@whiteopium: ja tak mam czasami, no raczej bez przekrwienia twarzy, ale kiej wie, staram się opanowywać i np. iść wolniej, wolniej wykonywać czynności jak jestem w fazie że mi się coś chce
  • Odpowiedz
Jestem na #neet od Marca tego roku, po tym jak nie przedłużyli mi umowy o pracę. W między czasie zaliczyłem oddział dzienny nerwicowy w Tworkach. Nie specjalnie mi pomógł, czuje się jeszcze bardziej z-----y niżeli jak tam przyszedłem, czekam na turnus numero duo tam. Mam kolejną diagnozę #depresja . Czekam na stopień niepełnosprawności, złożyłem odwołanie jak byłem na chorobowym 91 dni. Mam nadzieję, że to będzie umiarkowany, bo
rekin93 - Jestem na #neet od Marca tego roku, po tym jak nie przedłużyli mi umowy o p...

źródło: 506454303_10049945688422561_4707362390519385917_n

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rekin93: grupa umiarkowana na jaką jednostkę chorobową Mirku? Ja jestem pół roku na L4 z powodów psych. I nie składam bo wiem że są nikłe szanse otrzymania stopnia
  • Odpowiedz
Czy miał ktoś podobną sytuacje że antydepresanty działają na niego niemal od razu a z czasem coraz bardziej słabną? mój psychiatra powiedział mi że na efekty trzeba poczekać miesiąc co najmniej a ja osiągnam zawsze niemal całkowitą remisje depresji/nerwicy w pierwszych 2 tygodniach a potem wszystko słabnie.. #ssri #antydepresanty #paroksetyna #escitalopram #fluoksetyna #depresja #nerwica #nerwicalekowa
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@whiteopium ja mam podobny mechanizm ale nie w takiej radykalnej skali. Mozliwe ze masz zaburzenia adaptacyjne - nerwicowe, gdy bierzesz lek to twoja psychika wchodzi w tryb „wow bedzie lepiej, teraz wszystko sie ułoży, znalazłem na to sposób”, po czym po dwóch tygodniach się okazuje ze nadal jesteś tą samą osobą z tymi samymi problemami i wydaje ci sie ze leki nie działają. Jeżeli działa od razu to znaczy ze masz
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12: są szanse gdyż fizycznie czułem że podwyższyły mi libido które jest zerowe od 5 lat przez depresję i budziłem się zrelaksowany a nie napięty więc to nie było placebo
  • Odpowiedz
@spanzik: oo, toto! Chociaż od siebie dodam, ze skatowanie sie fizycznie nie każde działa tak samo, trzeba d------c tak mocno wydolnosciowo jak tylko sie da, ćwiczenia siłowe tak mi nie pomagały jak ujeby na bieganiu.
Po takim bieganiu okrutnym 2h+ wyrzut endorfin jest tak mocny absurdalny, ze siedze spokojny i usmiechniety jeszcze dwa dni. Po silowni nie bardzo. Na rowerze tez mniej, ale ciągle lepiej niż po siłce.
  • Odpowiedz
Hej kochani ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zwracam się do was z pytaniem. A szczególnie do osób, które zmagają się z #depresja #nerwicalekowa

Sama się z tym nie mierzę, ale osoba, na której mi zależy już tak. Czy faktycznie może być tak że pomimo brania SSRI (paroksetyna) od kilku lat, człowiekowi może się nic nie chcieć? Człowiek może zamknąć się całkowicie? Odciąć od znajomych i przyjaciół? Skupić
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anatomicznedelfinh moje rady jako osoby która miała podobnie:
1. Nie traktuj tego jako choroby, zapewne jego objawy to skutek tego w jaki sposób żyje i co się wydarzyło w jego życiu, a nie jakaś tajemna choroba którą trzeba zwalczyć 2. Przyłączam się do głosów że może nie ma sensu w to wchodzić, jest duża szansa że nie podobasz mu sie na tyle żeby się przełamać i spotkać nawet pomimo objawów nerwicowych
  • Odpowiedz
@whiteopium ja nie patrzę na to w ten sposób. Miałem określone problemy życiowe, moje życie się załamało itp. I to te problemy spowodowały określony stan emocjonalny i to ten stan daje objawy w postaci obniżonego libido i objawy nerwicowe. Zakładając że chciałbym mieć normalne libido to nie powinienem walczyć z nerwicą tylko z problemami które powodują ten stan emocjonalny bo obniżone libido jest przy nich normalne.
  • Odpowiedz
@piechock12 plus w lekach nie chodzi u mnie o to żeby pozbyć się nerwicy i będzie ok (no bo nie jest ok, średnio mi się podoba moje życie) tylko żeby zmniejszyć objawy tego kryzysu emocjonalnego przez co człowiek ma większe szanse/potencjał/możliwości żeby coś zrobić żeby wyjść z tego dołka życiowego albo chociaż wykorzystać okazje jak się nadarzy. W ostateczności chodzi właśnie o przetrwanie przy chodzeniu do pracy, dobrym odżywianiu, jakimś tam
  • Odpowiedz
Pregabalina to chyba coś jak benzo niebawem będzie.
Rośnie tolerka i z czasem przestaje działać, choć na nerwicę lękową, zespół lęku uogólnionego, no i ból pleców działa świetni.
Muszę to jednak odstawić bo mi się troche obraz rozmazuje. no i jestem jakiś taki zamulony, choć jak patrzę po wpisach z przeszłości... działają chyba te leki. Miałem zagracone mieszkanie, teraz powoli je odgracam, w głowie też mętlik. Przeszłość jest mniej wyraźna z tym
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@NieDlaWykopka: Ło Pani, jakbyś wiedziała jaką ja mam zwałę gdy tego nie biorę. Nie wiem, jakbym był kompatybilny tylko z tym, znikają lęki, brak motywacji. Tylko ta tolerka
  • Odpowiedz
@unitrax: wierzę, nie ma lekko. Mimo wszystko warto przerwy robić, chociaż 25 albo 50 mg, bo obok tej zwykłej tolerancji organizm się męczy pregabą. Paradoksalnie mogą przyjść lęki, bezsenność, uczucie jakby było się na stymulantach i inne. Podnoszenie dawki wtedy pomaga na krótko albo wcale i trzeba zrobić przerwę od leku na kilka miesięcy, czasem dłużej albo całkiem zrezygnować z leku. A wtedy też jest przykrość, bo problemy z koncentracją
  • Odpowiedz
Depresanci z zaburzeniami lękowymi - macie doświadczenie z lekiem Pramolan? Bo ile się leczę, na #depresja tyle nie znalazłem leku, co by dobrze działał na LĘKI, NIEPOKÓJ, irracjonalny stres, fobię społeczną itp. U mnie od dawna to kładzie się somatycznie na problemy z żołądkiem i spięciem ciała. No i dostałem ten pramolan - zadziałał rewelacja na te lęki, nadmierne myśli, niepokój, stres. Ustąpiły mi somatyczne objawy na żołądku. Ale jest
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach