Anonim (nie OP): Ja mam mieszkanie, a i tak mi szkoda wydawać kasy i tak wydaje tylko na rachunki i jedzenie, a resztę wypłaty oszczędzam, bo i co miałbym sobie niby kupić?
Nie widziałem ani jednej samotnej osoby, każdy z kimś.
@Van-der-Ledre: Bo jak ktoś podróżuje sam, to pewnie unika turystycznych miejsc (nie dotyczy Ciebie ( ͡°͜ʖ͡°)), ja nad morze jeżdżę zawsze przed albo po sezonie.
Nienawidzę szczerze tego życia, bo w moim wykonaniu jest to jedno ziemskie istnienie zmarnowane. Gdyby istniała możliwość aby oddać resztę lat życia jakie mi pozostały osobom śmiertelnie chorym, które czasu bardziej potrzebują, bo chcą je spędzić szczęśliwie i mają osoby, którym zależy na tym, by były wśród nich, to zrobiłbym to bez wahania już dawno temu. #samotnosc #depresja
Idz do hospicjum i pomagaj za free. Nie bedziesz sam, może kogos poznasz. Jak dobrze pójdzie wyleczysz się z pieprzenia głupot. Na tago samotności i deopesja
@Wolnyityle: wychodzę z założenia, że pewne wartości trzeba mieć jednak w sobie, by coś takiego robić, a ja ich nie mam i nie będę udawać matki teresy na siłę, i próbować zbawiać cały świat zeby poczuć się lepiej. Nie pójdę i nie będę pomagać, nie czuję się w żadnym obowiązku ku temu, bo nikt nigdy nie chciał szczerze pomóc mnie, gdy to ja miałem problemy, a tym bardziej za free.
Moim największym i jedynym marzeniem jakie mi w życiu pozostało to być szczerze kochanym i móc kochać jedną osobę, dla której byłbym całym światem. #depresja #samotnosc
@silent_unknown: mam podobne doświadczenia, gdzie tylko służyłem jako plaster na cudze rany. Musiałem wspierać, musiałem pocieszać mimo własnych problemów, pomniejszalem je wręcz, żeby tylko drugiej osobie nie było przykro. Robiłem wszystko żeby byc dla tej drugiej osoby powodem do uśmiechu. A jak już się robiło stabilnie, to dowiadywałem się, że jestem jedyną osobą w tej relacji, która cokolwiek czuje i w ogóle kiedykolwiek czuła.
@silent_unknown: a ja znowu nie nasłuchałem się dosłownie nigdy nic, zawsze to ja prawiłem komplementy. Nigdy żadnego nie otrzymałem, mimo tego, że robiłem wszystko, by na chociaż jeden zasłużyć
większość ludzi jak już jest [...] to wyłącznie na własną prośbę
@Cztero0404: Egzystencja w deterministycznej rzeczywistości to coś, do czego dochodzi kompletnie niena własną prośbę, w związku z czym jakakolwiek egzystencjalna sytuacja wynikająca z wymuszonego zaistnienia nie może być logicznie rozpatrywana w kategorii czegoś, o co się prosiło. Dotyczy to zarówno sytuacji, która cechuje się (niepewnym i co najwyżej tymczasowym) stanem zaspokojenia potrzeb, jak i tej nacechowanej (pewnym
mądrzy ludzie nie potrzebują trudnych słów żeby wytłumaczyć skomplikowane rzeczy
Skrupulatne wytłumaczenie tego, jak działa rzeczywistość, wymaga użycia dokładnie takich słów, jakie zostały użyte. Jeśli są dla ciebie zbyt trudne (kek), to niedziwnym jest, że tego działania nie jesteś w
@Maxior99: niekoniecznie. Sam będąc 19 letnim gejem w centrum wielkiego miasta byłem non stop nagabywany przez spermiarzy. Fakt jest taki, że było mi autentycznie źle ze sobą, skoro ktoś ich pokroju choćby pomyślał, że ma u mnie szanse wylatując tego typu tekstem. Byłem jawnie pogardliwy i zły na to, że nie jestem wystarczająco onieśmielający i wtedy zrozumiałem, że zaliczam się do przeciętnych z