Mireczki, ćwierć wieku przesiedziałem w piwnicy. Z różnych powodów z dala od ludzi, nie angażowałem się w związki, nie potrafiłem nawiązać przyjaźni. Najwyżej zwykłe, koleżeńskie stosunki. Dziś widzę, jak wielkie zaległości mam w kontaktach międzyludzkich i damsko-męskich. Nie chodzi o to, że nie potrafię rozmawiać, czy panicznie boję się ludzi. Codziennie w pracy mam do czynienia z wieloma osobami, i jakoś sobie radzę w normalnej rozmowie. Rzecz w tym, że gdybym dzisiaj
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blackcotton: A czy zauważa jakieś pozytywne efekty tych spotkań? Szczerze mówiąc obawiam się, że będzie to zwykłe pieprzenie o tym, żebym wziął się w garść i zmienił swoje życie. Byłem na trzech spotkaniach u jednego typa, i właściwie do takich rad się one sprowadziły. Na kolejne miałem przyjść, kiedy dokonam jakiejś małej zmiany w życiu...
  • Odpowiedz
#feels i wieczny #tfwnogf. Nastrój sylwestrowy jeszcze nie opadł, więc moje małe #gorzkiezale.
Zawsze byłem wstydliwy, szczególnie omijałem wszelkiej maści potańcówek. Brzydzę się etanolem, więc nie było nigdy mowy o zatraceniu się i wyjściu na parkiet z podniesioną głową, chwiejną ale pełną odwagi. Przy którejś goryczce związanej z odmówieniem wspólnej zabawy, zapisałem się na tańce: Salsa, Tango, Walc, nawet solo Jazz i shuffle
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Beniamin_Emanuel: Nie rozumiem czemu łączysz to z nie posiadaniem dziewczyny. Mój niebieski rusza się jakby go piorun strzelił. Wszystkie moje koleżanki się z niego śmieją, a ja uwielbiam z nim tańczyć, mimo, że mnie ciągle depcze ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • Odpowiedz
@KrylAntarktyczny: dr Jabłońska z poradni na Dębcu, ul. Opolska, nie mam w tej chwili jak sprawdzić dokładnego adresu, ale google na pewno pomoże :) fajna babeczka, nie faszeruje lekami, tylko kieruje na terapie. musze sie do niej wybrac w najbliższym czasie, bo mi się nerwica i depresja poglebily, jesli byś się zdecydował, daj znac jak z terminami :)
  • Odpowiedz
Od jakiegoś czasu towarzyszy mi prawie ciągle nieuzasadniony stres. Szczególnie przed pójściem do pracy. Ciągle patrzę na zegarek i odliczam czas do jakiś wydarzeń. Odtwarzam w myślach przeszłość i ją patologicznie analizuję.

Stres czuję w środku, na żołądku czy też sercu. Miałem już epizod migotania przedsionków. W szpitalu po badaniach nie doszli dlaczego dostałem tego napadu. Brakuje mi luzu, takiego odstresowania. Przez to wszystko mam napady prokrastynacji które nasilają lęk.

Co robić?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kampala: Trochę ostatni przesadziłem z fast foodami. Przez to waga skoczyła w górę o 8kg ... A jeszcze cztery lata temu zrzuciłem 20 kg :-) Więc zaraz bym nadgonił to co straciłem...

Zacząłem jeść zdrowo - pełnoziarnisty chleb/makaron i sporo więcej owoców niż dotychczas. Eliminuje też słodkie napoje i soki bo jak się spojrzy na ilość cukru w składzie to aż głowa zaczyna boleć :)
  • Odpowiedz
Tydzień 6

Tydzień 7 (08.10.2015)

Żrę piguły z izotekiem. Nawet mi posmakowały i zacząłem je ssać ( ). Kto smakował cuksy musujące z Ukrainy ten wie o co chodzi. Gdyby nie to, że mogę je brać tylko 2 razy dziennie to pewnie wziąłbym paczkę do #pracbaza i sobie ssał podczas pisania tego posta ( ͡º ͜ʖ͡º). No ale najważniejsze czyli postępy. A postępów
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki błagam Was o pomoc.Dwa dni temu zostawiła mnie kobieta mojego życia. Po 7 latach związku, byliśmy zaręczeni. Kochałem ją całym sobą, poświęciłem jej całe swoje życie. Jestem załamany, mam rozbitą, zranioną duszę i pęknięte serce. Niewyobrażalnie i potwornie cierpię. Jestem wrakiem człowieka, nie mam nadziei na przyszłość. Czuję się jakbym umarł a tylko ciało żyło. Leczyłem #depresja już prawie ją wyleczyłem a teraz mam taki potężny cios. Jestem osobą
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zadałem już ostatnio to pytanie ale nikt nie odpowiadał, więc ponawiam
czy w Polsce w ogóle istnieje tytuł zawodowy psychologa? nabywa się go po ukończeniu studiów? jakie w ogóle prawa dostaje taki absolwent studiów? bo prowadzić terapii bez specjalizacji nie może.
#psycholog #psychologia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lazer: magister psychologii. terapię prowadzą psychoterapeuci po dodatkowej szkole psychoterapii, która trwa 4 lata. chyba, że prywatnie, to i po maturze mozesz prowadzić, bo prawo tego niestety nie reguluje.
  • Odpowiedz
@lazer: nie ma czegoś takiego jak "tytuł zawodowy". Po studiach dostajesz magistra psychologii. Jesteś psychologiem, ale nie psychoterapeutą. Żeby prowadzić terapię, musisz zrobić kursy, musisz mieć supervisora, wyrobić godziny na własnej terapii, żeby nie przenosić swoich spraw na pacjentów. Magister psychologii ma prawo np. być psychologiem szkolnym, ma prawo pracować w agencji pr, w milionie innych firm, ma prawo wypowiadać się w roli eksperta w mediach, ma prawo być bezrobotny.
  • Odpowiedz
czy w Polsce w ogóle istnieje tytuł zawodowy psychologa? nabywa się go po ukończeniu studiów? jakie w ogóle prawa dostaje taki absolwent studiów? bo prowadzić terapii bez specjalizacji nie może.
#psycholog #psychologia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach