zawsze jak widzę karetkę która jedzie na sygnale i np zjezdzam jej z drogi na swiatlach razem z reszta samochodow to sobie tak mysle ze na chwile takie zamieszanie, wszyscy ustepuja, samochody sie rozstepuja i w ogole kazdy jakby przejety, a za chwile wszystko wraca do normy

w karetce np. czlowiek wlasnie umiera, walczy o zycie a wokol ludzie ktorym sie spieszy do domu bo np jesc im sie chce albo srac
Zapomniałem Wam powiedzieć co mi się śniło...

W moim śnie wszedłem sobie do windy w jakimś wieżowcu. Nie mam zielonego pojęcia gdzie jechałem ale chciałem jechać na 7. piętro. Wciskam i jadę ale winda nie zatrzymała się na 7 tylko jechała jeszcze wyżej i wyżej i w pewnym momencie usłyszałem huk i zdałem sobie sprawę z tego, że zaraz umrę bo rozpędzona winda "wypadła" z budynku i spada ze mną w środku