#motywacja #nawyki
Jak dbacie o swoje nawyki? Jak zaczeliście je wprowadzać i podtrzymywać? Co zrobiliście w dni jak mieliście doła i była szansa, że przestaniecie coś robić? Macie jakieś nawyki czy uważacie, że to bezsensu np. codziennie wstawać o danej godzinie lub zaczynać dzień ze szklanką wody i cytryny itd. Takie wieczorne rozkminy mam #rozkminy #prokrastynacja
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NickciN: @drWind: Próbowałem zeszytu, karteczek, punktów, excela, tablic, rozpisek, listów do siebie, kary/nagrody itd. itp. Nie działa, przynajmniej na mnie. Jedyne co zadziałało to faktyczne znalezienie sobie dużego celu i zastanowienie się co ma dla mnie znaczenie, co tak naprawdę sprawia mi satysfakcję.
  • Odpowiedz
Pomóżcie lub pocieszcie. Nie mogę zebrać się do nauki. Od miesiąca udaje że się uczę. Kiedyś strach wystarczająco motywował, a teraz nic się nie czuje. Tylko uciekam od problemów w sen lub internet. Najgorsze, że codziennie presja ze strony matki aby skończył te studia. Pomóżcie.

#depresja #nerwica #studbaza #protestacja #prokrastynacja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Glaukos_kastor: Mam tak samo z pracą dyplomową. Na mnie działa presja od innych, np. jak mnie rodzice o-------ą i zagonią do roboty. Bo sama z siebie nawet bym palcem nie ruszyła, zwłaszcza, ze pracuje już w zawodzie i nic mnie nie zmusza do pisania tej pracy
  • Odpowiedz
@Glaukos_kastor: wiek p-----l, nie ma globalnej metryczki na to co trzeba do danego wieku zrobić. Ciśnij ile się da swoim tempem. Już masz sytuację, że nie wyrobiłeś w "standardowym terminie" to przynajmniej tę presję z siebie masz zdjętą. Nie zdziwiłbym się też jakbyś tym p--------ł. Kumpel olał budownictwo po chyba 8 latach starań, obcykał sobie niemiecki i teraz trzaska fajną kasę w korpo. Jestem przekonany, że bardziej go ta robota
  • Odpowiedz
Jestem na nocnej tylko dlatego, że właśnie dziś mam coś w planach i zamierzałem się porządnie wyspać. Ale przed spaniem miałem zrobić jeszcze jedną, ostatnią rzecz. No i tak to odwlekam.
Ja pier...

#prokrastynacja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Do 15ego lipca miałam oddać dwa rozdziały licencjatu, ledwo coś ruszyłam. 14ego lipca wyjeżdżam na wakacje z dużą ilością jazdy samochodem na dwa tygodnie i powinnam przed tym wyjazdem oddać całą pracę. Czuje oddech licencjatu na karku, a mimo to jeszcze nie doprowadziłam się do porządku. Dużo pracuje, chodzę na rozmowy o pracę, staram się ogarnąć dom przed sierpniem, gotować na bieżąco aby nie jeść syfu na mieście. Kupiłam karnet open do
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@Perasperaadaspera techniczny skończyłam, humanistyczny kończę. Inżynierke pisałam w mękach na trzy zrywy trzy tygodnie przed obroną, magisterkę w miesiąc na większą ilość podejść. Ale licencjat z humanistycznych kierunków daje mi poczucie jeszcze większej bezsensowności pisania pracy dyplomowej niż pozostałe prace. Tylko promotor bardziej ponagla
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: pobiegaj może czy coś. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A tak jeśli już mam coś doradzić sensownego, to znajdź sobie jakieś zajęcie albo dwa. Np. właśnie nauka języka i jakieś proste ćwiczenia. Możesz robić to na początku 5, 10 minut, grunt żebyś robił to codziennie. Najważniejsze to jeśli do tej pory nie robiłeś nic to zacznij to robić spokojnie, tak żebyś prawie tego nie odczuł. Jak
  • Odpowiedz
Ostatnie parę godzin pracy nad magisterką, aby móc oddać wreszcie niepełne 2 rozdziały jutro rano promotor do rąk własnych, które - jeśli uzna, że niepełne 2 rozdziały wystarczą objętościowo i merytorycznie - dadzą mi możliwość obrony w grudniu i pracę nad kolejnym rozdziałem do może jakiegoś listopada, na co liczę. W przeciwnym razie powtórka roku, czyli rezygnuję na zawsze ze studiów, bo nie chce mi się. I tak dała mi promotor parę
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@noorey: Widzę, mamy bardzo podobne spojrzenie na ten temat. Ale tak jest, z perspektywy czasu, bez tego przymusu \bo termin goni/, jakoś wydaje się to bardziej osiągalne. :) A i tak niewiele zmienia w życiu, jeśli do drogi, którą się chce obrać, prowadzi potwierdzenie umiejętności, a nie świstek z mgr na czole.

No dopsz, przekonałaś mnie, zobaczę, co dam radę wykrzesać. Jak tylko skończę edytować stukturę aneksu.
Życzę weny na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach