Wieczny hejt na p---------e że żeby zdobyć laskę trzeba być pewnym siebie. Jakby, no tak... ale spróbuj kolego tej pewności nie nabyć w latach młodości. Życzę ci powodzenia
Sami narzucacie sobie permanentny stres i presję. Nie każdy ma predyspozycje, żeby codziennie cisnąć, wstawać o 5:00, robić zimne prysznice, czytać 50 stron książki, medytować, biegać, rozwijać kompetencje i jeszcze przed snem zaplanować, jak jutro zostać lepszą wersją siebie, skrupulatnie notując każdy aspekt swojego życia w nowo zakupionym notesie który ma robić wam za wasz dziennik. W tych wszystkich motywacyjnych bredniach jakoś mało kto mówi o tym, ile obciążenia dla łba przychodzi
Pięknie powiedziane. Prace, pozycja, dzieci, remonty, reputacja, to wszystko nie ma znaczenia. Nawet jeśli cywilizacja przetrwa to słońce i tak pożre ziemię za miliard lat.
Ważne są momenty w naszym krótkim życiu. Czasem patrzę na kebaba i po prostu cieszę się, że istnieje na świecie na którym istnieje on i mnie na niego stać.
Wystarczy sobie stawiać realistyczne cele i mieć do tego zdrowe podejście. Oczywiście, że nie ma nic złego w tym gdy sobie odpuścisz. Wszystko zależy od stanu w jakim jest twoje życie.