W życiu, najważniejsze jest jakie zdrowie sobie kupisz oraz na ile cieszysz się życiem. Jest to wypadkowa zdrowia.
Dlatego pieniądze przez większą część życia nie grają roli - jeśli masz dobre zdrowie. Uczysz się całe życie, żeby dużo zarabiać, i moc dużo kupić. Jak dużo wydajesz to wtedy niby możesz cieszyć się życiem.
Tak nie jest. Bogaci mówią że pieniądze szczęścia nie dają, bo wiedzą (dowiedzieli się), że tak naprawdę nie uczą cieszenia się życiem. Osoba biedna łapiącą na łące motyle do siatki, lub lubiąca czytać książki i posiadająca taką filozofię na maksymalne osiągnięcie cieszenia się życiem - ma takie samo maksymalne wykorzystanie dla niej pojemności cieszenia się życiem jak multimilioner kupujący kolejny dom, czy zdobywający kolejny kamień milowy dla swojej firmy.
Stąd bogaci mówią że mądrzy są naprawdę Ci, którzy mają świadomość że pieniądze są nic nie warte - nie musząc przechodzić tego całego procesu dowiadywania się.
Jeżeli jest się biednym i nieszczęśliwym bo nie cieszy się życiem w maksymalny sposób (albo choć połowicznie), to przy założeniu że osoba idzie w kierunku maksymalnego wykorzystania pojemności cieszenia się życiem nie udając że wszystko jest ok (robiąc wymówki że pieniądze nie są ważne, robiąc dobrą minę do złej gry) może iść bardziej eksplorując kierunek aby w ogóle nie myśleć o zarabianiu pieniędzy, albo żeby myśleć cały czas.





























Komentarz usunięty przez autora