#rock #punk #punkrock #polskamuzyka
#cultowe (1043/1000)

Armia - Niewidzialna Armia I z płyty Armia (1988)

Wróciłem po świętach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Propozycja na dziś to debiut Armii, który został przeze mnie pominięty w "pierwszym tysiącu", i generalnie jest przeze mnie trochę pomijany w stosunku do innych płyt. Muzycznie miewa sporo wspólnego z prostym punkiem tamtych lat, a tekstowo, czy ogólnie w kwestii klimatu, poziom abstrakcji i bajkowości
#muzyka #punkrock #sexpistols #70s #klasykmuzyczny #lifelikejukebox
26 grudnia 1976 r. w londyńskich Wessex Sound Studios zespół Sex Pistols nagrał piosenkę "God Save the Queen", drugi singiel promujący jedyny album studyjny grupy - "Never Mind the Bollocks Here's the Sex Pistols". Pierwotnie utwór miał nosić nazwę "No Future", ostatecznie menedżer Malcolm McLaren zdecydował się na wykorzystanie tytułu brytyjskiego hymnu.
Sex Pistols - "God Save the Queen"
#punk #punkrock #hardcorepunk #polskamuzyka
#cultowe (1039/1000)

Eye for an Eye - Razem z płyty Krawędź (2012)

Mniej mnie drażni zdominowanie zespołu przez ten wokal niż np. w Bladych Lokach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A poza tym przebija się gdzieniegdzie fajne riffowanie, trochę niesztampowe, przypominające oryginalny HC punk ze wschodniego wybrzeża :)

------------
#cultowe - tag do śledzenia lub czarnolistowania przez tych którzy followują moją osobę z innych powodów
Śmieszne jest to że zawsze z biegiem czasu antysystemowe zespoły kończą tak że ugadują się z władzą i stają się częścią maszyny z którą tak niby zaciekle walczyli. Sergey Shnurov swego czasu był przeciwko Putinowskiej władzy a obecnie śpi z Putinem w jednym łóżku i robi piosenki o tym jaki to Zachód jest zły wobec Rosji, ale o Putinie nic. Kukiz podobnie, wielki antysytemowiec a koniec końców założył własną partię i sam
#rock #punk #punkrock #crustpunk #sludge
#cultowe (1020/1000)

Amebix - Beyond the Sun z płyty Arise! (1985)

Jedyne w swoim rodzaju brakujące ogniwo ewolucji pomiędzy Joy Division i Neurosis, pomiędzy post-punkiem i post-metalem. Naprawdę byłem/jestem pod ogromnym wrażeniem, że w jednej piosence można śpiewać jak Ian Curtis i jak Scott Kelly.

No i jak ich usłyszałem po raz pierwszy (a wiedziałem że obrośli jakoś tam legendą wśród crustpunkowych maniaków) to zaskoczeń nie było
#punk #rock #punkrock #polskamuzyka
#cultowe (1016/1000)

Whitman - AK47 z płyty Ostateczny Argument (2006)

Trzeba coś wrzucić, żeby ktoś nie pomyślał że zaniedbuję tag ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A więc taka mało znana punkowa banda ze Śląska, może niezbyt ambitne podejście do punkowania, za to dość intensywne i całkiem wpadające w ucho :)

------------
#cultowe - tag do śledzenia lub czarnolistowania przez tych którzy followują moją osobę z
#punk #rock #punkrock #hardcorepunk #polskamuzyka
#cultowe (1006/1000)

Apatia - Nie Pozwalam z płyty Manipulacja Zniewolenie (2002)

Krótki numer, żeby nie przedłużać :)
Mógłbym dać każdy z tej płyty, paręset dni temu wleciało Nie Będę Klęczał, ale przecież Na Ile Się Wyceniasz, Krótka Chwila czy Jak Przedmioty to też ich hiciory ;)

To ich materiał na którym zatrzymałem się najdłużej (ale nie zacząłem od niego), urzekł mnie nie tylko energią czy przekazem
@cult_of_luna: jako rodowita pyra, co juz niejednokrotnie na tym tagu zaznaczalem po prostu nie wypada mi nie zaplusowac :DDDD dla mnie Apatia to jedna z ikon polskiego hard core punka. to rowniez bardzo zajebista ekipa, ktora kiedys baaardzo aktywnie dzialala na terenie poznania i nie tylko. wielu z nich nadal bardzo aktywnie dziala. zespol ktorego nie mozna pominac w histori polskiej sceny alternatywnej.
ps. wydaje mi sie ze cos bylo ale
#rock #punk #punkrock #polskamuzyka
#cultowe (994/1000)

Moskwa - Słyszę z płyty pt. Moskwa (1989), a wcześniej z płyty Nigdy! (1986), ze względu na jakość audio postuję tę wersję powtórnie nagraną

Bardzo lubię ten materiał, jedna z najlepszych punkowych i okołopunkowych płyt tamtych czasów w Polsce, chociaż zawsze twierdzę że trąci to speed/thrash/heavy metalem lat 80 :)

Wpada więc drugi numer pod tag, obok nieśmiertelnego killera pt. Nigdy z tych samych dwóch kaset.
@c4tboy: Dwa razy byłem na ich koncercie w klubie, dobre 10/13 lat temu i dwa razy omal wpieprzu nie dostałem.

Analogsi przyciągali obie strony, punków i skinów. Jedni dla posłuchania, drudzy dla bójki.

W sumie zabawne to jest dzisiaj, bo minęło ledwie 10 lat, a tych subkultur już nie widać. Nawet nie ma tych mordowni w których grywali, bo klubami ciężko to było nazwać.

To już wówczas była końcówka, ale no