#smierc albo #zycie Nigdy nie widziałem wisielca Do dziś. Młoda dziewczyna powiesiła się na drzewie, przydomowym drzewie. Nie wiem jak to było ale kumpel dostał cynk w stylu: jest #!$%@?, myślałem że jakaś #!$%@? więc od razu zdjąłem w biegu okulary itp. Ale nie. Dobiegliśmy, zobaczyłem, z oddali jak koleżka, który wcześniej dobiegł i odcina wiszące ciało. Ciało to już było nie żyjące. Opadło bezwładnie, dobiegliśmy, kumpel zaczął robić sztuczne oddychanie, po
Pamiętacie ptasią grypę? Zabito setki tysięcy ptaków.

A choroba szalonych krów? Także zabito ich ogromne ilości.

Ze świniami była jakiś czas temu podobna historia. I mam wrażenie, że wraca.

W całych tych zawieruchach z Ukrainą, ktoś się Polakom odwdzięcza za ich "pomoc" ludziom, którzy nie spodziewaliby się raczej (biorąc pod uwagę kontekst historyczny) z tamtej strony, Polska wyszła na tym jak Zabłocki na mydle.

Niedawno przedstawiono informację w AgroBiznes i tu.

To