Kurdę mirki, mam chyba problem z brakiem czasu, planowanie, zarządzaniem czasem, albo no nie wiem co. Wstaję około 7, w pracy jest koło 8, robię co swoje, jestem w domu o 17 i tutaj zaczynają się schody, niby proste przygotowanie obiadu, jakaś rozmowa ze współlokatorami, zjedzenie obiadu, jakieś szybkie zakupy, jakiś serial i nagle się okazuje, że to już godzina 21/ 22 i pora zbierać się do spania. Brak czasu na coś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@ropucha_paskowka: Chodziło mi, że mając te 5/6h wolnego czasu nie umiem go wykorzystać na tyle dobrze, a na co wykorzystać? Chociażby na posprzątanie, pisanie magisterki, ogarnięcie tu i tam. No nie wierzę, że nie jestem w stanie zrobić obiad w 1h, 2 posprzątać i mieć czas na napicie się piwa na wieczór z współlokatorami. Po prostu jakoś to mało efektywnie działam
  • Odpowiedz
@sked: zacznij sobie planować dni. Każdy wieczór poświęć 10 minut na rzeczy który masz zrobić jutro (nie planując maksymalnie tylko zostaw sobie ze 2-4h luzu. Jest dużo technik, trzeba je po prostu próbować po kolei.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Z tym problemem udać się do psychiatry? Z natury jestem leniwą mendą z ograniczonym spojrzeniem na życie. Chodziłam na terapię prawie dwa lata, niestety w tym temacie w ogóle mi ona nie pomogła. Nie wiem już co mam ze sobą zrobić, czy iść z tym do psychiatry, czy gdzie indziej szukać pomocy?

#pytanie #pytaniedoeksperta #psychiatria #psychiatra #psychologia #psycholog
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @aHmuX: z jednej strony tak, ale z drugiej dlaczego całe życie? Do tego takie zachowanie haczy o czyste sk*rwysyństwo, ja naprawdę nic nie robiłam z tego co ode mnie oczekiwano, czy to było posprzątanie po sobie, czy pójście do sklepu po marchew, czy nauka, czy wychodzenie do ludzi. Inne dzieciaki w ten sposób nie postępują. Ja mówiłam nie i nie robiłam. Chyba że na mnie coś bardzo wymuszano.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: ja mam tak że jak chce coś napisać to wyobrażam sobie jak bym napisał niesamowicie zaawansowany program i zaczynam go robić i zdaje sobie sprawę ile by to wymagało pracy i odpuszczam.
Radzę sobie z tym w taki sposób, że upraszczam cele i pisze coś mniej zaawansowanego, byle zrobić to od początku do końca.
Spróbuj napisać coś na prawdę prostego i jak poczujesz satysfakcję to zawsze jest łatwiej kontynuować
  • Odpowiedz
OP: @Deno: mi się wydaje, że tutaj dochodzi też strach przed czymś nowym, bo jednak nigdy nie pisałem skomplikowanych programów, zazwyczaj kończyły się na konsoli i dwóch klasach, z kolei robienie rzeczy banalnych też mnie demotywuje, bo wtedy mam przeświadczenie, że i tak nic się z tego nie nauczę, bo to już umiem
@bzam: dopiero idę na pierwszy rok studiów i chyba (bo możę tylko mi się
  • Odpowiedz
@qqqeeeddd: Myślałem właśnie o tym, najgorsze że nie mam garażu, gabinetu czy kurcze piwnicy w której miałbym warunki jakieś. a na świeżym powietrzu to mogę co najwyżej pobiegać :/ ale coś będę kombinował. Dzięki.
  • Odpowiedz
Mirki poradzicie? Dacie jakiś plan dnia aby zwiększyć motywację? 2 września egzamin a ja jedynie śpię i udaje że się uczę. Zmarnowane wakacje bo się zamartwiale, siedziałem na necie i zero odpoczynku. Śpię po 12 godzin, zero aktywności i do tego babcia przyjeżdża w odwiedziny co spowodowało kłótnie w domu Jakieś rady?

#prokrastynacja #depresja #nerwica
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#depresja #nerwica #prokrastynacja #studbaza
Wczoraj przynajmniej zacząłem się uczyć. 20 nim ale jednak. Dzisiaj wstałem o 10 i dopiero ok 17 pióra się. Najgorsze jest brak nagrody za wykonaną pracę. Siedzenie w necie oddała myśli o nauce i srzedzeni matki, ale to tylko zapytanie głowy bodźcem. Może to już #uzaleznienie
od internetu.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#motywacja #nawyki
Jak dbacie o swoje nawyki? Jak zaczeliście je wprowadzać i podtrzymywać? Co zrobiliście w dni jak mieliście doła i była szansa, że przestaniecie coś robić? Macie jakieś nawyki czy uważacie, że to bezsensu np. codziennie wstawać o danej godzinie lub zaczynać dzień ze szklanką wody i cytryny itd. Takie wieczorne rozkminy mam #rozkminy #prokrastynacja
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NickciN: @drWind: Próbowałem zeszytu, karteczek, punktów, excela, tablic, rozpisek, listów do siebie, kary/nagrody itd. itp. Nie działa, przynajmniej na mnie. Jedyne co zadziałało to faktyczne znalezienie sobie dużego celu i zastanowienie się co ma dla mnie znaczenie, co tak naprawdę sprawia mi satysfakcję.
  • Odpowiedz
Pomóżcie lub pocieszcie. Nie mogę zebrać się do nauki. Od miesiąca udaje że się uczę. Kiedyś strach wystarczająco motywował, a teraz nic się nie czuje. Tylko uciekam od problemów w sen lub internet. Najgorsze, że codziennie presja ze strony matki aby skończył te studia. Pomóżcie.

#depresja #nerwica #studbaza #protestacja #prokrastynacja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Glaukos_kastor: Mam tak samo z pracą dyplomową. Na mnie działa presja od innych, np. jak mnie rodzice o-------ą i zagonią do roboty. Bo sama z siebie nawet bym palcem nie ruszyła, zwłaszcza, ze pracuje już w zawodzie i nic mnie nie zmusza do pisania tej pracy
  • Odpowiedz
@Glaukos_kastor: wiek p-----l, nie ma globalnej metryczki na to co trzeba do danego wieku zrobić. Ciśnij ile się da swoim tempem. Już masz sytuację, że nie wyrobiłeś w "standardowym terminie" to przynajmniej tę presję z siebie masz zdjętą. Nie zdziwiłbym się też jakbyś tym p--------ł. Kumpel olał budownictwo po chyba 8 latach starań, obcykał sobie niemiecki i teraz trzaska fajną kasę w korpo. Jestem przekonany, że bardziej go ta robota
  • Odpowiedz
Jestem na nocnej tylko dlatego, że właśnie dziś mam coś w planach i zamierzałem się porządnie wyspać. Ale przed spaniem miałem zrobić jeszcze jedną, ostatnią rzecz. No i tak to odwlekam.
Ja pier...

#prokrastynacja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Do 15ego lipca miałam oddać dwa rozdziały licencjatu, ledwo coś ruszyłam. 14ego lipca wyjeżdżam na wakacje z dużą ilością jazdy samochodem na dwa tygodnie i powinnam przed tym wyjazdem oddać całą pracę. Czuje oddech licencjatu na karku, a mimo to jeszcze nie doprowadziłam się do porządku. Dużo pracuje, chodzę na rozmowy o pracę, staram się ogarnąć dom przed sierpniem, gotować na bieżąco aby nie jeść syfu na mieście. Kupiłam karnet open do
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@Perasperaadaspera techniczny skończyłam, humanistyczny kończę. Inżynierke pisałam w mękach na trzy zrywy trzy tygodnie przed obroną, magisterkę w miesiąc na większą ilość podejść. Ale licencjat z humanistycznych kierunków daje mi poczucie jeszcze większej bezsensowności pisania pracy dyplomowej niż pozostałe prace. Tylko promotor bardziej ponagla
  • Odpowiedz