@Aberworthy: Czaj akcję, siedzisz z psem u znajomych na grillu, pies się liże, wierci, drapie, no coś ugryzło. Nagle się liże, liże, liże, znajoma krzyczy, "ej coś jej tam wystaje, zabierzcie jej to", ja znieruchomiały, a ona coraz bardziej wyciąga to szczenię za nogę.
  • Odpowiedz
@TheMan: Kuzynki bokserka jak się szczeniła, to przy chyba piątym szczeniaku nie miała sił by go lizać, kuzynka musiała szczeniakowi robić usta-usta
  • Odpowiedz
Cool story. Mój dziadek miał psa Kajtka (mój pies tez się tak nazywa na jego chwałę :)) Był z nim 15 lat gdy dziadek trafił do szpitala pies cale dnie leżał na polnej drodze czekając na mojego dziadka, to był zwykły kundelek, ale o wielkim sercu. Dziadek ze szpitala wrócił pies na jego widok oszalał ze szczęścia. To był zwykły wiejski pies, latał gdzie chciał , ale tego widoku jak on się
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach