Skąd w ogóle te twierdzenia, że 10k na rękę w Warszawie to niedużo, lub że w wieku 25 lat 5k na rękę to mało? xD Wykop to jakaś alternatywna rzeczywistość. Wystarczy wejść na portal z ogłoszeniami o pracę z widełkami, żeby zweryfikować te wysrywy.

Powyżej 10k zarabiają często handlowcy w środowisku międzynarodowym (z prowizją), menadżerowie, osoby z wieloletnim doświadczeniem w swojej branży. Ta bańka wysokich zarobków dotyczy tylko IT, ale i na
Minimalna pensja w DE wynosi 1980 EUR, co daje średnio po opodatkowaniu 1572 EUR (tax category 3). Przeliczając po obecnym kursie to jest odpowiednik 7 021,75 PLN.

Zaś ktoś kto zarabia w PL 10 000 PLN brutto, dostaje na rękę 7147 PLN, czyli bardzo podobna kwota netto co minimalna w DE.

Czyli Polak którego uważa się za klasę średnią #!$%@? za minimalną niemiecką, a wszystko co zarobi powyżej tej kwoty wpada już
@mookie: Byles kiedys na zachodzie? Zarabiales/wydawales kiedys w ojro?

Chyba nie. Bo ewidentnie nie zdajesz sobie sprawy jakie glupie jest przeliczanie i porownywanie "po kursie"

Chcesz przeliczac? To przeliczmy.

Pierwszy wynik z googla. Cena m2 mieszkania w Berlinie to 5139E/m2 co po kursie 4,46 da nam 22900pln/m2
Pierwszy wynik z googla. Cena m2 mieszkania w Warszawie to 14000pln/m2

Dalej chcemy przeliczac?
Pewno bys chcial zarabiac jak zachod ale koszty zycia chcialbys
Policzyłem sobie wczoraj najbardziej realistyczny scenariusz kiedy zostanę bogaczem, uwzględniając przychód z pracy, dwywidend akumulowanych i innych źródeł i załamałem się.

Założenie były takie, że do 35 roku życia mam to osiągnąć, żeby nie być jeszcze zużytym kondomem. Policzyłem wczoraj realny scenariusz wszystkie warianty, ani pesymistyczny ani realistyczny (oczywiście nie jestem wróżka i mogę się mylić na niekorzyść lub na korzyść, bo nie wiadomo co zrobią politycy itd). Całkowicie wyśrodkowany i wychodzi,
@adamsowaanon: Podziwiam, że to zrobiłeś. Ja nie miałem odwagi nigdy na takie akcje.

No, ale prawda jest taka, że życie sprowadza się tylko do okresu 15-27 lat. To jest okres, gdy bulgoczą hormony, nic nie boli i tylko wtedy czujesz, że żyjesz.

Ja nie muszę zasuwać furą. Jako wychowany w biedzie jestem przyzwyczajony do braku takich doznań.

Chodzi o to, że już cokolwiek nie zrobię to i tak nie da mi
Dużo osób mówi że życie zaczyna się po 40.


@wersalski_kasztaniQ: To zależy. Jak się ma we łbie wizję Beverly Hills 90210 to już tylko trumnę się wybiera, a jak się patrzy realnie to własnie 40-60 lat to prime:

- masz już wszystko w dupie, karierę ci kto złamie? No i #!$%@?.
- albo na dzieciaki masz czas, albo nie masz dzieciaków i w sumie już #!$%@?, albo były błędem młodości i