via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@zajebotka: @AleksanderRoz: @KrwawyPacyfista: pijani jesteście? Oddział psychiatryczny to nie klasztor, żeby się izolować i tworzyć wspólnotę z ludźmi z którymi mieszka. Na takich oddziałach jest raczej niewielu ogarniętych pacjentów. Myślę, że od lekarzy oraz terapii również nie ucieka, bo skoro sam się zgłosił to mniej więcej wie po co tam jest.
Moze i szuka również atencji czy współczucia, ale no to nie jest proste w takim stanie być jakimś
Dzień szósty.

Wyszedłem z terapeutką na przepustkę. Chwilę pobyłem na dworze, obeszliśmy szpital dookoła.

Samopoczucie mnie się nie poprawia. Co prawda nie ma myśli samobójczych, ale ciągle jestem przygnębiony wczorajszą diagnozą.

Trochę #wygryw bo pobrałem sobie Gothica i na oszczędzaniu baterii coś tam sobie gram.

Kończą mi się papierosy.

Dzisiaj w nocy płakałem. Pozwoliło mi to oddalić trochę cierpienia z organizmu.

Jestem pod stałą obserwacją i czuje się z tym niekomfortowo.

Książkę
#anonimowemirkowyznania


Cześć Mirki,

Piszę z anonimowych, gdyż parę osób, oraz znajomych kojarzy mnie, a nie nie chce, aby się dowiedzieli o moim problemie z anonimowych.
Będzie to długi wywód pełen niespójności, ale w skrócie potrzebuję rady/pomocy.

Mieszkam w dużym mieście z rodzicami i moim młodszym bratem (w tym momencie ma 19 lat). Brat stwierdził, że nie będzie po 1 klasie liceum kontynuował edukacji i przez jakiś czas stwierdził, że spróbuje pracować, ale
Rozmawiałem przed chwilą z lekarzem. Dostałem nowe rozpoznanie. F20.

Zwiększono mi dawkę leku na wahania nastrojów.

Nie jest tak źle jak myślałem. Zależnie od zmiany są różne pielęgniarki i niektóre wykazują jakiś rodzaj wsparcia i zrozumienia a inne kompletnie mnie ignorują.

Wypieram ze świadomości, że choruję. Nie dociera to do mnie. Zewnątrz wydaje mi się, że jestem zdrowy, ale prawda jest taka, że na wolności kompletnie sobie nie radzę. Mimo brania leków
Dzień piąty.

Mam przy sobie laptopa i całkiem niezły internet co pozwala mi nie zwariować.

Wiem już z kim się trzymać a od kogo być najlepiej z daleka.

Ciągle palę. Zabijam tym nieustannie przemijający czas.

Biorę nitrazepam po którym czuje się całkowicie zrelaksowany i spokojny. Jest to lek przypisany a nie na stałe.

Wahania nastrojów nie ustępują. Jest coraz gorzej.

Na palarni zakolegowałem się z pewnym facetem. Pracuje na stałe przy oczyszczalni
#anonimowemirkowyznania
Czy do psychologa na NFZ można udać się bez skierowania od rodzinnego? Jeśli tak, to poleca ktoś jakiegoś psychologa na NFZ w Poznaniu? Chodzi o depresję, myśli samobójcze, zaburzenia postrzegania własnej osoby w związku z traumatycznym dzieciństwem.

#depresja #poznan #psychologia #psychiatria #feels #medycyna #zdrowie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
@AnonimoweMirkoWyznania: Na początek psychiatra - to lekarz, on dobierze najlepsze dla Ciebie rozwiązanie. Mogą to być leki, szpital, psychoterapia (dostaniesz wtedy skierowanie do psychologa) albo coś jeszcze innego.

Psycholog nie jest lekarzem, to trochę tak jakbyś ze spuchniętą po urazie nogą szedł od razu do fizjoterapeuty - idziesz do lekarza który to diagnozuje i wdraża prawidłowe leczenie (np. leki, gips, może też fizjoterapia).
Znaleziska o samobójstwach to zawsze kopalnia złota - #!$%@? złota.

Po co to zdjecie gimbusiary?

Samobóstwo ma męskie imie,kobiety 8 krotnie czesciej mają próby niż faceci

Ale to faceci sie czesciej zabijają

Kobiety robią to głownie dla atencji

+555 -55


JEDNYM PROSTYM TRIKIEM #!$%@?Ł PRZEMYSŁ PSYCHIATRYCZNY [ZOBACZ JAK]

Różne mądre głowy od dawna dumają nad złożonymi i często nieoczywistymi przyczynami samobójstw i innych zachowań autoagresywnych (bo często granica jest dość płynna) i
Z serii 'czy wiesz że?'
... w służbach mundurowych za papiery psychiatryczne dostaje się dodatek do emerytury rzędu stoparedziesiąt zł miesięcznie - jako że na emeryturę idą wcześniej, niż przeciętny Kowalski, może się z tego uzbierać ładna sumka. I teraz pomyślcie, ilu z pacjentów szpitali leczenia nerwic to mundurowi i ilu z nich jest naprawdę chorych? Jestem właśnie na stażu w jednym z takich szpitali i to jest cyrk na kołach. Jak
#anonimowemirkowyznania
Wpis zahacza o #lgbt, więc jak coś to nie czytaj.

Ogólnie to zawsze myślałem, że wszystko ze mną w miarę okej. Studia, mam pieniądze, perspektywy pracy, uczuciowo też nie było źle (aktualnie nikogo jednak nie mam).

Jednak coś mnie niesamowicie #!$%@?, jak wychodzę na ulicę w Polsce. Nie wiem do końca co to jest. Źle się czuję. Mam wrażenie, że duża część ludzi mnie ocenia. Albo przez pryzmat ubrania (węższe
Dzień trzeci.

Tracę poczucie czasu. Wszystko mi się niemiłosiernie dłuży.

Zaczynam przyzwyczajać się do otaczającej mnie rzeczywistości.

Wczoraj byłem przez chwilę na dworze z terapętką w małej grupie. Niestety w żadnym stopniu nie poprawiło mi to samopoczucia.

Każdą kolejną godzinę jak nie w łóżku to spędzam na palarni.

Niby jest sala telewizyjna, można zrobić sobie kawę, ale nie mam na to kompletnie siły.

Padł mi powerbank. Z internetem też krucho.

#depresja #