#anonimowemirkowyznania
Nigdy nie mialem prawdziwych przyjaciół
Kiedys mialem grono znajomych, jedno czy drugie
Z czasem zdalem sobie sprawe ze ani nie mam o czym z nimi gadac, a koledzy do piwa mi niepotrzebni, na dodatek tak na prawde mieli mnie w dupie. Odcialem sie, gdy przestalem pierwszy pisac to sie okazalo ze szybko o mnie zapomnieli.
Duzo wtedy pracowalem, poznawalem ludzi w pracy, zakochalem sie w dziewczynie ktora tam poznalem.
Kobieta zapchala ta luke. Tak minelo duzo czasu, kontakty prawie calkiem sie pourywaly, ktos tam emigracja, ktos tam przeprowadzka, wiecie jak jest. Kazdy ma swoje zycie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Tooca_rev To znajdź coś co sprawia Ci przyjemność. Wiemy że brzmi to banalnie i coacingowo ale to prawda. Nie musisz od razu mieć jakiegoś wyszukanego hobby czy wydawać na niego kupę kasy. Ważne żeby zajęcie przywracało Ci równowagę psychiczną
  • Odpowiedz
#!$%@?, Mirki, już mnie to #!$%@?! Czemu organizm człowieka jest tak #!$%@?, że żydzi wydzielania wszystkich fajnych ćpunskich substancji do mózgu, dopaminki, serotoninki, endogennych opioidów i podaje ich do mózgu jak na lekarstwo.

No, ale jak trzeba wydzielać #!$%@? hormony stresu, adrenalinkę, noradrenalinkę, kortyzol to już organizm ma chyba jakieś perpetuum mobile do tego i może hektolitry tego uwalniać całymi tygodniami, miesiącami, utrzymując człowieka w nerwicy, stanie ciągłego #!$%@?, stresu i bezproduktywnego
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ynfluencer: bo zostałeś stworzony do innych rzeczy i musisz odnaleźć te rzeczy które pozwalają ci osiągnąć wewnętrzny spokoj cały czas. Wtedy osiągniesz zen i pełnie szczęścia.
Pozdrawiam
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Napisałem na Spotted mam nadzieję że się odezwie ta kelnerka. Ellie nic nie mówiłem o tym. Powiedzieć jej że mnie podrywała kelnerka w knajpie ? Czy lepiej jej nie denerwować? Jak myślicie ? #przegryw ##!$%@? #podrywajzwykopem #depresja #logikarozowychpaskow #przemyslenia
M.....2 - Napisałem na Spotted mam nadzieję że się odezwie ta kelnerka. Ellie nic nie...

źródło: comment_1649871383WlaraJxcwbKGSLX5QJhfqH.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Postanowiłem założyć swój własny tag, na którym będę zamieszczał swoje przemyślenia. Już od dłuższego czasu się do tego przymierzałem. Nie wiem, czy kogokolwiek to interesuje ale ja po prostu czuję taką potrzebę wyrzucenia tego z siebie. Będą to raczej dosyć długie wpisy. Jeśli ktoś ma ochotę czytać, to zapraszam do obserwowania #dzienniczekmatthewv3

Wpis nr 1, 13.04.2022 r.

Mam 22 lata i praktycznie nic już nie sprawia mi w życiu przyjemności.
Ten stan utrzymuje się od roku. Nie wiem, co się ze mną stało. Chyba po prostu na pewnym etapie zacząłem sobie uświadamiać, że przegrywam to życie po całości. Siedzę w swoich czterech ścianach, marnuję swoje życie, podczas kiedy inni moi rówieśnicy korzystają ze swojej młodości, a mi życie przelatuje przez palce.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Pewność siebie (nawet taka udawana/nadmuchana) jest ważniejsza i daje wiecej korzysci niz faktyczne kompetencje/umiejetnosci.

Change my mind.

#przemyslenia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że współczesne pokolenie osób 20-35 lat, nie żyje tak jak ich równolatkowe 30 lat temu?
Nie ma takich imprez, takiego flow jakie można wyczuć ze zdjęć. Teraz jest internet, gówno lecące w telewizji... To zajmuje umysły współczesnych ludzi.
Owszem spotykają się, ale po to żeby głównie pochlać, albo poużalać się. #przemyslenia #nostalgia #lata90
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

obecne pokolenie 30 latków to już to pokolenie, które ledwo ledwo pamięta czasy bez internetu.


@LuckyLuke_2776: tylko, że ten internet kiedyś, to były gadki na gg, rozmowy na forach, a po wyjściu z domu każdy "był" w towarzystwie. Teraz często na mieście ludzie siedzą z nosem w smartfonach, czy kminią co by tu na insta wrzucić, żeby lansik był.
  • Odpowiedz
Tak patrzę na to wszystko co się dzieje i w sumie się cieszę że mając te 20 lat byłem #przegryw. Wziąłbym jeszcze ślub, jakiś bombelek do tego i co trzeba by kredyt na 30 lat brać na mieszkanie. A tak to teraz mam 27 lat, 3 lata za granicą. Jak inflacja nie #!$%@? na jakieś 20-30% to jeszcze ze 3-4 lata i będę mógł na spokojnie za gotówkę dom
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm

Bieda rodzi biedę, bogactwo rodzi bogactwo. Kto urodził się w robotniczej rodzinie ten niech zginie w nędzy, a kto ma ojca dyrektora na Malediwach skona.

#przemyslenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam problem z rozmową z ludźmi i to jak mnie postrzegają,

odnoszę wrażenie i tak mnie też opisują, że jestem cichy, małomówny, nieciekawy, robią ze mnie introwertyka, momentami przegrywa

a z mojej perspektywy, to zawsze ja próbuję podtrzymać lub ciągnąć rozmowę, ja jestem ten który pierwszy podaje rękę, próbuje coś zainicjować
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: > może za mało #!$%@? o głupotach
@Blomex właśnie odpowiadam i nawet czasem #!$%@?ę o głupotach, ale może właśnie tu jest problem, bo gdy mam odmienne zdanie, to nie utwierdzam kogoś w jego przekonaniu, tylko mówię co myślę i czekam na jakąś dyskusję, nie zważając że może go to urazić, a potem ten ktoś mnie uważa za nieciekawego i w ogóle nie słuchać co mówię, bo w jego opinii, skoro mam inne zdanie, to pewnie #!$%@?ę

malo testosteronu przez ktore masz wieksza lub mniejsza fobie spoleczna i nie radzisz sobie w rozmowach,

@DrGreen_2 testosteron w normie, a fobia może jakaś jest, ale na dalszym etapie relacji, gdy już się z kimś zaznajamiam i nie za bardzo chcę/potrafię to rozwijać
  • Odpowiedz
Czy zgodzicie się że alufelgi są synonimem prestiżu? Nawet 20 letni gruz na alumkach wygląda jakoś tak bardziej dostojnie. Z kolei nic tak nie razi w oczy jak te tandetne kołpaki. Wolałbym już jeździć na gołych stalówkach niż zakładać takie plastikowe dziwadła.

#samochody #motoryzacja #przemyslenia
Larsberg - Czy zgodzicie się że alufelgi są synonimem prestiżu? Nawet 20 letni gruz n...

źródło: comment_1649774697Sx8rPt7z84y6oduvshBlN2.jpg

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Larsberg: To już lepiej takie kołpaki, niż gole stalówki na których auto wygląda jak taczka. Z resztą, z 10 metrów byś już nie poznał, że te kołpaki z drugiego zdjęcia to kołpaki, bo wyglądają całkiem spoko
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 46
@Mr_3nKi_: Kiedyś tak miałem, a z czasem ta niewyobrażalna wielkość wszechświata mnie zaczęła utwierdzać w przekonaniu, że właśnie nie jesteśmy tylko jakimś dryfującym ziarenkiem, ale jedynym w swoim rodzaju i wyjątkowym miejscem/gatunkiem/tworem. Im bardziej zgłębiam astrofizykę, tym mniej wierzę w życie pozaziemskie, a już na pewno jakąkolwiek możliwość kontaktu z potencjalnymi kosmitami.

Kosmos jest ogromny, ale tak na prawdę tam nie ma nic wyjątkowego. Kulki gazu i kamienie o różnych
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 21
@Mr_3nKi_: @ktomizajalnazwy: biorąc pod uwagę to ile jest galaktyk we wszechświecie, ile w nich gwiazd z planetami to wręcz nieprawdopodobne wydaje się twierdzenie, że jesteśmy sami we wszechświecie. Bardziej prawdopodobne jest, że gdzieś tam daleko znajdują się podobne do nas cywilizacje i tak samo jak my próbują szukać śladów życia, lub są nawet mniej zaawansowane niż my, a może i bardziej tylko nadal wyjście poza własny układ planetarny
  • Odpowiedz
Świat w 2022 roku nie jest tym samym światem który istniał w 2012 roku. Postęp techniczny wywiera tak daleko idący wpływ na życie społeczne i prywatne, że zwyczaje i nawyki zmieniają się w tempie nieznanym w historii.Przypominam, że Tinder powstał dopiero w 2012, a 2010 a upowszechniły się jeszcze później. Jest to podstawowa i fundamentalna rzecz jakiej normictwo mające np 35 czy 45 lat (czyli nadal relatywnie młode) nie rozumie i jak by nie chciało zrozumieć zadowolone ze swojego życia.

Sposoby poznawania się ludzi, wchodzenia w interakcje, socjalizacji, chwalenia się, zyskiwania akceptacji są tak nienaturalnie wykrzywione na korzyść kobiet i jednostek ekstrawertycznych, że to doprowadza do powiększania się grona inceli czy osób nie mogących wchodzić w relacje z kobietami pomimo chęci. (słowa zmieniają swoje znaczenie i słowo Incel straciło swój pierwotny wydźwięk stając się obelgą lub jednostek mających problemy z agresją)

Incele istnieli zawsze ale była to marginalna grupka mężczyzna licząca od jednego do maksymalnie trzech procent ogółu populacji. Obecnie takich mężczyzn jest już osiemnaście procent w przedziale wiekowym 18/30, a wzrost jest tak szybki i skokowy, że w 2030 roku około 1/3 męskiej populacji poniżej pięćdziesiątego roku życia będzie pozbawiona doświadczeń związkowych i cielesnych.
N.....n - Świat w 2022 roku nie jest tym samym światem który istniał w 2012 roku. Pos...

źródło: comment_1649711258x2ol099Zn8y05dJJSis59A.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nostrian: Dopisałbym jeszcze pandemię - cierpienia ekstrawertyków i dynamiczniaków na niej były o wiele ważniejsze niż to co typowy przegryw ma tak samo przez całe życie. Szkoda, że nie ma leczenia, żeby stać się dynamicznym ekstrawertykiem tylko te pseudoterapie, gdzie starają ci się wmówić, żeby zaakceptować swój charakter. No ale widocznie trzeba jeszcze wiele lat czekać. Nikt też nie zauważy problemu jak nie będzie buntu - a przegrywom nie chce
  • Odpowiedz
@Badass: Minusem jest to, że to jest wielkie ryzyko i odpowiedzialność. Żona może zdradzić albo zmienić zachowanie po paru latach małżeństwa. Mimo starań i wychowywania możesz mieć dzieci, z którymi będą jakieś problemy wychowawcze albo na starość cię zaczną gnębić.
  • Odpowiedz
  • 1
@Badass z pozytywów to teoretycznie sformalizowany związek daje wam poczucie tego, że jesteście razem na dobre i złe. Utrudnia wam on rozstanie się kiedy pojawi się problem, zachęca do rozwiązania go wspólnie.

W praktyce niestety może być inaczej. Jeśli sprawdzisz ile mamy dziś rodowodów (a ile związków małżeńskich przetrwa), jaka płeć najwcześniej wnosi o rozwód i z jakich powodów, okaże się że to wyżej tak średnio działa. Formalnie maleństwo powoduje, że
  • Odpowiedz
Sen życia tkwi w kupie!

Człowiek jest tylko kolejną maszyną do przerabiania różnych pierwiastków w odchody. I potem roznoszenia tych odchodów po świecie. Z tego roślinki mogą sobie rosnąć i produkować powietrze. Życie to taki wirus, który ma za zadanie kolonizować planety, robiąc to lepiej i lepiej. Do tego potrzebuje różnych maszyn, które sprawdzają się w różnych sytuacjach i warunkach.

Natura to perfidna i złośliwa #!$%@?. Wyposażyła nas w emocje i inteligencję.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

sadystyczny wymysł jak starzenie


@RECAPTCHASSIE: przecież właśnie ze względu na starzenie można się pogodzić i oswoić ze śmiercią, chciałoby ci się umierać jakbyś był wiecznie piękny i młody? No właśnie, a tak to powolutku niezauważalnie przechodzisz w taki stan, że możesz spokojnie stwierdzić - jestem już słaby i zmęczony, najwyższa pora.
  • Odpowiedz
Czytając jeden komentarz naszła mnie taka rozkmina. Ile osób z was pracuje w zawodzie (w sensie skończona szkoła, studia)? Ile osób z was zmienia lub zmieniło branże?

Szczerze mówiąc to już kiedyś myślałem o zmianie branży na coś innego, ale blokuje mnie to, że jak to tak xD? Skończone studia, 2 lata doświadczenia w zawodzie (zawsze to coś) i co? Nagle zmieniać branże? Zaczynać od zera? Jakie mam mieć przebicie skoro nie mam ani doświadczenia ani szkoły?

Trzymam się swojej branży bo jest praca i największe szanse na inną pracę, gdzie w moim mieście w ogóle słabo z pracą w tej branży. Wydaje mi się, że tutaj mam największą kase, a zmienię branże i zaczynam od zera.

Mi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@porterhouse: Pracuje w innym zawodzie niż wyuczony. Skończyłam studia techniczne, a jestem copywriterką. To zawód, który pokazał mi mój były i robię na nim teraz lepszy hajs niż on w swojej pracy xD
  • Odpowiedz