18 stycznia- 9/18 dni w tym miesiącu. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Wiecie co, w sumie mam już półmetek w moim miesięcznym zadaniu w zwalczeniu #prokrastynacja pod tagiem #zniszcznieroba, ale jakoś tak mało się cieszę z tego.

Potwornie ciężko mi przyszło zrobienie czegokolwiek o czym pisałam w tym wpisie, ale właściwie jak sobie pomyślę to 4/5 z tego co miałam zadane na dzisiaj to zrobiłam (poza angielskim
via Android
  • 1
@PanNocebo dziękuję za komentarz. :)
No mowią, ze najważniejsze jest to aby próbować, ale ja juz tyle niepowodzeń mialam na tym polu, ze tym razem nie moge odnieść porażki, więc tym razem zaebie tego prokrastynacyjnego stwora. Tobie tez polecam i to od zaraz, zwłaszcza jeżeli czujesz z tego powodu dyskomfort psychiczny.

16 stycznia- 8/18 w tym miesiacu.

Ho ho już prawie półmetek w moim zadaniu o dumnej nazwie #zniszcznieroba na ten miesiac, czyli w walce z pasukną #prokrastynacja, która powoli zabija moje ambicje i zmniejsza poczucie własnej wartości.

Powiem Wam że jest nieźle, małpka odzywa się sporadyczne i ma małą siłę przebicia, ale też nie spoczywam na laurach, toż to dopiero początek. Z doświadczenia wiem, że z
via Android
  • 2
@Arturian to moja kolejna juz próba w zwalczeniu prokrastynacji i planery nigdy nie okazywały się skuteczne. Z czasem jak juz coraz bardziej się nie chciało to nie robienie istotnych rzeczy zasłaniałam się brakiem planu, którego oczywiście nie chciało mi się robic, zamiast po prostu próbować zająć się nią. Taka kolejna, niekoniecznia i upierdliwa rzecz dodatkowo, ale może u Ciebie się sprawdzi. :)

@innigri: Najgorzej jest ruszyc sie i zaczac cos robic. Jednak jak juz sie czlowiek zabierze wtedy idzie. Jak sie zlapie FLOW (znasz to?) to mozna sie zatracic w tym robieniu.
Niestety małpka zawsze sie czai i za kazdym razem jak wybierzesz niezasluzona zabawe (dark playground :D ) to sie umacnia.
Najwazniejsze to nie zapomniec jak praca moze byc sadysfakcjonukaca.
15 stycznia- 7/18 w tym miesiacu. ȍ ̪ ő

Panie i Panowie, #zniszcznieroba wciąż trwa i zachęcam do zabawy w walkę z #prokrastynacja.

Dzisiejszy wynik mocno naciagany, ale był.
Wybrałam się na seminarium magisterskie na które bardzo nie chciało mi się iść. Podziałam tam z około 30-40 min, a po powrocie w bólach postukałam w klawiaturę z 20 min, porzadkując wszystko to co czego się na seminarium
macie tak czasami, że nic wam się nie chce? jakieś macie plany, cele do zrealizowania na dany dzień, ale ledwo możecie zwlec się z łóżka przez co szykujecie się na ostatnią chwilę?

na szczęście jak już się wprowadzi w stan robienia rzeczy to jakoś się żyje, do momentu aż zrobi się przerwę. oby to była tylko kwestia pogody ()

#przemyslenia #gownowpis #prokrastynacja
@biauywilg:
Miałem tak, to przez braku sensu w życiu mało zajęć + brak roboty.
Musisz się czymś zająć, mi bardzo pomogły sporty walki MMA, dokładnie to znajdź sport który lubisz i chodź na niego, ja zmuszałem się do siłki crossfit ale nie jarało mnie to dopiero zobaczyłem sporty walki i to jest to ;)
Biały walcz bo to niebezpieczne oznaki to może być deprecha zły nastrój lub pogoda albo brak ruchu
  • 0
@xyzqwe właśnie mam dużo zajęć, ale za cholerę mi się nie chce. Może kwestia dlatego, że zbliżam się do etapu, który może wnieść dużo zmian w moim życiu. Staram się wychodzić poza strefę komfortu, ale coś ciężko ze mną.
14 stycznia- 6/18 w tym miesiacu. ()

Jejku, coraz gorzej tak jak zawsze przy walce z #prokrastynacja, a to dopiero początek. Jeszcze czuję w sobie moc i motywację, mimo braku fizycznych chęci, więc misja #zniszcznieroba jeszcze trwa.

Dzisiaj okolo godziny prawie że udawania pisania pracy magisterskiej. Niby spoko, że usiadłam do tego w ogóle, ale czasu mam juz tak mało, że i nawet z tego nie moge
12 stycznia- 5/18 w tym miesiącu. ()/

Jejuny, jeszcze trochę przede mną aby pozytywnie zaliczyć pierwszy miesiąc challengu istniejącego pod nazwą #zniszcznieroba. Oczywiście chodzi o walkę z #prokrastynacja.

No dzisiaj spoko było, czułam checi i motywację do robienia czegokolwiek, 30 minut sobie pocwiczyłam, z 30 min pouczyłam się angielskiego, plus oczywiście najważniejsze ze wszystkiego, czyli pisanie pracy magisterskiej też juz było, chociaż czeka mnie jeszcze pewnie
11 stycznia- 4 dzień z 18stu. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Wowowow, #zniszcznieroba jeszcze nie umarło, chociaz juz powoli traci na i tak małym impecie, ale wiecie co, i tak cos sie dzieje w mojej glowie dobrego w tym kierunku. Jak tak sobie pomyślałam wczoraj w nocy o tym jaka kiedyś byłam, to i tak myślę ze spory postęp zrobiłam przez te paranaście lat, mniej lub bardziej udanej walki
6 stycznia-1 dzien z 18 dni. ()

Łoo jeny, moj drugi, prawie tryjumfalny wpis pod #zniszcznieroba, czyli moim żalosnym challengu, ktory ma pomóc w zwalczeniu #prokrastynacja.

Czuję, że jestem przypadkiem beznadziejnym, z którym juz nic sie nie da zrobić. Moj wpis umieściłam około 5 dni temu, od tamtej pory nie udalo mi sie wyciagnąć uczciwej godziny pracy nad sobą. Niby tam bawiłam się w tłumaczenia, gotowania
@innigri: Jako stary len powiem Ci, ze najlepiej sprawdza sie ustalenie procesu, a nie celów. Jak sportowcy biora udzial w olimpiadzie to kazdy ma praktycznie cel od malego zdobyc zloto ale wygrywaja Ci, ktorzy maja najbardziej dopracowany proces progresu.
Nie wiem jakie masz cele dokladnie ale 45 minut jezyka to za duzo moim zdaniem na dzien dobry. Zrob sobie 8 minut i ustal, ze robisz to zawsze np w wannie. Potem
@innigri: bede obserwowal taga i moze cos wykminie sam zeby sie spowiadac ale dam Ci jeszcze jedna rade ze jakby sie okazalo ze jednak jest 1 w nocy i nie dasz rady tych 45 minut to zrob chociaz 5 ;)

Taka sytuacja: jakiś czas temu wyprowadziliście się z domu, dorosłość, całkiem ogarniacie życie, rozwijacie się. Raz na jakiś czas wracacie do rodziny, bo święta, weekend czy inne okazje. Jesteście te kilka dni na starych śmieciach i nagle nic się nie chce, marnujecie za dużo czasu, ciężko się zmobilizować do konkretów, jak chociażby czytanie książek.

Macie podobnie? Ja niestety tak. Nie bardzo wiem z czego to się bierze, a chciałbym wyeliminować ten problem.
Ech, #!$%@? mnie co raz bardziej mój zawód. Coraz mniej chce mi się robić w tym #budownictwo. Coraz mocniej narasta we mnie wewnętrzny opór i coraz więcej zachowań z gatunku #prokrastynacja. A najlepsze w tym wszystkich że jak #!$%@? te godziny pracy, nad i nadgodziny masz wolne i spotykasz się przy świątecznym stole z domorosłymi pasjonatami budowlanki co to akurat remont przerabiają. Ja tu chce zluzować psychicznie i się odciąć
Ej mordasy, jest już rok 2019, łołooo więc czas na wysypy postanowień noworocznych z nadzieją że pozwolą one na jakieś zmiany w naszych szarych zyciach. ( )

Oczywiście i ja mam taką rzecz, z ktorą walczę już bardzooo długo i w dłuższej perspektywie czasu mega negatywnie wplywa na moj rozwój, poczucie własnej wartości i zycie, a mam oczywiście na myśli prokrastynację!

Źródeł problemu z uporczywym odkładaniem na
Może będziecie w stanie coś doradzić. Zdiagnozowałem u siebie problem, ale nie wiem z czego on wynika, ani jak się tego pozbyć. Mianowicie nie potrafię odczuwać entuzjazmu. Jakby poblokowały mi się receptory serotoniny, czy ki cholera. Wszystko wydaje się takie puste i bez szału. Dużo się w moim życiu dzieje, ale wiele rzeczy przelatuje przez palce, uciekam i chowam się, nie mogę zorganizować, prokrastynuję na potęgę. Mam świetne perspektywy, powody do tego,
P.....r - Może będziecie w stanie coś doradzić. Zdiagnozowałem u siebie problem, ale ...

źródło: comment_1vilRnXjR2zvvMsFFWUsaDPjedixQrXf.gif

Pobierz
@PanSeler: Mi to brzmi jak książkowe objawy depresji. Nie lekceważ, idź do lekarza - coś ci da na ustabilizowanie i będzie łatwiej dojść do ładu z organizmem. Podobno naturalne światło pomaga - czyli wskazane spacery w te nieco bardziej słoneczne dni. Sam nie miałem z tym do czynienia, ale to zdecydowanie nie żarty.