#anonimowemirkowyznania
Jakie macie postanowienia noworoczne? Muszę coś zmienić w swoim życiu. Każdy dzień wygląda tak samo: wstaję, praca zdalna, przeglądanie internetu, sprawdzenie czy nadal 0 par na tinder, sen. Dla urozmaicenia dokładam też masturbacje albo alkohol. Żeby zrobić coś szalonego to czasem robię zakupy spożywcze i tyle. Nic się nie dzieje w moim życiu. Nie mam znajomych. Potrzebuje czegoś nowego, zmiany otoczenia, zrobić coś czego jeszcze nie robiłem, zaskoczyć się czymś. Wpadłem w takim marazm, że nic mi się nie chce. Potrzebuje chyba wrażeń. Coś co mnie obudzi, poczuje że żyje a nie tylko wegetuje. Wyjdę czasem na spacer czy do centrum handlowego ale to nudne i za chwile wracam do pustego domu. Jakieś pomysły co zmienić w 2023?

#przegryw #postanowienia #postanowienianoworoczne #rozwojosobisty #samotnosc #feels #przemyslenia #tfwnogf #blackpill #depresja

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jakie macie postanowienia noworoczn...

źródło: comment_1671483633torzC5sd2lKGLkuPsu0LkD.gif

Pobierz
Dziś był aktywny dzień dla mnie. Tak na prawdę to pół dnia, bo o 14 wstałem. Postanowiłem że już czas kupić prezenty i gdzieś się przejechać. Tak też zrobiłem. Udałem się do trójmiasta. Jechałem pewnie pomimo że warunki były niezbyt dobre. Dobrze, że tydzień temu kupiłem zimówki nowe, od razu jest ten komfort psychiczny dla człowieka. Na bramkach jakaś p0lka wcisnęła się przede mnie chamsko prawie rysując moje audi. No ale cóż. Mi tam się nie chce wykłócać na środku autostrady. Na dalszym odcinku drogi i tak wyprzedziłem jej sruva i pojechałem w siną dal.

Na miejscu udałem się do wielkiej galerii. Normictwa wszelkiej maści bardzo dużo ruch olbrzymi. Oskarki, julki, rodziny z dziećmi. No i ja kroczący samotnie wśród nich. Wszyscy ładnie ubrani, wydający duże sumy pieniędzy. Galeria ładnie udekorowana, świątecznie, świąteczna muzyka. Generalnie czuć było, że już niedługo święta.

Zwróciłem uwagę, że praktycznie wszystkie julki wyglądają tak samo, jak z jakiegoś katalogu. Średnia wzrostu u oskarków wynosi już chyba 190 cm, bo wszyscy byli praktycznie wyżsi ode mnie o głowę. Nachodziłem się po tych sklepach, kupiłem co chciałem. Zmęczyłem się nawet. Potem udałem się na obiad nad motławę. W restauracji stolik obok miała para. Chłopak w moim wieku i jakaś małolata. Podczas czekania na posiłek przysłuchiwałem się ich rozmowie. Oskarek cieszył się, że na święta jadą z julką i jej rodzicami na termy do Zakopanego. I że czeka ich tam bardzo "romantyczny" pobyt. Julka opowiadała coś o swoich koleżankach, oskarek o imprezach itd. Później zaczęli się ordynarnie obściskiwać i całować. Dobrze, że przyszedł mój obiad bo bym chyba nie wytrzymał. Obiad bardzo dobry, medaliony mięsne w sosie chrzanowym z frytkami sałatką oraz sokiem, cena też przystępna. Oskarek miał zamówione spaghetti x2. Oczywiście to on na koniec zapłacił za wszystko. Później jeszcze przeszedłem się wzdłuż motławy i udałem się w drogę powrotną.

Nocna
Van-der-Ledre - Dziś był aktywny dzień dla mnie. Tak na prawdę to pół dnia, bo o 14 w...

źródło: comment_16714831521oKgi4RZRLo9YEMRbn1OmN.jpg

Pobierz
Ale mam mętlik w głowie, mam możliwość pójścia na pewne warsztaty w języku angielskim (którym posługuję się świetnie) ale z powodu ##!$%@? i #samotnosc boję się iść bo pewnie będzie sporo wielkomiejskiego #normictwo w spodniach z szerokimi nogawkami i makaronami na głowie.

Staram się poprawić swoją sytuację i robić jakiś small talk z ludźmi, pogadać z kimś choćby parę minut ale fakt przebywania w gigantycznym skupisku tak dynamicznych
@inrzynier: Neetowałem przez 3 lata, ale ponad rok w ogóle nie wychodziłem z domu, normalnie jak niepełnosprawny, bo się bałem ludzi, miałem o sobie mniemanie mniejsze niż najgorsze gówno, depresja lekooporna to straszna #!$%@? miras nie polecam teraz na szczęście już się wyleczyłem dzięki mądremu psychiatrze i neurologowi, którzy znaleźli dla mnie odpowiednią terapię i normalnie pracuję - powiem Ci, że nigdy nie było lepiej niż w tym momencie.
  • Odpowiedz
Ehh chłop 21 lat, a śpi z pluszaczkami, konkretnie z 2 pluszowymi żmijkami. Kto to widział, pewnie każda julka czy normik by się ze mnie śmiali.. Dostałem je od mamy na 10 urodziny. Bardzo chciałem mieć wtedy pluszową żmijkę. I dostałem, aż dwie. Bardzo się wtedy cieszyłem. Były ze mną w wielu przeróżnych miejscach. Między innymi jadąc co roku na wakacje, zawsze je zabieram i śpię z nimi. Ciekawe co sobie pokojówki
Van-der-Ledre - Ehh chłop 21 lat, a śpi z pluszaczkami, konkretnie z 2 pluszowymi żmi...

źródło: comment_1671425218tthxdpQynonaz35NoTa7lg.jpg

Pobierz
Niedzielnym wieczorem 18 grudnia 2022 roku skończyłem moje siódme mistrzostwa oglądane w całkowitej samotności. Euro 2008 było moją ostatnią okazją, kiedy oglądałem mecz w towarzystwie znajomych. Nikt z mojej rodziny nie ogląda meczów, a znajomych od tamtego czasu zero.

MŚ2010, Euro2012, MŚ2014, Euro2016, MŚ2018, Euro2020, MŚ2022 przez te lata wszystkie mecze oglądane dokładnie w tym samym miejscu, w tych samych czterech ścianach, na tym samym fotelu, z kubkiem herbaty, czasem z paczką cziperek, w całkowitej ciszy.
Od Euro2016 oglądam mecze z przeglądaniem mirko w przerwie, albo w trakcie -jak mecz jest słaby-, a od Euro2020 czasem oglądam z odpalonym na boku streamem gdzie ktoś ogląda ten mecz. Cała reszta nie zmienia się od lat.

Żałuje, że mecze zlewają mi się w jedną wielką papkę. Łatwiej zapamiętać mecz jak kojarzy się z okolicznościami w jakimi się go oglądało. "A pamiętasz ten mecz?" "Tak, oglądałam go ze znajomymi u Zbyszka, a tamten z Jadzią i Maćkiem w Pierdziszewie w barze..." No ja nie pamiętam, który mecz był który, bo oglądałem wszystkie w dokładnie takim samym anturażu.
DoktorNauk - Niedzielnym wieczorem 18 grudnia 2022 roku skończyłem moje siódme mistrz...

źródło: comment_1671410928wV5WoMSe50NnoWSMjexvUq.jpg

Pobierz
@DoktorNauk: 2 lata temu kupiłem sobie wypasiony telewizor, oleda za całą wypłatę. Na początku miałem go u siebie w pokoju żeby był tylko dla mnie. Po 3 miesiącach wyniosłem go do salonu i więcej ogląda go ojciec niż ja. Spytasz dlaczego? Bo nie potrafię czerpać przyjemności z oglądaniu samemu... Oglądam bez zainteresowania, nie mam z kim dzielić wrażeń, emocji z seansów... Netflixy, HBO, prime opłacam a nie oglądam xD Piłką
  • Odpowiedz
wyżalę się tu wam i sobie, bo nawet nie mam komu a rodziny to nie interesuje

w październiku zaczęłam studia, chodziłam na zajęcia jakiś czas, ale tak na dłuższa metę to się załamałam i przestałam

większość czasu podczas zajęć czułam się strasznie zagubiona i samotna, bo nie potrafię zagadywać do ludzi i mimo starań często podczas przerw zostawałam sama kiedy grupki z roku się gdzieś rozchodziły, i bycie samą w takim nieznanym nowym otoczeniu było dla mnie stresujące i bolesne, nawet próbowałam zorganizować sobie czas chodzeniem do sklepu, spacerem po parku albo przy notatkach
ale potem wracałam na wykłady czując się jak gówno i z trudem powstrzymując łzy, bo jakieś 80% czasu miałam ochotę rozpłakać się na środku jak dziecko i tak stać, mnóstwo było dni codziennie że wracałam zmęczona zestresowana do domu i ryczałam w poduszkę całą noc, a rano rzygałam ze stresu
@Dej_mi: To żadna rozmowa, tu chodzi o problemy generujące stres, nieśmiałość, fobie, strach przed odrzuceniem i tonę innych rzeczy, a nie rozmowę. Rozmawiać na pewno umie,bo to pokazuje internet. Każdy umie tu nawijać, a w realu nie, bo dochodzą emocje i tyle. Jak w domu rodzic np karcił to schemat się zrobił.
  • Odpowiedz
Kawaler, lat 27 wysoki, chudy, anorektycznie na 9 morgach piachu pozna różową ( słaba ziemia to dlatego). Pracuje zawodowo, jako robol. Posiadam ciągnik, używany, zachodni. Nie długo więcej morg, większość maszyn kupuje jeszcze, bo zaczynam gospodarzyć, choć powoli posiadam już jakiś park maszynowy. Uprawiam w tym roku pszenicę, i na wiosnę coś jeszcze posieje. Poznam różową, żeby była fajna, gotowała rosół, bezdzietną, nie musi wierzyć. Może być z problemami psychicznymi, bo sam
T.....e - Kawaler, lat 27 wysoki, chudy, anorektycznie na 9 morgach piachu pozna różo...

źródło: comment_1671395778KuS4m7FI4nYiKQlgxHxX48.jpg

Pobierz
Jak uważacie? Czy obecnie pogarsza się sytuacja finansowa, ogólnie gospodarcza w naszym kraju i czy będzie miała wpływ na rynek matrymonialny a jeżeli tak to jaki ona będzie miała obraz?

Obecny model, który może być zbyt socjalny oraz nadopiekuńczy dla pewnych grup społecznych (przez co wielu ludzi nie docenia wielu rzeczy, ponieważ przychodzą zbyt łatwo) i dostępność do niemalże wszystkiego (w szczególności dla kobiet) może wpływać na relacje damsko-męskie?

Co zmieni się w postrzeganiu i świadomości obecnych młodych ludzi (16-28 r.ż.) gdybyśmy cofnęli się w sytuacji gospodarczej do lat 1993-2007 (czego nie życzę naprawdę każdemu).

Czy
@The-Green0Bastard: W zasadzie będzie miało to wpływ na laski dobiegające ściany, będa bardziej szukać tzw beciaczków do stabilizacji z zasobami, nawet obniżając swoje standardy co do wyglądu nawet kosztem Chadlajta który jedynie co ma do zaoferowania to swoją ładną mordke i wzrost, zauważyłem to już po kilku znajomych hipergamia poszła w strone hajsu nie wyglądu. A młode Julki zaś tylko bogate chady w głowie naiwnie wierząc w miłość a potem
  • Odpowiedz
@The-Green0Bastard: prawdę mówiąc mam wrażenie, że już jest lepiej.
Na siłce kobiety jakby z mniejszą pogardą na mnie patrzą.
Nawet dziś wszedłem do jacuzzi to żadna nie wyszła, kiedyś wyszłyby wszystkie.
Od pierwszego dnia uważam, że wojna na Ukrainie to najlepsze co mogło spotkać polskich mężczyzn, choć sądzę, że najlepiej, żeby Rosja w końcu wygrała i doszła do Bugu.
  • Odpowiedz
praca ma jednak niesamowity, zbawienny wpływ na codziennie funkcjonowanie

potrafię wstać o 5:30, w niecałe 1.5 ogarnąć się, tj. wykąpać się, umyć włosy, umalować się, ubrać i o 6:50 wyjść do roboty

w wolny dzień potrafię obudzić się o np. 6 i leżeć dopóki mi się nie zachce siku, a wszelkie ambitne plany typu "pójdę dzisiaj na zakupy" idą się #!$%@?ć, bo mi się nie chce ruszyć dupy z kanapy. jak mam coś w lodówce, to jem, a nie jak nie, to siedzę głodna, a na planowane zakupy idę po pracy, kiedy jestem ogarnięta, a w takie dni jak dzisiaj zwykle leżę w łóżku z przerwami na wc. może to też kwestia samotności, bo wiem że i tak nikt na mnie nie czeka, nikt mnie nigdzie nie zaprasza, gdyby np. koleżanka mnie zaprosiła na te zakupy, pewnie miałabym motywację, żeby na nie pójść

ktoś
@Zoyav: Mi się ostatnio nie chce literalnie nic. Nie ruszam magisterki, przestało mi się chcieć robić obiady, stroić, ładnie ubierać. Leżę i marnuje czas na głupoty w telefonie. Choć bardzo chcę, nie potrafię. #!$%@? i #!$%@?ły lód, śnieg, ciemność i #!$%@? za oknem tylko wszystko pogarsza. Trzeba się ubrać na cebule, odśnieżać auto i przyjmować w ciało mróz aż boli jeśli chce się gdziekolwiek wyjść z domu. #!$%@?ć to #!$%@?,
  • Odpowiedz