Byłem dziś drugi dzień w swojej pierwszej pracy biurowej. Z jednej strony jest naprawdę fajnie bo jednak nie leje ci się na głowę, jest klimatyzacja, kuchnia, wc. Z drugiej strony trochę się jeszcze nie odnajduję, bo jestem przyzwyczajony do pracy fizycznej jako elektryk/budowlaniec.
Czuję się też trochę niepewnie, bo nigdy wcześniej nie pracowałem jako kosztorysant i często muszę pytać koleżanki z pokoju, bo po prostu wielu rzeczy jeszcze nie wiem. Niby nikt
Czuję się też trochę niepewnie, bo nigdy wcześniej nie pracowałem jako kosztorysant i często muszę pytać koleżanki z pokoju, bo po prostu wielu rzeczy jeszcze nie wiem. Niby nikt































Trochę beczka z polskiej mentalności. W drodze do kołchozu uznalem że posłucham sobie jakichś rozmów zamiast muzyczki, włączam Tok ef em, no i jest rozmowa o czterodniowym tygodniu pracy. No i tutaj pytanie, fajne? nie fajne? Otóż niefajne bo:
1. nie każdy ma umowę o pracę, więc nie fair w stosunku do tych, którzy robią na zlecenie.
2. Nie każdą pracę da się wykonywać przez 4
4 dniowy tydzień pracy ani nie jest zły ani dobry. Nie każdy może tak pracować, ale w niektórych firmach można to zastosować.
Niech wprowadzą 39 godzinny tydzień pracy.