Wczoraj jadąc terenem goniło nas kilkadziesiąt psów pasterskich. Takich po 40kg wagi. Gruzini mają ogólnie w------e jak cię pies goni. A nie zawsze w terenie jest gdzie skręcić albo jak przyspieszyć. Zazwyczaj się nieda.
Sposób na psa pasterskiego jest taki aby gdy siedzi na środku drogi lub łąki to jechać na niego on wtedy będzie zderonientowany.



























Dziś wybraliśmy się do omalo, aby tam dojechać trzeba wjechać około 2800m. Niestety za przełęczą leżał śnieg głęboki miejscami na im. Nie dało się dalej jechać.
Droga zdecydowanie trudniejsza i bardziej niebezpieczna niż do szatili. Pionowe przepaście niczym nie zabezpieczone sięgające 100-300m.
Droga kamienno błotna. Ciągle mogą od wodospadów i topniejących śniegów. Tutaj minimum to już SUV z napędem na 4 koła.
A odnośnie #rower da
@byczys: nie było fragmentów z pchaniem roweru?