Zaczynam mieć wątpliwości czy aby astma jest powodem tego, że moja córa choruje dosłownie co tydzień. Nie jest w stanie wytrzymać dłużej - serio, tydzień zdrowia to maksymalna granica, potem kolejna choroba i tak od sierpnia. Fizycznie i psychicznie zaczynam się składać. Muszę zebrać się do kupy znowu.

Coraz częściej zaczynają do mnie docierać informacje, że takie nasilenie chorób może powodować zapalenie mięśnia sercowego i inne bardzo "wesołe" powikłania.
Żaden lekarz jak
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A dobra, też się pochwalę taką historyjka, która śmieszy naszą rodzinę do dziś :)

Otóż parę lat temu, pewnego dnia otrzymaliśmy od rodziny mojego wujka list. W kopercie jednak była ładna kartka zapraszająca nas na pierwszą komunię mojego brata ciotecznego. Wiadomo że są telefony, internet itp. ale widocznie chcieli nas zaprosić tak bardziej uroczyście i symbolicznie, tym bardziej że mieszkają w innym województwie. My oczywiście zaakceptowaliśmy zaproszenie, aby jednak im to przekazać postanowiliśmy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale szalik zimą ma nosić, bez sensu się przeziębiać nie ma co bo to nic nie daje.


@parsiuk: ale to już nie ma nic do sterylności/higieny. Dziecko zimą ma być ubrane tak, żeby nie zmarzło, ale b--ń Boże nie przegrzewać. Zahartować też warto, ale nie hartuje się dziecka wypuszczaniem go bez czapki na -20 ( )
  • Odpowiedz
Rodacy !
Proces wynarodowiania Naszego Narodu trwa.
Konsekwentnie pomijany przez polskojęzyczne media toczy się swoim śmiertelnym rytmem w zaciszu gabinetów podziemia aborcyjnego. Zapoczątkowany przez Generalnego Gubernatora Hansa Franka w 1943 roku znalazł po wojnie swego godnego kontynuatora - splamiony krwią nienarodzonych dzieci komunistyczny reżim PRLu. Bezsilnym świadkiem tamtych mrocznych czasów jest prof Chazan, znany w Polsce obrońca życia poczętego który, jak sam przyznaje, na własne oczy widział około 500 zabiegów mordowania niewinnych istot.
n.....a - Rodacy !
Proces wynarodowiania Naszego Narodu trwa. 
Konsekwentnie pomijany...

źródło: comment_xdSJWKMsW5XvtVxgCyNFdLbVLyRQeFd3.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba mnie pokręci! Byłem z córką na kontroli u pediatry. Wizyta planowa ale inny lekarz, jakaś Pediatra Immunolog z bogatym doświadczeniem pracująca w Centrum Zdrowia Dziecka.
Podczas osłuchiwania dziecka dało się zauważyć, że coś zwróciło jej uwagę. Osłuchiwała małą na leżąco w różnych pozycjach...

Ja tu słyszę delikatne szmery nad sercem...


Cóż, kazała wybrać się do kardiologa, ale dziwne, że nie zwrócił na to uwagi żaden inny lekarz. Teraz sam już nie wiem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xSQr: Ja to już do tego dość na spokojnie podchodzę, ale - powiedz mi - po co lekarz w ogóle o tym wspomina, skoro potem nie wyjaśni co to znaczy i co dalej robić jeśli się go nie dociśnie pytaniami?
  • Odpowiedz
@xSQr: Kolego, szmery u dziecka to nie musi być nic poważnego. Często występują tzw. szmery niewinne, które nie są patologią. Naturalnie idź tak jak skierowała Cię lekarka do kardiologa, ale na spokojnie, nie przejmuj się! I naturalnie masz rację, lekarz jeśli Ci o takim czymś powiedział, to według mnie powinien wyjaśnić pokrótce patofizjologię.
  • Odpowiedz
#stan #egzorcyzmy #rodzina #szpital Wszyscy w szpitalu po domowych egzorcyzmach

Na uwolnienie złych duchów z duszy chorego często składają się lata egzorcyzmowania - mówią znawcy. Bywają także przypadki lądowania osoby opętanej w szpitalu po domowych egzorcyzmach.

Ludzie mają dziś coraz częściej problemy z pracą i w pracy, a także rodzinne i osobiste. Narastające lub ciągnące się trudne sprawy, działają negatywnie na psychikę, urastają do rangi
stanislaw-cybruch - #stan #egzorcyzmy #rodzina #szpital Wszyscy w szpitalu po domowyc...

źródło: comment_xm4VzLZm6mCM3Bs07nXZIVDquRAgmOhZ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@normanos: jak żona zadzwoniła i powiedziała co mam kupić, to poprosiłem o powtórzenie, po czym kolejny raz, finalnie o przeliterowanie, a jak się rozłączyła to wygooglałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Dzwoniłem wczoraj do swojego dziadka. Bardzo "niewylewny y z niego człowiek", ale powiedział mi wczoraj, że

Jestem bardzo szczęśliwy, że mam prawnuczkę i mogę ją widywać

Miło usłyszeć coś takiego. Mnie zresztą też podoba się, że mała być może będzie pamiętała pradziadka ( ͡º ͜ʖ͡º)
#rodzina #oswiadczenie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach