@anonanonimowy321: jak na przegrywa zwróci uwagę plec przeciwna, to musi byc w tym jakiś feler. Albo to bedzie jakas mamuska, albo sporo starsza, albo szukajaca bankomatu. Ta ukrainka ode mnie nie ma chyba zbytnio brania wsrod plci przeciwnej, a do tego ona chyba szuka kogos zeby razem np placic za wynajem, a wiec dochodzi czynnik ekonomiczny. Podobaja ci sie pewne ladne, szczuple, jedrne, no ale one beda szukaly kogos wyzszego
  • Odpowiedz
julka z pracy mi powiedziała że "jestem strasznie depresyjną osobą" i nie rozumiem czemu, co mam robić żeby tak ludzie mnie nie postrzegali? śmiać się na głos? albo np. powtarzać często "ale mam dzisiaj dobry humor"? tak będzie ok?

#pytanie #s----------e #samotnosc #zalesie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:

zaliczone 4 dziewczyny


jakim pustostanem trzeba być, żeby tak pisać o ludziach? Mistrz żenady. Nie możesz nikogo znaleźć, nie przez geny, tylko dlatego że nie masz żadnego kręgosłupa moralnego i przy tym masę kompleksów, więc nie wyrwiesz idiotki, a mądra babka będzie tobą gardzić. Masz wybór, albo wziąć się za siebie, mieć trochę odwagi w życiu, przewartościować życie, albo upodlić się do końca, stać się toksyczym kłamcą i po
  • Odpowiedz
@TTedbundYY: Z jednej strony podajesz skrajne przykłady na poparcie swoich tez ale z drugiej......no nie da się ukryć że genetyka plus wczesny etap życia ma kolosalny wpływ. A jednocześnie są to czynniki bardzo często ignorowane bo przecież chcemy mieć pełen wpływ na życie i jakoś nie jest łatwo się przyznać że sukces w jakiejś dziedzinie to nie tylko wynik własnej pracy ale przede wszystkim tych czynników na które nie mamy
  • Odpowiedz
Czy jest ktoś archiwistą???


@Akinori456: Pracowałem w Januszexie sortując papierki od robolstwa. Byłem można powiedzieć, że byłem archiwistą bo skanowałem dokumenty i chowałem do szuflady. Co mi zdrowia napsuli to tylko ja wiem. To wcale nie jest praca dla typowego piwniczaka. Przynajmniej ja miałem u siebie wymuszony kontakt z ludźmi.
  • Odpowiedz
@Akinori456: Niestety tak ¯\(ツ)/¯
Tzn program zajebisty, chociaż niestabilny jak moja ex. Ale w kołchozie używam go nie do tego, co bym chciał ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Sandevistan: Ja już od dziecka bałem się rówieśników, po prostu się bałem, zwykły strach bez powodu. Jak tak teraz sobie pomyślę, to już świadczyło o czymś niezbyt ciekawym i nieźle prognozowalo o tym, że na dobre życie nie ma co liczyć...
  • Odpowiedz
Tak to się żyje tutaj w tej krainie, spokojnie, powolutku.. To powiatowe życie jest se. Tu nic się nie zmienia, tu umieralnia, dla dziadzi, takich jak ja, ehhhh.


@Van-der-Ledre: z drugiej strony ja na przykład w mieście jeszcze bardziej nie mogłem się odnaleźć
  • Odpowiedz
@Van-der-Ledre: generalnie to masz tu wszystko: powierzchnia działki gwarantująca intymność, przyroda, bo zawsze jakaś rzeczka, jakiś lasek, generalnie cisza i spokój, czasem nawet klimat jeżeli umiesz go szukać, wieczorem spacerek z pieskiem, cisza, Ty i piwko w altance po 22 xD @Szarmancki-Los z uwagi na to co piszę wyżej to jest najlepszy pomysł na ustabilizowane życie, zawsze mi się wizualizuje serial "Ranczo" xD
  • Odpowiedz