#anonimowemirkowyznania
Cześć,
Już od dłuższego czasu, bo od kilku lat, występują u mnie dość pokaźne zmiany nastroju, samopoczucia i ogólnego podejścia do życia.
Jest to dość skrajne - od mocnych stanów depresyjnych przez parę dni, do kompletnej euforii, która utrzyma się z pół dnia. Później wraca wszystko do "normy". Raz jestem przygnębiony, wręcz szukam pocieszenia u innych, często obcych ludzi (tak jak tu teraz), pytam co ich uszczęśliwia, z czego czerpią radość. Innym razem zachowuję się normalnie, jestem otwarty na rozmowy, żeby zagadać, zwykłe życie. Innym razem kompletnie zamykam się w sobie - czasem na parę godzin, innym razem na parę dni. A znowu innym razem mam jakiś tryb wikinga, robię się arogancki, nie dbam już tak o to, by komuś nie zrobić przykrości swoją szczerością (nie nazwałbym tego chamstwem), nie biorę opinii innych do siebie, zwłaszcza tych negatywnych, staję się tytanem pracy z dużymi pokładami motywacji.
Przez te zmiany, zmienia mi się także podejście do życia, zaangażowanie. Także kwestia zainteresowań zawodowych się drastycznie zmienia i nagle chciałbym rzucić to, co aktualnie robię i zająć się kompletnie czymś innym. Nawet zaczynam działać w tych kwestiach i mam dużo rozpoczętych rozdziałów zawodowych.
Cześć,
Już od dłuższego czasu, bo od kilku lat, występują u mnie dość pokaźne zmiany nastroju, samopoczucia i ogólnego podejścia do życia.
Jest to dość skrajne - od mocnych stanów depresyjnych przez parę dni, do kompletnej euforii, która utrzyma się z pół dnia. Później wraca wszystko do "normy". Raz jestem przygnębiony, wręcz szukam pocieszenia u innych, często obcych ludzi (tak jak tu teraz), pytam co ich uszczęśliwia, z czego czerpią radość. Innym razem zachowuję się normalnie, jestem otwarty na rozmowy, żeby zagadać, zwykłe życie. Innym razem kompletnie zamykam się w sobie - czasem na parę godzin, innym razem na parę dni. A znowu innym razem mam jakiś tryb wikinga, robię się arogancki, nie dbam już tak o to, by komuś nie zrobić przykrości swoją szczerością (nie nazwałbym tego chamstwem), nie biorę opinii innych do siebie, zwłaszcza tych negatywnych, staję się tytanem pracy z dużymi pokładami motywacji.
Przez te zmiany, zmienia mi się także podejście do życia, zaangażowanie. Także kwestia zainteresowań zawodowych się drastycznie zmienia i nagle chciałbym rzucić to, co aktualnie robię i zająć się kompletnie czymś innym. Nawet zaczynam działać w tych kwestiach i mam dużo rozpoczętych rozdziałów zawodowych.
























Help me please …
Jestem jakiś czas na redukcji (ponad rok), jem wszystko oprócz mega kalorycznych produktów - czipsy, batony itp. waga leci i jest git, ale mam ostatnio ciągłe ochotę na obżarstwo, myślę o jedzeniu, cały czas bym coś jadł(od czw-ndz w zeszlym tygodniu wpieprzalem wszystko jak leci). Wiem, że mogę kupić np. Paczkę czipsów albo paluszków(strasznie je lubie) i zjeść tylko kilka wliczyć w makro i gitara, ale ja tak nie umiem :/ muszę nażreć sie tym jak jakas swinia :( jak dochodzi do obzarstwa to juz na takim poziomie, ze nie moge nawet lezec tak mnie brzuch boli. Czy warto skonsultowac to z psychodietetykiem? Ktos mial podobny problem.. ?
#mirkokoksy #redukcja #odchudzanie #dieta #chudnijzwykopem #psycholog #jedzenie
Kliknij