Wielkie szczęście, że przy czwartku, Krzysztof Stanowski akurat nie był na wyjeździe czy też u znajomych i mógł zainteresować się polityką. Dzięki temu możemy porozmawiać o tym, dlaczego gromadzimy złoto i zabezpieczamy swój kraj na przyszłość a nie sprzedajemy wszystko jak leci.
To trochę jak zastanawianie się, czy warto mieć poduszkę finansową, czy może lepiej żyć na bieżąco i wydawać piedziadze dzień po wypłacie
Putin gdyby tylko chciał, to robiłby to samo co Amerykanie. Na szczęście mu się nie chce i woli od 4 lat mordować swoich obywateli, w walce o schowek na grabie.