Skąd się to w Polakach bierze ta chęć tyrania po 10-12 godzin dziennie i jeszcze w soboty na kilka godzin. Nie ważne czy w Polsce czy za granica. Wydaje mi się ze Polacy maja ślepopoddańczość zapisana w DNA. Do rządów które nas dymają, do pracodawców którzy oszukują, do pieniądza który ma być lekiem na całe zło, upodlenie i kompleksy.
Mówię tu o prostych ludziach, najczęściej tych którzy pracują najciężej z fizycznych. Stawkę
Skąd się to w Polakach bierze ta chęć tyrania po 10-12 godzin dziennie i jeszcze w soboty na kilka godzin.

@tylkoocosspytam: żeby cokolwiek mieć? ¯\_(ツ)_/¯
Ja zawsze w takich pytaniach podaje moj przykład. Majac 20 lat nie mialem kompletnie nic, po drodze nie dostalem kompletnie nic, a jednak majac teraz 27 lat mam mieszkanie, mam auto, mam kase na hobby, za miesiac robie sobie eurotripa. Wiesz co miałbym siedząc po 8h
Na starcie chciałbym przeprosić wszystkich obserwujących i kibicującym moim staraniom. Ostatnie cztery miesiące, były życiową eksplozją: niezwykle intensywną, pracowitą i ekscytującą. Byłem obecny w sferze Internetowej, ale Wykop z dnia na dzień, dla mnie znikł.

Zaczynając od początku: udało się.
Po zakręceniu wszystkich kurków, odłączeniu wszystkiego od prądu i zabiciu okien płytami pilśniowymi, ruszyłem w ponad 8 godzinną podróż moim, wiernym Oplem Astrą.
Mimo braku wygód (auto zapakowane pod sam dach!) śpiewałem
źródło: comment_1653580734dnoooOcsi74RIF9U9wCXJ9.jpg
W jakim ja świecie żyje. Tracę wiarę w ludzkość.

Generalnie prowadzę sobie zajęcia dla studentów i student dzisiaj powiedział, że go „#!$%@?”, bo w ramach odrobienia zajęć, w których nie uczestniczył zadałam mu napisanie referatu na dwie strony xD

Ja rozumiem, że wiekiem to jestem ich rówieśniczką, staram się być miła i wyrozumiała, ale to jest przesada.

#studbaza #pracbaza ##!$%@?
ŻYCIE ZALEŻY OD TEGO GDZIE I JAK SIĘ URODZIŁEŚ...

Jak wygląda początek tygodnia pracy u przegrywa, a jak u Oskarka?

U przegrywa

1-Pobudka o 5:20 rano w poniedziałek w swoim pokoju u rodziców w PRL-owskim mieszkaniu i wypicie kawy Fort z fusami.
2-Bieg na autobus i dojazd do Januszexu na 6:00
3-Rozgrzewanie maszyny i pierwsze pytanie łysego Sebastiana z hali ~"BEEEEE MŁODY, MIZIAŁEŚ CO W WEEKEND? NIE? A MOŻE TY GEJ JESTEŚ?"
źródło: comment_1653568310dwsqv97w3ZiGMczmMSgrgB.jpg
Wiecie co jest NAJWIĘKSZYM absurdem jeśli chodzi o podejście managementu do fizoli i do biura?

Kible.

Tak moi drodzy.

W biurze: RUMIANKOWY PAPIER REGGINA, ilość nieograniczona, różowe/białe czyste ściany, odmalowane, odpicowane, łazienka i kibel codziennie sprzątane, czyściutko i pachnąco od odświeżaczy powietrza, fiołkowe mydło w płynie, szafeczka z podpaskami, prezerwatywami itd.

Na produkcji/w magazynie: stare poniszczone kible, osrane, gdzieniegdzie jeszcze blaszane sedes, ograniczona ilość SZAREGO papieru toaletowego, najczęściej na klucz po który
źródło: comment_1653566929f8xDCrl2pQerJvWzcvcAst.jpg
@BrianEno: Np. koszenie trawnika, naprawy domowe, dbanie o wspólny samochód, płacenie podatków, dbanie o czystość w mieszkaniu/domu, drobne remonty, opieka nad starszymi dziećmi. To wszystko w przeważającej większości robią mężczyźni.

Kobiety uważają już, że dbanie o swój kawałek podłogi to praca, za którą należy im się wypłata? XD! Może jeszcze za nakładanie tapety i mycie się będą chciały pieniądze?
@Serylek:

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/gus-pokazal-wyniki-spisu-powszechnego-polska-krajem-seniorow/wppn3r0

Jeszcze w 2011 r. seniorów (kobiety po "60" i mężczyźni po "65") było w naszym kraju 6,5 mln. W ubiegłym roku liczba ta wzrosła do prawie 8,5 mln. To oznacza, że przybyło prawie 2 mln osób w wieku poprodukcyjnym, czyli grupa ta powiększyła się o ponad 30 proc.

Od poprzedniego spisu jest bowiem znacznie mniej osób w wieku produkcyjnym (spadek o 9 proc., czyli 2,2 mln osób) oraz dzieci
@Slepak: Stary, wystarczy jechać na 3 miechy do Holandii albo Niemiec, przez ten czas brać tyle godzin ile się da, a potem rok neetu w Polsce.


Myślałem o tym ale jestem spierdoksem z fobią społeczną. Najpierw chce zrobić prawko na ciężarówkę i ewentualnie wtedy za granicę. Nie dałbym rady mieszkać i użerać się z jakimiś patusami.