Czas na zmianę – lean management w organizacji czasu dnia CZĘŚĆ 2

Tutaj znajdziesz mój pierwszy post o zmianie którą przechodzę. Dowiesz się z niego kim jestem i co planuje.
_____________________________________________


Co zrobiliśmy ostatnim razem

Jeżeli jeszcze nie czytałeś mojego poprzedniego postu o wykorzystaniu lean management to zapraszam tutaj, znajdziesz dokładny opis każdego minionego dnia. A jeżeli już czytałeś, albo nie masz czasu, to zapraszam do krótkiego podsumowania.

Uśredniając:
- dziennie
ehisedi - Czas na zmianę – lean management w organizacji czasu dnia CZĘŚĆ 2

Tutaj ...

źródło: comment_Pj84ZXlLlEvolCUJ6cfinpcYgoRrXwRf.jpg

Pobierz
A jak wyglądałby Twój idealny dzień?


@ehisedi: Doceniam wysiłki, rzetelność i konsekwencję wpisów, za co spory plus - jednak nie ładowałbym tyle energii w pisanie takich postów widząc, że ponad połowę swojego czasu z życia zabiera Ci etat. Wnioski są oczywiste. 8h + 2h dojazdów na dobę (10h dziennie!), żeby pozostałe minutki podzielić jak najlepiej między Rodzinę, sen, obowiązki, codzienne życie i "coś" z tej egzystencji. A jak skategoryzowałeś minuty poświęcone
  • Odpowiedz
@ehisedi: To co robisz to nie Lean a bardziej Waterfall... Zarządzanie czasem nie polega na planowaniu minut i jak widzę do nieczego Cię to nie doprowadzi (przerobiłem to na własnej skórze). Nie napiszę Ci odpuść sobie bo nie oto chodzi. Zamiast tego napiszę: zmień podejście.

To głupie liczyć na inne rezultaty robiąc ciągle to samo.

Jeśli możesz odpowiedz na kilka pytań:
1) jaki masz zawód (na jakim stanowisku pracujesz)
2) czym
  • Odpowiedz
Czas na zmianę – Podsumowanie czwartego tygodnia zmagań!

Tutaj znajdziesz mój pierwszy post o zmianie którą przechodzę. Dowiesz się z niego kim jestem i co planuje.
____________________________________________

W ubiegłym tygodniu zaplanowane miałem:
- wstawać o 5:20 – DONE
- codziennie rano robić pompki – UNDONE
- pić rano wodę z cytryną i jeść śniadanie - DONE
- nie przeglądać wykopu w pracy - UNDONE
- nie przekroczyć budżetu tygodniowego - DONE -
ehisedi - Czas na zmianę – Podsumowanie czwartego tygodnia zmagań!


Tutaj znajdzi...

źródło: comment_uUSIhx4goZ2IwxLGeBh6X1C3iRaKNbo7.jpg

Pobierz
@ehisedi: Gratuluję i powodzenia. Nie jestem pewien, co myśleć o tej monotonii, którą napotkałeś. Może to czas na refleksje i ułożenie planu od nowa, bez dźwigania wszystkich pomysłów z ostatniego miesiąca. Masz tych pomysłów i urozmaiceń coraz więcej w głowie, prawda? Coraz ciężej musi być ci być zadowolonym z siebie.

Ja staram się ewoluować mój "system" niemalże na każdy mój kaprys, właśnie po to, bym był stale zadowolony, zaciekawiony i utrzymał
  • Odpowiedz
1 luty- 1/16 dni w tym miesiącu. ()

Okej, zaczynamy kolejny etap w zadaniu #zniszcznieroba, czyli w walce z #prokrastynacja. Powinno mi być znacznie łatwiej tym razem, bo zaczynam od samego poczatku miesiaca. Moze tym razem uda się zaliczyć miesiac. :) Chociaz nadal jestem szczęśliwa, że jeszcze próbuje i zaczynam kolejny miesiąc.

Mam nową rozkminę odnośnie procesu w walce w zwalczaniu małpy. Po godzinie
Czas na zmianę – Podsumowanie stycznia i plany na luty

Tutaj znajdziesz mój pierwszy post o zmianie którą przechodzę. Dowiesz się z niego kim jestem i co planuje.
____________________________________________
tl;dr


Jak oceniam pierwszy miesiąc zmagań

Z początkiem roku postawiłem na zmianę. A jak! Podążając za trendami noworocznymi, przygotowałem postanowienia. Piszę o nich tutaj. Bardzo, ale to bardzo ogólnie opisałem co chciałbym, czego bym nie chciał. Żadnych szczegółów ani konkretnych dedlajnów.

Styczeń
ehisedi - Czas na zmianę – Podsumowanie stycznia i plany na luty


Tutaj znajdzies...

źródło: comment_NHUkPr1cgRdIHTFZade8WflfGM5eTolE.jpg

Pobierz
@ehisedi: Najważniejsze, to zacząć właśnie od małych rzeczy. Całkowita zmiana podejścia rzadko jest możliwa tak od razu i łatwo wpaść w pułapkę próbuję - > nie wychodzi mi - > poddaję się.
Sam tak miałem, gdy zrobiłem sobie plan i potrafiłem się go trzymać zaledwie przez parę dni. Potem dołek, że sobie odpuszczam i od mowa po jakimś czasie.
  • Odpowiedz
31 stycznia- koniec miesiaca. (°°

No i pierwszy miesiąc wyzwania #zniszcznieroba utknął już 2 dni temu na 15 dniach i nic się nie ruszyło juz do konca.

Małpa szaleje w najlepsze i już prawie nie mam siły aby ją zwalczyć. Szkoda że nie udało sie wyciągnąć chociaż jednego dnia więcej, no ale coz, nadal się trzymam mysli, że przynajmniej przez prawie pół
Mózg, który odwleka: czy osoby z prokrastynacją słabiej uczą się na błędach? >>>>> ZNALEZISKO
Osoby z prokrastynacją - ludzie, którzy zwykli odkładać ważne sprawy "na jutro" - przetwarzają własne błędy inaczej niż osoby, które nie zwlekają. Pokazali to w badaniach mózgu polscy neurobiolodzy.

Polecam, szczególnie osobom, które wszystko odkładają na później... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Naukowiec podsumowując swoje badania, zwraca uwagę, że karanie osób z prokrastynacją za błędy
MalyBiolog - Mózg, który odwleka: czy osoby z prokrastynacją słabiej uczą się na błęd...

źródło: comment_uPY1y8cZWeMnv1X8QV0eomyYO3HwfGPl.jpg

Pobierz
28 stycznia- 15/18 dni w tym miesiącu. ȍ ̪ ő

Dzien, dobry wieczór wszystkim spod tagu (i w sumie nie tylko) #zniszcznieroba. Jedziemy z koksem dalej.

Po wczorajszym biciu się w klatę, dzisiaj troszeczkę lepiej. Na zakupach byłam, obiada zrobiłam, do pracy magisterskiej usiadłam jak na moje standardy wczesną porą, czyli ok. 21 i skonczyłam co miałam skończyć w 2 godziny. Oh i nawet z 20 minut
Czas na zmianę – podsumowanie trzeciego tygodnia zmagań

Tutaj znajdziesz mój pierwszy post o zmianie którą przechodzę. Dowiesz się z niego kim jestem i co planuje.
_____________________________
Cześć Tobie!

Dzisiaj będzie krótko. Miałem trudny poranek. W głowie wciąż mam myśli, że o czymś zapomniałem wychodząc do pracy. Przechodząc do sedna. W zeszłym tygodniu zaplanowałem, że:

- wstawać o 5:20; UNDONE - w czwartek wstałem o 6
- jeść śniadanie przed wyjściem do
@ehisedi:

czytać książkę w drodze do pracy

Krótkie artykuły lepsze. Mówiłem :) Chociaż moja Żona preferuje audiobooki (albo ze Storytell albo czytane przez TTS).

każdego dnia robić pompki

Pompki srompki. Pomyśl nad rozciąganiem i rolowaniem. Albo zamiast pompek rób deskę/plank.

Ja już od przyszłego tygodnia zaczynam wychodzenie z psem o 5 (w końcu kończy mu się kwarantanna!). Zobaczę, co mi doda codziennie godzina spaceru po pobudce i przed pójściem spać.

Powodzenia!
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@qdt2k właśnie myślę o audiobookach. U mnie w robocie można za free wypożyczać. Jest duża lista. Ale tylko tematyka branżowa, psychologia itp. dla mnie idealnie.
Przemyśle pomysł z plankiem. ( ͡º ͜ʖ͡º)
Powodzenia że wstawaniem o 5. ( ͠° ͟ل͜ ͡°)
  • Odpowiedz
27 stycznia- 14/18 dni w miesiącu. ()

Tak, jakimś cudem, po czasowo krotkiej, ale techniczne długiej przerwie, #zniszcznieroba znów na Mirko.

Drugi prokrastynacyjny kryzys dopadł mnie szybciej niż myślałam. Jeszcze w ostatnim wpisie podładowana, pełna wiary że się 18 dni uda bezproblemowo zapiąć w tym miesiącu, tak w dzisiejszym zawiedziona, trochę zdziwiona, a na pewno smutna świadomością że jest ze mną tak suabo, że przed metą jestem w
  • Odpowiedz
Czas na zmianę – lean management w organizacji czasu dnia

Tutaj znajdziesz mój pierwszy post o zmianie którą przechodzę. Dowiesz się z niego kim jestem i co planuje.
____________________________________________
tl;dr


Cześć Tobie!

Czas pędzi nieubłaganie. Pamiętam jak jeszcze 15 lat temu w ciągu jednego dnia umiałem znaleźć czas na szkołę, odrobienie lekcji, pouczenie się do kartkówki, wyjście na dwór, pogranie na konsoli i obejrzenie filmu z rodzicami. A dzisiaj? Wstaję rano. Idę
ehisedi - Czas na zmianę – lean management w organizacji czasu dnia

Tutaj znajdzie...

źródło: comment_f1Mi67sW1BXs8UfwoiK32TgJshXUYQWr.jpg

Pobierz
@ehisedi: Z mojej strony mały upgrade:
1. Albo nie napisałeś wszystkiego dokładnie, albo możesz jeszcze wyciągnąć coś z twojego tygodniowego planu, a mianowicie: 6:15h tygodniowo tracisz na dojazd z/do pracy i albo coś w tym czasie robisz, a tego nie uwzględniłeś powyżej, albo pierdzisz w siedzisko. Jeśli tak jest rzeczywiście (pierdzisz) to powinieneś niektóre rzeczy tam wcisnąć, np. pisanie posta, nauka itp. bo inaczej to jest albo marnowanie czasu, albo
  • Odpowiedz
@kospitos261: Moja ambicja podpowiada mi, że chcę przekraczać wyznaczone przez siebie granice - tak filozoficznie ujmując.

Bardziej po ludzku. Chcę wygospodarować więcej czasu i energii dla rodziny i siebie. Rozwijać swoje kompetencje zawodowe żeby awansować i otrzymać podwyżkę (moim marzeniem jest zostanie trenerem i mentorem - jest to u mnie w pracy możliwe). Cele długoterminowe - zagwarantować lepszy start w życie mojemu dziecko. Przez zdobytą wiedzę, doświadczenie, kwalifikacje chcę być jego
  • Odpowiedz
23 stycznia- 13/18 w tym miesiącu.

Moi drodzy, nie ma powodu do paniki, challenge #zniszcznieroba wciąż trwa i czuję, że nic mi nie stanie na przeszkodzie, aby zakończyć ten miesiąc sukcesem. Hi hi. ((oo))

Ogolem dzisiaj jeszce pełnej godziny aktywności dzisiaj nie odbyłam, ale poświrowałam sobie z hantelkami 40 minut i zaraz zasiadam do pracy magisterskiej. No właśnie aprops. Muszę się Wam pochwalić.
21 stycznia- 12/18 w miesiącu. ((oo))

Wiecie co... dzisiejszy dzień był tak mega produktywny, że zaczynam chyba wierzyć w sens tego zadania. Czyli #zniszcznieroba znowu w akcji!

Kurczaki, wstałam sobie dzisiaj na luzie, bo mam wolne. Zadzwoniłam do miejsca, z którym powinnam skontaktować się juz bardzo dawno temu, no ale wiadomo "zadzwonię jutro, zadzwonię po południu, zadzwonię za godzinę" wydlużyło się do prawie 2 miesięcy odwlekania. No ale
20 stycznia- 11/18 w tym miesiącu. (ʘʘ)

Łojojooo dobrze dzisiaj nawet wyszło w moich codziennych zmaganiach w zadaniu pod nazwą #zniszcznieroba, tj. w walce z #prokrastynacja.

Co prawda pisanie pracy magisterskiej idzie mi jak krew z nosa, ale coś tam objetościowo rośnie. Zawsze jak napotykam na jakąś wiedzową ścianę, to strasznie się zniechęcam i dekoncentruje, tracąc motywację. No ale 2h były i jedna strona w ogromnych
  • Odpowiedz
Jak myślicie, dam rade zdać?

Dopiero teraz biorę się na za naukę do sesji i mam dwa eseje do napisania na zaliczenie. Pierwszy egzamin mam za tydzień a esej do wtorku. Do tego jest to pierwsza sesja i porządna nauka od urlopu dziekańskiego. Po pół roku terapii, a potem pracy odzwyczajałem się od nauki.

Wpadłem w taki cug predestynacji, że cięgle mam poczucie winy, że nie wziąłem się za naukę kiedy planowałem.