#anonimowemirkowyznania
#psychiatra #pracbaza #l4 #pytanie #lekarz #psycholog

Od jakiegoś czasu leczę się na depresje spowodowana przemocą fizyczna, psychiczną i seksualną w dzieciństwie i młodości. Bardzo lubiłam swoją pracę ale jakieś 2 lata temu zmienił się mój przełożony. Pandemia spowodowala że nie jeździłam do biura i zmieniło się to w maju tego roku. Od tego czasu przełożony wysyłał mi niemoralne propozycje, na spotkaniu integracyjnym próbował mnie dotykać i pocałować z tekstem żebym dała mu chociaż pomacać tyłek jeśli chcę żeby nam się dalej miło pracowało. W kontekście tego co przeżyłam kiedyś, wszystko zaczęło do mnie wracać i wymiotowałam że stresu. Unikałam go biorąc dyżury nocne ale niestety firma zmienia strategię i muszę już mieć grafik administracyjny. To kompletnie mnie załamało i od pewnego czasu kiedy mam zacząć pracę to albo dostaje silnego bólu brzucha, albo głowy albo mega chce mi się spać i jestem nieobecna. To powoduje że alienuje się od ludzi i już zaczynam w pracy być postrzegana jako dziwak, pogorszyły mi się wyniki i zarobki na co też nie mogę sobie pozwolić.

Bardzo chce zmienić pracę i szukam czegoś odpowiedniego (żeby nie zmieniać standardu życia bo już teraz ledwo wiąże koniec z końcem) ale zazwyczaj nie mam kwalifikacji do podobnie lub lepiej płatnej pracy.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedz prawdę, bierz l4 na klika tyg , przedłużaj ile wlezie i szukaj czegos fajnego. Nie wracaj tam juz. W tej pracy już lepiej nie będzie mirka.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, doradźcie,

Różowej były zaczął odwalać dziwne akcje. Ostatnio pisał do mnie z dwóch fake kont na Facebooku, jakieś takie typowe zagadywanie, żeby wyczuć czy ja jestem jej chłopakiem.
Teraz różowa przyznała mi się jeszcze, że jej stary zauważył że kręci się u nich pod domem co jakiś czas i coś obserwuje.

Nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirko

Od 2 miesięcy mam problem, Skończyła mi się suplement diety ashwaganda z którą brałem od dwóch lat. Nie kupiłem bo doszedłem do wniosku że pora odstawić ją na trochę. Zacząłem ją brać bo miałem problemy ze snem. Brałem ją z melatoniną i spałem jak dziecko bez budzenia się. Stres w ciągu dnia zniknął i czułem się dobrze. Odkąd ją odstawiłem mam wrażenie że nabawiłem się depresji. Kładę się wieczorem z myślą żeby się nie budzić i wstaje z myślą że musze się męczyć cały dzień. Wszystko mnie denerwuje. Spałem po 8 godzin i czułem się jak nowo narodzony. Teraz śpię po 10 i czuje się źle. Nie wiem czy to tak pogoda na mnie działa czy brak ashwy. Ostatnio byłem tak sfrustrowany ze wyszedłem się przejść na dwie godziny. Zastanawiam się czy nie iść do psychiatry bo może on coś zaradzi. Już sprawdzałem dostępnych u mnie w mieście. Lepiej do kobiety czy do faceta? Nie ukrywam że łatwiej rozmawia mi się z kobietami niż z facetami. Oboje mają bardzo dobre opinie. Miał ktoś z #mirkokoksy #mikrokoksy i #silownia taki problem z ashwa?

Od dawna też nic nie sprawia mi przyjemności oprócz seksu i siłowni. Do tego jakieś 9 miesięcy temu moja narzeczona odwiedziła swojego kolegę z pracy na kilka godzin ale to przede mną ukrywała. Podobno do niczego nie doszło ale flirtowała z nim jeszcze przez 3 miesiące aż chciałem zerwać zaręczyny i kopnąć ją w dupe. Wierzę w bajki ale nikt kto nie ma złych zamiarów nie jedzie do kolegi do domu po pracy o 22 i siedzi u niego do 3 i jeszcze to ukrywa. No sorry k---a. Wybaczyłem jej ale do tej pory czuje się jak rogacz. Jak sobie pomyślę że mi to zrobiła to mam wrażenie że zaraz dostanę ataku paniki. W pracy mnie to łapie. Opisuje wtedy w głowie to co widzę. W bocjack horseman to było i działa. Od akcji mojej narzeczonej nie mówię jej "kocham cię" bo już tego nie czuje i nie mam ochoty jej okłamywać. Zazwyczaj mówię coś na o-------l typu ja ciebie tez itd. Seksu nie uprawialiśmy od dwóch miesięcy bo ona nie ma ochoty. Każde moje zbliżenie nie działa. Ostatnio mi powiedziała że jak byśmy mieli już dom to by było częściej xD mam z tego taką beke. Jeszcze ostatnio mi powiedziała że ona nie lubi seksu. Nie mam siły spojrzeć jej w oczy i powiedzieć że to chyba nie to ;/ Wczoraj odrzuciłem jej zaloty i teraz podejrzewa mnie o zdradę. Miała dwa miesiące żeby się wykazać i tego nie zrobiła a miała okazje.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Stary, Ty nie szukaj rozwiązania i problemu w suplemencie za 40zł, tylko kończ tą szopkę i zacznij normalnie żyć. Marnujesz czas, zrób Jej niespodziankę, jedź do koleżanki po 22, wróć rano, to raz dwa Ci się przyzna żeby nie było że jest gorsza.
  • Odpowiedz
@fiman: Jesteś poniżej większości jesli chodzi o wyniki ogólne i tez poniżej średniej jesli chodzi o nasilenie poszczególnych cech, nie różnisz się wiec od przeciętnego Kowalskiego, w kwestii nasilenia tych cech. Ciężko jest wnioskować o osobowości z takiego jednego kwestionariusza, który bada tylko poszczególne cechy. Powiem tak- jesli czujesz się ze sobą dobrze, radzisz sobie w żyćku i nie ranisz przy tym innych to się nie masz czym przejmować.
  • Odpowiedz
Mirki z #poznan, miał ktoś okazję chodzić do psychologa/na psychoterapię na NFZ? Właśnie dzwoniłam na infolinię i dowiedziałam się że w Poznaniu są tylko dwie placówki świadczące usługi na NFZ i obie są dla dzieci XD Nie wiem na ile to jakiś błąd w systemie, który wyrzuca zamiast placówek dla dorosłych placówki dla dzieci, a na ile faktyczny stan rzeczy XD

#psycholog #psychoterapia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#psychiatria #lekarz #l4 #pracbaza #psycholog #przegryw

Od 2 miesięcy leczę się psychiatrycznie ale lekarz który przepisywał mi leki jest z Krakowa. Obecnie z powodu pogłębiającej się depresji raczej nie jestem w stanie pracować. Myślę o zmianie pracy albo L4 bo obecna jest powodem pogłębiania depresji. Przeprowadzilam się z miasta które znam do tej pracy. Nie mam żadnych młodych i fajnych znajomych. Wszyscy są starsi i gadają tylko o dzieciach, nie ma z kim wyjść normalnie na p--o bo jedyne moje młode dwie koleżanki są aspołeczne. Szef mnie podrywa nawet kiedy mówię że nie jestem zainteresowana. Miałam ciężkie dzieciństwo pełne przemocy (w tym seksualnej) i to przywołuje wspomnienia które do dziś przepracowuje na terapii a brak reakcji powoduje poczucie lęku, beznadziei i bezradności. Dodatkowo praca to obsługa Klienta i po kilka razy dziennie spotykam się z przemocą słowną wobec mnie. Przestałam sobie radzić ale nie mam kompetencji żeby zmienić branże. Nie wiem co robić. Byłam teraz 2 tygodnie na L4 i było całkiem ok ale z drugiej strony zamknięcie się w domu nie będzie rozwiązaniem. Dziś wracam do pracy i chcę zapaść się pod ziemię...

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, pomóżcie, szukam dla mojego taty bardzo dobrego dietetyka psychologa, który da radę go ogarnąć. Niestety, mój tata, lat 70, przez ostatni rok utył 20 kg (teraz ma 145) i widzę że nie potrafi się wydostać z kryzysu... Ja nie wiem co robić, a sytuacja staje się dramatyczna (problemy z oddychaniem, spacer 200 metrów to już zadyszka etc.). Facet całe życie zdrowy, zawsze że spora nadwagą, ale aktywny, ze świetną kondycja etc.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nieuczulonyvoohha: bo w 99 % to będzie zwykły dietetyk, który marketingowo sobie dopisał "psychodietetyk" i c---a się na tym zna. Relacja z jedzeniem jest nadkompensacją innych spraw zazwyczaj i problemów a nie stricte problemem bez innej płaszczyzny.
  • Odpowiedz
Mirki, poradźcie bo wykańczam się psychicznie.

Miesiąc temu posypał się mój 7 letni związek. Powodów było kilka, ale myślę, że największe znaczenie miało to, że chyba wpadłem w depresję. Przez ostatni rok mieszkaliśmy osobno, ze swoimi rodzicami (a wcześniej wynajmowaliśmy we 2). To była dziwna decyzja, ale trochę wymuszona sytuacją rodzinną. Ja prowadziłem tragiczny tryb życia, bo spędzałem w zasadzie ponad 23h w 1 pomieszczeniu (na wsi). Siedziałem tak w cały czas, a wychodziłem raz na 1-3 tygodnie, gdy się widywaliśmy. Doszło do tego, że dosłownie wysysałem życie z dziewczyny, przez co ona chyba zaczęła mnie unikać. Moje poczucie własnej wartości mocno spadło przez czytanie #blackpill (jestem podatny na takie g---o), zacząłem nawet miewać myśli samobójcze, bo czułem dosłownie obrzydzenie do siebie. Będąc w dołku emocjonalnym zainicjowałem zerwanie przez fb, bo stwierdziłem, że ja marnuję jej życie. Ona stwierdziła, że przez ostatni rok nie czuła się kochana i z żalem zgodziła się na rozstanie. Po tym dziecinnym zerwaniu spotkaliśmy się jeszcze w restauracji (by się pożegnać), gdzie wyczułem (chyba błędnie), że ona chciałaby powrotu. Przez jakiś tydzień zacząłem wprowadzać zmiany (dojeżdżanie do biura, sport, psycholog, książki o związkach, depresji) i zacząłem żałować rozstania. Chciałem zawalczyć, zmienić się. Zrozumiałem, że przez ostatni rok nie byłem sobą, przeczytałem masę rzeczy o związkach i wiem już co robiłem nie tak - brak komplementów, upominków, drobnych gestów, okazywania wsparcia, szacunku. Zrozumiałem, że osiadłem na laurach i chciałem to zmienić.

Po tygodniu od zerwania odezwałem się do niej, ale okazało się, że ona już się z kimś spotyka.. Stanowczo nie chce powrotu, chce ułożyć sobie życie na nowo. Jest zafascynowana nowym partnerem, bo to zupełne przeciwieństwo mnie z końca związku. Po tym totalnie się załamałem. Początkowo coś tam jeszcze walczyłem ze sobą, ale ostatnie 2 tygodnie to kompletna porażka.. Czuję fizyczny ból w mózgu, nie potrafię się na niczym skupić, jak robię coś poza domem to cały czas o niej myślę i nie potrafię przestać. Jestem strasznie na siebie zły, bo pewnie gdybym nie zerwał, a wyjaśnił jej skąd się bierze moje zachowanie i zaproponował, że będziemy nad tym pracować, to pewnie byłoby inaczej. Ta bezsilność mnie dosłownie zabija.

Mam
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@becvvv Ty jesteś załamany a Twoja ex już po tygodniu ma nowego faceta, ona nie kochała Cię chociażby w 10% tak jak Ty ją. 7 lat związku, rozstanie a potem nie minęło 7 dni a ona już z kimś się spotyka.

Tą dziewczynę odpuść i skup się na wyleczeniu swej depresji. Wrócisz do formy to spotkasz inną dziewczynę, lepszą.
  • Odpowiedz
@DonTadeo: Po prostu zaczeła się spotykać z kims w czasie 7 dni od "oficjalnego" zerwanie. Nieoficjalne (czyt w głowie dziewczyny) związek skończył się już 6 miesięcy temu, więc nie miała problemu z odnalezieniem się z nowym facetem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy zgłosić się z takim problemem do psychologa lub terapeuty?

Zmieniam pracę, dostałem lepszą ofertę, ale czuję mega stres i dyskomfort - strach bym powiedział przed tym żeby powiedzieć swojemu obecnemu szefowi, że odchodzę.

Czy to normalne żeby się AŻ tak tym stresować żeby odwlekać powiadomienie go o tym fakcie?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Tl;dr boję się brać leków SSRI

mam 26 lat.

Kiedyś przez prawie 2 lata brałem leki ssri na lęki, napięcie, depresję - nie wiem co konkretnie mi dolega, bo nie mam myśli samobójczych, ale ciągłe żyje w napięciu i apatii, zniechęceniu do wszystkiego i zamartwiam się na przyszłość (overthinking)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#lodz #psycholog #psychiatra #terapia #adhd

Cześć Mirko. Bez zbędnego owijania tematu w bawełnę proszę o radę, gdzie lub do kogo mogę się udać w Łodzi jeśli potrzebuję specjalistycznej pomocy psychologa/ terapeuty. Szukam kogoś polecanego, sprawdzonego i w ogóle gdyby ktoś mógł doradzić w tej sprawie gdzie najlepiej się kierować.
Nigdy nie byłem u psychologa i nie wiem z czym to się wiąże, nawet nie wiem który ze specjalistów byłby byłby odpowiedni.

Zostałem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LactoseFr33: Wiesz no możesz spróbować, może trafisz na kogoś lepszego. Też dużo od ciebie zależy jakie masz podejście, ja tak chodziłem bo chodziłem, ale za bardzo sensu w tym nie widziałem. Raczej po to by się wyżalić ze swoich niepowodzeń. Leki brałem przez 2 lata, niby troche pomogły, ale to jeszcze nie jest to. Ogólnie to się troche ciężko żyje. Nerwica się nasila i przez nią się coraz gorzej czuje.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@LactoseFr33: można od razu. Ale może dostaniesz jakies skierowanie na badanie krwi, itd. Nie wiesz na 100% czy twój stres ma podłoże psychiczne, czy nie spowodował problemu np. z jelitami itd.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie potrafie być silna stojąc przy grobie bliskich, łzy same napływają do oczu nawet jeśli minął już dłuższy czas od ich śmierci. Jak sobie poradzić? Może ktoś miał podobne uczucia a sobie z tym jakoś poradził? Może terapia by pomogła? Zazdroszcze siły tym, którzy idą na cmentarz i potrafią to tłumić w sobie.
#psychologia #psycholog #feels

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Psychoterapeuta to też nie jest lekarz. To często osoba po psychologii ze skończonym kursem psychoterapii w konkretnym kierunku.

Ja nie wiem czy w potocznej świadomości rozumienia zawodu psychologa funkcjonuje coś takiego jak "etyka" i nie bierze sie kazdego pacjenta jak leci. Nie masz kompetencji =/= nie podejmujesz się pomagania takiej osobie. Zwyczajnie podaje sie kontakty do odpowiednich specjalistow. Wiec oczywiście, ze osoba o ktorej piszesz moze iść do psychologa
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ma ktoś godnego polecenia psychologa (faceta) w Warszawie? Fajnie jakby miał jakieś doświadczenie w pracy ze studentami z łagodną/średnią fobią społeczną, niską samooceną i brakiem motywacji.
Wiem, że ceny w Warszawie są mocno wygórowane, ale fajnie byłoby się zmieścić w 150 zł za wizytę.
Z góry dzięki za polecenia.
#psycholog #psychologia #warszawa #mezczyzni #niebieskipasek #medycyna #depresja #zdrowie #pytanie

Kliknij
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- max. 30 lat,


@AnonimoweMirkoWyznania: xDDDDDDD do kołacza możesz sobie iść XDDDDDD
wiesz ile lat trzeba się uczyć żeby zostać terapeutą?
Co do online to po prostu wychodzą ludziom na przeciw. Napewno osobiście jest dużo lepiej ale jak ktoś ma marnować pół dnia na dojazd albo z--------a dzień w dzień to online jest rozwiązaniem lepszym niż nic.
BTW każdy paruje dla kasy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: skąd masz diagnozę? Czy sam siebie zdiagnozowałeś? Najpierw psychiatra albo psycholog kliniczny w celu diagnozy. A potem omówienie czy u Ciebie psychoterapia sie przyda i w jakim nurcie. A dopiero potem szukanie psychoteraputy.
Ciężko jest znaleźć psychoterapeutę który ukończył pewne szkolenie i ma max 30 lat. Rzadko kto po skończeniu studiów ma kilkadziesiąt tysięcy złotych żeby rozpocząć szkolenie i je skończyć.
Zawsze możesz spróbować psychoterapii na nfz tylko tu
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirki i Mirabelki jakiego #psycholog w #lodz polecacie?
Zależy mi żeby nie był mega drogi i potrafił coś doradzić.
Moim problemem jest koniec pierwszego i poważnego związku z #rozowypasek a w szczególności sytuacje które to spowodowały.
Aktualnie czuję się jak na obrazku ( ͡° ʖ̯
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Cześć Mirki i Mirabelki jakiego #ps...

źródło: comment_16352802130tdSh40jeJyF0kGX1er2Ij.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach