Dobrze, psychiatra który jest przekonany że kontroluje rzeczywistość, że zawsze jest racjonalny przepisał mi paroksetyne, xanax a z esci schodzimy. Do tego mam brać trittico 2/3 tab wieczorem. Nic nie pomoże to #samobojstwo wiadomo. Poczekamy kilka msc, jak dalej będą paskudne tortury w postaci lęków, olbrzymiego stresu, paniki to nawet do pracy nie ruszę tylko od razu przed siebię w drogę nieznaną.
#depresja #leki #zaburzenialekowe #fobiaspoleczna #przegryw #psychiatria
@DoudouPetit: Mnie też kazał, a jak byłem i powiedziałem mu potem, że byłem u 2 i powiedzieli, że terapia na mój problem nic nie da to jego nieliczne zwoje mózgowe (co ciekawe psychiatria ma jakieś neurony w łbie, chociaż tego zazwyczaj nie widać) się przepaliły i nie wiedział co dalej, po prostu powiedział bym znowu szedł XDD. No i oczywiście tableteczki bierz frajerze kolejne, bizsnes sam się nie zrobi XD.
Ktos był na terapii z problemem pokroju osobowość unikająca i podzieli się doświadczeniami? Ja byłem na paru spotkaniach u terapeutki i od razu wiedziałem, że to nie dla mnie. Gadanie o swoim #!$%@? w ogóle mi nie pomaga, a jedynie powoduje dyskomfort który musze długo przebolewywac. Dostałem jakieś normickie rady odklejone od rzeczywistości, dokładnie takie jakie się dostaje od normictwa na tagu, że muszę się przełamać, wyjść ze strefy komfortu itp xd
@JacekJaworzec: jest taki problem, że faktycznie terapia ekspozycji jest jedyną znaną formą leczenia osobowości unikającej poza doraźnym zażywaniem tabletek typu benzo albo żarciem ssri, które czasami niektórym pomagają, ale często nie, bo to cięższe zaburzenie niż jakąś fobia społeczna. No i trochę chore, że śmiała się z mowy ciała, zamiast poradzić jak ją poprawić, bo to żadna terapia, a zwykle wyśmiewanie.
Niech przeklęty będzie dzień, w którym geny zmieszały się tak, że nie urodziłem się wyluzowanym dresem, chłopakiem z osiedla, ziomem, z takim wrodzonym mieniem w dupie, wyjebka, tylko musiałem pójść w drugą stronę analitycznej, wysokowrażliwej stulei, overthinkera. Żaden ryj, kasa, fura, pałace nie zrekompensują mi tego gówna, które mam w środku, w układzie nerwowym. Mój największy poziom wyluzowania to równowartość najwyższej spiny i zestresowania u takiego dresa. I co ja takiego zrobiłem?
@Himedanshi: Sebixy mają dobry, zdrowy, prawidłowy układ nerwowy i przechodzą przez życie z uczuciem dobrostanu. Zawsze mają wyjebke i dystans, korzystają z życia, nawet jak nie mają kasy to zawsze coś wysupłają na wódę, burdele, automaty hazardowe, a potem się odkują w Norwegii, czy w Holandii. Wrażliwy Oskarek zawsze będzie miał #!$%@? wewnętrzną i sobie może przejedzie furą tatusia dwa razy, będzie mieć kibel ze złota, ale do tego się szybko
@Himedanshi: Tak, no i co z tego? I mają paradoksalnie najlepsze życie.

Oni będą na starość wspominać te wszystkie rozboje, afery z ich udziałem, mordobicia, imprezy, automaty, ruchania, wyjazdy za granicę na ogórki i szparagi, żyją dniem dzisiejszym, ja jestem milionerem i się przejmuje bardziej plama na ciuchach i dniem jutrzejszym niż oni tym, że np. po sylwestrze obudzili się na kacu, z długami i alimentami.

Klątwy #!$%@? układu nerwowego nie
#anonimowemirkowyznania
Dzień dobry,

czy ktoś z osób prowadzących własny gabinet korzystał z opcji premium na serwisie znanylekarz ?
Jeśli tak - to czy ten pakiet zwiększył ilość klientów/pacjentów czy lepiej zainwestować w inną formę reklamy ?
Pozdrawiam

#psycholog #lekarz #fizjoterapeuta #fizjoterapia #psychiatria #reklama #dzialalnosc #gabinet #pacjent #klient

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #63ac26336ee95d57c223c13c
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania
Gównolekarz: Przepraszam za wyrażenie ale ilość pacjentów zwiększyła się o cały CH*J... #!$%@?ąc od tego że kasują 400 netto, praktycznie za nic a umowa na 12 miech z góry z okresem wypowiedzenia UWAGA na 3 miesiące ale do końca obowiązującej umowy, albo automatycznie przedłużana jest o kolejne 12 mies
@miaow: No terapia taka jest, nieprzyjemna - wyjście z utartych schematów wymaga zderzenia się z nieprzyjemnymi uczuciami. W tym pomagają leki. Z doświadczenia wiem, że pomagają też psychodeliki, LSD zadziałało fenomenalnie - pomogło spojrzeć na siebie krytycznie, ale bez użalania się, bardzo mocno przeżyłem poczucie winy, popchnęło mnie to w kierunku zmian i co najważniejsze chciałem tych zmian, co jak sama wiesz przy depresji jest ciężkie ta cała chęć ;). Bardzo
Mam duzy problem. Ciągle prokrastynuje, bo przy mysleniu o rzeczach poważnych często odczuwam lęk, nieraz nie do końca zrozumiały i wydaje mi sie ze przez to też wpadłem w nawyk odkładania i odkladam na potem nawet gdy tego lęku nie odczuwam.

A gdy czasem uda mi sie wejść w dobry "rytm" i obiecuje sobie, ze już nigdy więcej nie bede marnowal czasu, wymyslam jakies sposoby zeby wiecej tego nie robić, to potem
@essos: Tobie się może wydawać że nie robisz tego świadomie, ale jesteś tego świadomy. Tak jak dwie sytuacji: zebranie i poskładanie prania, albo gnicie przed tv. Przed składaniem prania lęku nie będzie, ale jak będzie możliwość wybierzesz coś innego, łatwiejszego.

Co do wywoływania lęku. Ludzie mają różne osobowości. Niektórym zmiany przychodzą od tak, a inni spędzają dużo czasu na obmyślaniu tego itp koniec końców przed dokonaniem tego przychodzi ten strach i
via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
@essos: mam dokładnie tak jak piszesz z pracą. Coś mi się #!$%@?ło i np odpisanie na maila potrafię odkładać miesiącami z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie lęku. Jak już na niego odpiszę to zazwyczaj nic złego się nie dzieję. Mam wrażenie, że osoby, które piszą tutaj, że "to normalne", tak na prawdę nie wiedzą o czym piszesz bo same tak nie mają. Ja obstawiam, że u mnie chodzi o jakiś problem z
Co zrobić ze sobą żeby odgonić myśli samobójcze bądź autodestruktywne? Pierwszą wizytę u psychiatry mam w nowym roku po wypłacie bo do 10go mam stówę, ale mam wrażenie ze nie pociagne. Po powrocie z roboty do domu nie jestem w stanie kiwnąć palcem bo brakuje mi sił. Oglądanie TV czy granie na konsoli nie sprawia żadnej radości i ani na moment nie zajmuje mi myśli. Gdyby nie praca na zleceniu to zadzwoniłbym
@szczurozjadacz: Celem nie jest znalezienie rozwiązania. Celem jest przemyślenie i zrozumienie sytuacji. Przez szukanie rozwiązania próbujesz się do czegoś zmusić i sam sobie stawiasz opór. Masz jakąś swoją sytuację, ale zanim się w niej dokładnie rozeznasz, to chcesz już coś zmieniać i tym bardziej nie będziesz wiedział, co się dzieje i gdzie jesteś. Chodzi o to, żebyś dowiedział się, gdzie ty właściwie jesteś i co aktualnie robisz, a nie zmienianie tego
@szczurozjadacz: Jeszcze odnośnie tych schematów, bo mogłem niejasno napisać. One istnieją i dobrze zdawać sobie z nich sprawę, dobrze wiedzieć, że zostało się tak, a nie inaczej ukształtowanym, ale należy te schematy porzucić. Rozważać z pozycji braku tych schematów.

Odnośnie tego polecam #krishnamurti i serię Real Revolution, cała playlista:
https://www.youtube.com/watch?v=lQVzDTzpHXA&list=PL1n30s-LKus4wKy6tSVR4LjHIGrwkWC1u