Mam 23 lata.
Za każdym razem, kiedy żegnam się z rodzicami mówię im, że ich kocham (nawet kiedy rozmawiam przez telefon).
Daje mi to poczucie wewnętrznego spokoju. Podejrzewam, że im również.
Też tak macie?
#rodzina #milosc #kiciochpyta
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slugasebcio: Dla mnie jest to zupełnie nieznane. U mnie rzadko mówi się o uczuciach, a zwłaszcza tych ciepłych czy pozytywnych. I nie ukrywam,ze zazdroszczę Ci w tej chwili. :)

A pozostając w temacie, kiedyś znalazłam taki wiersz:
"Kiedy wychodzisz z domu
Nie zapomnij powiedzieć,że kochasz.
Cóż z tego,że powtarzałeś to wielokroć i
  • Odpowiedz
@michok1984: Znaczy, ze Twoja żona jako chrzestna czuje się zobowiązania do spełniania się w roli, tak ? nie że tylko prezent na urodziny/dzień dziecka/ święta i załatwione ? no to ciężka sprawa, ale jeśli juz koniecznie czujecie, ze musisie spędzać czas z tymi ludźmi to ograniczyć go do minimum, ale robić dalej to, co uważacie za słuszne. Niby z debilem nie warto się kłocić, ale na przykładzie z własnej rodziny
  • Odpowiedz
Plus jej sąsiadki i przyjaciółki, a jeśli np podróżuje pociągiem czy autobusem, to najpewniej tez obcy ludzie.
Pamiętam jak w pociągu wbrew mej woli dowiedziałem się o życiu córki, co to za azjatę wyszła za mąż. Tyle szczegółów, że atak "na wnuczka"to byłaby banalna sprawa.
  • Odpowiedz
@kamilry123: haha ja kiedyś babci się pytam czy kuzyn już z dziewczyną mieszka, babcia, że nie i ogólnie żadnej reakcji, że nie wiedziała, a ledwo wchodzę do domu i mama z histeryzującą ciotką na telefonie, a tata z kuzynem i już mu mieszkania szuka, a potem kuzyn do mnie z ryjem, że mu teraz wszyscy głowę trują xD na swoje usprawiedliwienie to powiedział mi pół roku wcześniej, ja wyjechałam i
  • Odpowiedz
Mija jakoś rok od czasu kiedy poznałem prawdziwe oblicze swojej matki. Moje życie wielce się przez to zmieniło, z jednej strony wiele odkryłem i dowiedziałem się o sobie, zmieniłem się i próbowałem uczynić swoje życie lepszym.
Z drugiej zaś strony komfort psychiczny mojego życia niemal legł w gruzach. Nabawiłem się kęp siwych włosów, moje nerwy uległy niezłemu rozstrojowi, leczę się na paskudną depresję i paranoiczne lęki. Mam dni kiedy popadam w paranoję
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Naciass: planuję od dziecka nie ukrywać, że jest adoptowane. Mam nadzieję, że nie będzie możliwe, by ich kiedykolwiek poznało, to może wiele nakaszanić
  • Odpowiedz
Ehh Mireczki, wszyscy wiemy, że w życiu każdego z nas są zarówno chwile radości, jak i momenty przygnębienia. Dla mnie i mojej rodziny nadszedł ten czas, kiedy niestety sinusoida poszybowała dość mocno w dół :(
Jutro wiozę swoją cudowną żonę do szpitala, i jak przejdzie wszystkie badania, to pojutrze rano będzie miała operację...
Ja w tym czasie zostaję w domu z 3 córkami, z czego najmłodsza (1,5 roku) musiała tydzień temu przymusowo przestać
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach