Pojechałam dzisiaj na cmentarz do mojej bratowej, kupiłam kwiatka i znicze pod cmentarzem, usiadłam sobie na ławeczce przy jej grobie i miałam nieodpartą potrzebę mówienia do niej. Opowiadałam o jej synu, o jej mężu, o tym jak wiele się zmieniło przez te lata. I jakoś tak, oczy mi się spociły, głos się nieco złamał, bo dotarło do mnie, że naprawdę za nią tęsknię. To też powiedziałam do milczącego nagrobka.
Jakiś mężczyzna stanął
Jakiś mężczyzna stanął


























Trzeba pamietać że piątek 16go to pechowy
Wgl ten miesiąc jakiś taki nie wiem
#fatum #zal