@Maxior99: a w praktyce po chlopsku czy tam po normiczemu; jesli bedziesz ciagle probowal i odnosil porazki to staniesz sie toksykiem a nawet jesli ci sie uda to w glowie bedziesz mial wizje ze jesli rozstaniesz sie z dziewczyna to znowu bedziesz przechodzil przez te pieklo.

dlatego optymistami aka oskarkami sa ludzie ktorym cos po prostu latwo przychodzilo
  • Odpowiedz
@Maxior99 Co masz do stracenia - czas, nerwy, godność, ostatnie strzępy samooceny i pewności siebie. Co masz do zyskania - nic. Niektórzy cope'ują, bo nie doszło do nich, że nie mają szans. Fajnie tak żyć w nieświadomości i żywić się fałszywą nadzieją, ale są tacy, którzy przejrzeli na oczy i odłączyli się z tego matrixa.
  • Odpowiedz
@meltdown: Mój najdłuższy związek trwał 5 lat, z czego ostatnie 2 były przesiąknięte chłodem i samotnością. Fizycznie jesteście blisko ale mentalnie jak obcy ludzie, straszne uczucie.
  • Odpowiedz
@Squatlifter Co Ty pieprzysz, że od siłowni mu się kościec powiększy???? Nagle mu nadgarstek urośnie???

Owszem, masę zbuduje ale i tak będzie ograniczony przez uwarunkowania genetyczne, a drobny kościec to pierwszy tego objaw...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@apfi: tu są przecież ludzie, którzy nigdy nie mieli choćby koleżanki itp. Gdzie zatem wariant "nigdy nie pisałem"? Rozumiem, że zawiera się w tym ostatnim, ale brakuje w tej ankiecie takiego dosadnego "nigdy" zamiast jakiegoś normicko brzmiącego 7 lat i więcej.
  • Odpowiedz
  • 1
@artem17 z ziołowych możesz próbować Relan. Spróbuj sobie kupić positivum (faktycznie pomaga). Z takich rozładowujących napięcie to Pregabalina, ale to chyba tylko na receptę jest.

Jak już to psychiatra. Psycholog tylko Cię będzie irytować i on nie ma uprawnień do przypisania Ci leków. Jeśli chodzi o wizyty online - to polecam. Bodajże na zapytajlekarza czy jakoś tak się idzie umówić.

Ja też miałem kiedyś moment załamania. Znaczy moment... Trwało to 8mcy,
  • Odpowiedz
@artem17: pociesze ze nawet w Szwajcarii osoby w kryzysie depresyjnym maja te samwe problemy z dostepnoscia. Ja akurat dyzuruje z Policja i jak mamy telefon od pacjenta ze ma mysli S to ja kieruje go wtedy na oddzial zamkniety, co tez ma swoje wady ale przynajmniej przyspiesza leczenie (czesto nastepnego dnia czy po 3 dniach idzie z lekami do domu). Zanim jeednak radykalne decyzje podejmowac zaczniesz o odlaczaniu sie od
  • Odpowiedz