Na codzień żyje w pędzie, denerwuje się wieloma rzeczami, ale od czasu do czasu dostaję chlust zimnej wody w pysk, a mianowicie wtedy gdy zdarza mi się jakiś pogrzeb. Biorę dzień wolny w pracy i przeżywam ten dzień w zadumie, przypominam sobie, że metą codziennego wyścigu jest cmentarz.
Dzisiaj zaliczyłem kolejne takie otrzeźwienie, i bardzo dobrze, ale zasnąć będzie ciężko.

#feels #pogrzeb #oswiadczenie #smierc
@knifers: na sadolu w technikum dużo przesiedziałem, ale wtedy jednak wolałem hcfor. Byłem ciekaw czy na wypoke można gdzieś przeklejki z reddita robić. Obecnie jakoś nie mam tak wielkiej potrzeby oglądania śmierci innych ludzi, czasami odpale sobie wspomnianego wyżej subreddita, żeby przypomnieć sobie jak kruche jest ludzkie życie i jak mały wpływ na nie możemy mieć.