-Jest wczesna połowa lat dwudziestych XXI wieku. Jesteś dyrektorem funduszu inwestycyjnego, urzędujesz na 30 piętrze w Canary Wharf.
-szukasz nowego rynku aby pomnażać pieniądze klientów.
-znajomy dyrektor polecił ci na herbatce w Harrodsie inwestowanie w Polsce.
-Patrzysz: niska wycena, młody rynek, tania waluta, członek UE oraz NATO. Myślisz: #!$%@?, gitówa.
-inwestujesz 21.37 mln USD w WIG.
-Chińczyk zjadł nietoperza. Polski rząd uruchamia program drukarka.exe
-na rynku




















@SaintWykopek: musisz płacić za miejsce na cmentarzu, ktoś ma zarabiać
robota czarnych, uważam to za zwykłe ku*restwo