"Me and Earl and the Dying Girl" - tematyka życia i śmierci mnie pociąga, a zarazem wzrusza.

Nastolatek zostaje przez rodziców zmuszony do zaprzyjaźnienia się z umierającą dziewczyną.

Jest to ckliwa, lekka opowieść, która może nie sprawia, że widz wpada w zadumę, to jednak wyciąga z niego kilka łez.

Mogę
hacerking - "Me and Earl and the Dying Girl" - tematyka życia i śmierci mnie pociąga,...

źródło: comment_n4Q0sdXWsYjhJ4k0qqmIM3WwBUugfwuL.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam. Mam poważne pytanie. Poważne, gdyż skierowane do osób po nowotworze.
Czy rak zostawił Wam powikłania związane z bólem?
Jesteście zapisani w Poradni Leczenia Bólu?
Jak długo będą przepisywać te śmieszne plasterki od których tylko chce się wymiotować?
Ile trzeba tam chodzić, żeby dali porządny lek przeciwbólowy?
Tak, mam na myśli opioidy.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Te plasterki to właśnie opioidy. Jeśli uważasz, że działanie jest za słabe koniecznie zwróć się do lekarza przy następnej wizycie, powinien ci pomóc- onkolodzy zajmują się właśnie też tym. Tak samo z objawami niepożądanymi
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 414
Mircy, dziś dobre wieści. Po ponad trzech miesiącach stresu, 9 tygodniach niefajnych zmagań na chemoterapii BEP, niedawnej zakrzepicy płuc na "ostatniej prostej" terapii, która skończyła się na ostrym dyżurze, dziś podczas konsultacji dowiedziałem się, że na ostatnim skanie tomografii guz zniknol. Gdyby nie historia choroby, to lekarze by nie zgadli, że coś tam kiedykolwiek było ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Tam, czyli dla przypomnienia, przerzut ok. 3cm rozmiaru na okołoaortowych węzłach chłonnych wykryty
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach