Ważne pismo przyszło do mnie, oczywiscie listonosz (a raczej listonoszka) zostawiła awizo mimo, ze w piątek wziąłem urlop i cały dzień bylem w domu. No dobra, idę z tym awizo, zapieprzam jak najszybciej z pracy (godzina w jedną strone). Jestem 17:10 u mnie w mieście, najbliższy parking 500m od poczty, zaparkowałem i biegnę. Dobiegam do poczty, chwytam za klamkę i co k---a? Zamknięte. Poczta pracuje 9:00-17:00 w kazdy dzień. No po prostu
Oart1








