chciałbym mieć ze dwa kurniki pod najem i czillować se gdzieś w bieszczadach z pracy moich dwóch chłopów pańszczyźnianych, uprawiał bym se eko warzywa, czytał książki, brzdąkał na gitarze, czy co tam robią ludzie poza system przez cały dzień, a tak to jutro muszę być o 5:30 pod bramą kołchozu gdzie wyssą ze mnie całą energię, wracając kupię najtańszą paszę z biedronki i będę śnił dalej polski sen

#nieruchomosci #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio przeczytałem takie coś na temat Żydów, że jak to jest, że przez setki lat, w różnych miejscach świata nikt ich nie lubił i każdy ich wypędzał, że coś musi w tym narodzie być nie tak, że tak mają

Ale potem skisłem i sobie pomyślałem tak, że setki lat wszyscy dokoła chcieli zniszczyć Polskę xD

#przemyslenia #przemysleniazdupy #polska #niebieskiepaski #rozowepaski
Schwarzfahrer - Ostatnio przeczytałem takie coś na temat Żydów, że jak to jest, że pr...

źródło: fecffb2c-bf36-462f-8790-fe9b3e84430f

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Schwarzfahrer: Ja miałem podobną rozkminię jak sobie kiedyś pomyślałem, że w zasadzie wobec Polski, która jest przecież krajem odtworzonym w pewnym momencie historii po latach niebytu można równie dobrze zadać pytanie w stylu "a w czyim interesie jest w ogóle istnienie takeigo kraju? kto na tym zarobi? komu to przeszkadzało jak tego nie było? czy to nie jest podejrzane, że w ogóle doszło do takiego zdarzenia jak ponowne pojawienie się
  • Odpowiedz
"a w czyim interesie jest w ogóle istnienie takeigo kraju? kto na tym zarobi? komu to przeszkadzało jak tego nie było? czy to nie jest podejrzane, że w ogóle doszło do takiego zdarzenia jak ponowne pojawienie się tego kraju na mapie?"


@niecodziennyszczon: wojnę z każdym krajem da się tak usprawiedliwić xD

jak to jest, że przez setki lat, w różnych miejscach świata nikt ich nie lubił


@Schwarzfahrer: przeczytaj
  • Odpowiedz
Kiedyś piłem kawę i herbatę jak gdyby nic i mi nie szkodziły, przynajmniej nie w jawny sposób. Kawa może czasami częściowo coś zaszkodziła, nawet kiedyś, ale nie na tyle, bym wtedy myślał nad rzucaniem. Herbata to już w ogóle raczej była bez wad (kiedyś). Żyłem sobie w błogiej nieświadomości, jaki ma to na mnie wpływ. Brakuje mi tej nieświadomości i "niewinności" XD. Teraz świadomość jest inna i za każdym razem jak mnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejny post z cyklu #przemysleniazdupy, uwaga będe bredzić:

Tak sobie śmigam wczoraj po starym rynku w mieście wojewódzkim, komunikacją miejską itd. I to co uderzyło mnie to jak wulgarne i niewychowane są obecnie nastoletnie różowe. Co drugie słowo przekleńswo, wyśmiewanie kogoś znajomego, czy gadanie o czymś intymnym bez obciny.

Wychodzi ze mnie boomerstwo w tym poście - ale kurde nie było tego jak byłem gówniakiem xD Ale może to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przemyslenia #przemysleniazdupy

Duduś ogłosił sobotę jako dzień żałoby narodowej po śmierci papieża Benedykta.Ja się pytam a w jakim celu? Czyżby chęć podlizania się klerowi u schyłku swojej kadencji? Przecież papież nie był z Polski a z naszym krajem niewiele go łączyło.Ja rozumiem Włochy bo Watykan jest tam panstwem-miastem ale my? Jak dla mnie decyzja o żałobie niepotrzebna, Papaj zmarł wiadomo szkoda każdego ale bez przesady.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem, czy to tylko moja głowa, czy serio coś się zmieniło w eterze, ale odnoszę wrażenie, że jazda na rowerze po prostu dla przyjemności stała się… podejrzana. Nie mówię o śmiganiu po chodniku bez hamulców – wiadomo, że przypał. Ale teraz nawet przejażdżka do sklepu w dresie to dla niektórych powód do wykładu o kadencji, karbonie i indeksie aerodynamicznym.

I wiecie co? Śmieszy mnie to. Bo wygląda to trochę jak sekta. Ludzie,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale też mnie to trochę wkurza.


@jascen: irytuje cię coś, co inni ludzie robią między sobą ze swoim czasem, swoimi zasobami i w granicach swojej przestrzeni życiowej…
Próbowałeś mniej patrzeć na innych, a bardziej przed siebie na swoją drogę?
  • Odpowiedz
Jakoś w tym tygodniu pewien Mirek wrzucał wpis że schudł 40 kilo, i mu przykro bo ludzie teraz mu p------ą że na pewno tego nie utrzyma i będzie efekt jojo. I tak naprowadziło mnie to na przemyślenia że naprawdę mało kto jest w stanie cieszyć się z czyjegoś sukcesu - większość ludzi za wszelką cenę stara się go umniejszać aby samemu poczuć się lepiej.

Analogiczyna sytuacja jak u mirka była u mnie:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoriuszka ludzie zazdroszczą innym sukcesu,którego sami by nie osiągnęli dlatego często można usłyszeć"o fajnie że ci się udało ale wiesz że później będzie gorzej itp"Dlatego powinno się mieć ich w dupie i się nie przejmować.
  • Odpowiedz
Niech ktoś mi wytłumaczy fenomen piosenki September - Cry for you.
To jest jakiś mem, inside joke wśród realizatorów i prowadzących audycje?
Hit sprzed prawie 20 septemberów jest do dziś grany do porzygu w polskich stacjach radiowych każdego dnia.
Ten banger dziś został puszczony 19 razy (odsluchane.eu) - a nie mamy jeszcze 14:00
Nie da się przez godzinę jechać autem i nie natrafić na jego emisję.
Piosenki Sanah i innej Sarsy przychodzą i odchodzą. Zmieniają się,
6182 - Niech ktoś mi wytłumaczy fenomen piosenki September - Cry for you.
To jest jak...

źródło: September-cry_for_you_orig

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@6182: Nie słucham radia, piosenki tej nie znam na tyle, by mnie drażniła. Za to, mimo że radia nie słucham (bo czasem gdzieś jednak usłyszę), wiem, że grają do porzygu skądinąd świetną piosenkę zespołu. The Connells „’74-’75”.
jednorazowka - @6182: Nie słucham radia, piosenki tej nie znam na tyle, by mnie drażn...
  • Odpowiedz
Przypomniało mi się dzisiaj jak z 10 lat temu podczas #studia na #pwr miałem wykłady z fizyki z niejakim profesorem Pawlikowskim. Chłop z przeszłością w PZPR, opowiadał w kółko te same "żarty" a na początku każdego semestru wybierał sobie ofiarę (płci żeńskiej) w stronę której na każdych zajęciach kierował jakieś obleśne komentarze. To czego nas nauczył było pozbawione jakiegoś większego ładu i składu, raczej był to zlepek ciekawostek
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Owlosiaty-Dzik trochę się pozmieniało. Teraz chuchamy i dmuchamy żeby studenci mieli jak najlepiej. W końcu jest ich coraz mniej, a uczelnię trzeba utrzymać. Studenci stali się przez to roszczeniowi, z byle pierdołami biegną do prodziekana na skargi. A spora część takich pacanów jak JM poszło na założone emerytury.
  • Odpowiedz
@Owlosiaty-Dzik dokładnie. Też sobie tego nie wyobrażam. Albo dyskutować z Prałatem czy Balikiem o tym, że nie podał zasad zaliczenia kursu na pierwszych zajęciach, zgodnie z regulaminem studiów XD kto w ogóle wiedział wtedy, że istnieje regulamin studiów... Ale masz rację, lepiej żeby to szło w tę stronę.
  • Odpowiedz
Ostatnio mieliśmy w pracy pewien temat.
Dotyczył on tego, czy:
1. Jeździć co roku na wakacje w allu i wydawać ok 5/6k
2. Wrzucać te pieniądze w kredyt hipoteczny, żeby szybciej go spłacić

Jestem ciekaw waszego zdania i dlaczego tak uważacie

Co lepiej zrobić z pieniędzmi?

  • Jeździć na wakacje 52.1% (245)
  • Nadpłacać kredyt hipoteczny 47.9% (225)

Oddanych głosów: 470

  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Badmanek zawsze można pomyśleć o tym, że:
1. Jedzie się po to, by odpocząć, a odpoczynek jest ważny dla zdrowia.
2. Czy zysk jest tego wart
3. Precedens. Co roku już nigdzie nie pojedziesz?
4. Będziesz stary i będziesz miał kredyt spłacony. Będzie ci się chciało jeździć?
  • Odpowiedz
@Badmanek jeżeli dla Ciebie wakacje to coś fajnego i odpoczywasz to oczywiście ta opcja, ale jeżeli najlepszy odpoczynek to cisza i spokój na własnej działce, we własnym mieszkaniu, to oczywiście warto nadpłacać.
  • Odpowiedz
Wróciłem do giery po latach, wbiłem 34 ek'a i o mój boże, nie wiedziałem, że aż tak się stęskniłem za tą gierką.
Ale złapała mnie taka rozkmina, co by było jeśli Cipsoft by dawał tej grze więcej miłości? Mam wrażenie, że gameplayowo to jest chyba najlepsza wersja tibii ale mam też wrażenie, że jest w niej mniej "duszy" (albo ja po prostu nie mam już 12 lat). No i ta monetyzacja, to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Im starszy jestem tym bardziej mnie drażni spora dawka buty ze strony ateistycznych neofitów w wszelkich dyskusjach związanych z tematem.

Trzeba mieć jednak dość spore ego by rzucać stwierdzeniami w rodzaju "jestem ateistą, bo wyznaję światopogląd naukowy", albo "niewiara w Boga to stan domyślny, wierzący mają po prostu pewien defekt".

Najgorsze, że niektórzy jeszcze ubierają to w jakieś kolektywne ramy jakby nie mówili tylko za siebie, ale za cały "ateistyczny kościół" xd
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@kubako mam wrażenie, że mówimy o nie innych rzeczach

jesne, że nie ma czegoś takiego jak jeden wrodzony koncept boga

jest za to cały zestaw cech który sprawia, że naturalnie tworzymy przesądy, rytuały czy dostrzegamy intencjonalnie działanie tam gdzie go nie ma
  • Odpowiedz
@witajswiecie: Cóż, posiadanie poglądów pewnie jest konieczne, jeśli jest się współczesnym, myślącym człowiekiem. W środowisku zewsząd otaczającej cię kultury - takiej lub innej, różnych zdarzeń, ocen, przemyśleń i doświadczeń - jakieś tam poglądy w człowieku siłą rzeczy powstają. Ale to jest wytwór czasu, a nie wrodzone poglądy. Człowiek nie ma wrodzonych poglądów. A tym bardziej nie wierzy w Boga, czy też raczej niewiara w Boga jest domyślnym stanem człowieka. Oczywiście,
  • Odpowiedz