajpki prowadzi ich do parku. Siadają na
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu: - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: - A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale
Ja: Jakie jest hasło do wifi? Barman: Najpierw kup drinka Ja: Ok, w takim razie piwo proszę Barman: Heineken będzie ok? Ja: Tak, ile płacę? Barman: 8 złotych Ja: Proszę. Więc jakie jest hasło fo wifi? Barman: Najpierw kup drinka. Wszystko małymi literami i bez spacji.