Język jakim się posługujemy kreuje rzeczywistość która nas otacza.
Dlaczego śmierć kobiet na wojnie traktowana i opisywana jest w szczególny sposób? Czy to jest jakaś większa tragedia niż śmierć mężczyzn i chłopców? Gdyby nagłówek brzmiał "zginęło X cywilów, w tym Y blondynów" to wszyscy chyba zgodzą się, że brzmi to absurdalnie. Ale jeśli nagle zamiast blondynów są kobiety, to już




















Czy trzymasz się mebli, żeby cie nie jebli?