@crossaintv2:
Nie chodzi o to, że sobie poodychasz, ale o to, żebyś zaczął oddychać świadomie. Poprzez zmianę czegoś tak fundamentalnego jak oddech, zyskujesz w pewien sposób kontrolę i świadomość nad czymś, co wcześniej dla ciebie nie istniało - oddychało się samo, automatycznie jakby. Nie zauważałeś tego, nie przywiązywałeś uwagi.
Załóżmy, że się nagle przestraszysz: normalnym jest, że twój puls i oddech przyspieszą. To powoduje pewne reakcje, czynności organizmu, jak np. większa czujność, mniej dokładne, ale szybsze myślenie, może nawet poczucie spowolnienia upływu czasu.
Możesz do tego podejść tak, że w trakcie tego zachowujesz się jakkolwiek, bo tak "czujesz". Po fakcie stwierdzasz, że się coś stało, to nie byłem ja, to było dziwne, ja taki nie jestem i inne normickie wytłumaczenia tego, że zamarłeś w bezruchu albo zacząłeś uciekać, albo cokolwiek, co zrobiłeś pod wpływem emocji.
lub
Już w momencie, gdy to się dzieje zaczynasz nad sobą panować i początkiem tego panowania, moze być np. wypuszczenie powietrza i wstrzymanie oddechu, jak w jakimś anime o super bohaterach. Poprzez zmianę oddychania, zmieniasz autonomiczną reakcję organizmu - można powiedzieć, że odzyskujesz utraconą świadomość, zaczynasz podejmować świadome decyzje o tym,
Nemayu - @crossaintv2: 
Nie chodzi o to, że sobie poodychasz, ale o to, żebyś zaczął ...
  • Odpowiedz
  • 0
@CZUOWIEK: ja ze snami mam identycznie, jedyna sytuacja kiedy pamietam sen to jak ide spac pijany, trzeźwieje we śnie i dostaje lęków podczas snu, wtedy mam świadomy sen w którym jestem wylękniety i budzę się z wkretkami ze dalej śnie i z atakami niepokoju mocnego, dlatego już nie pije niestety
  • Odpowiedz
@felixos: ale na jaką pomoc liczysz? W psychiatryku normą jest, że np. trafiasz tam dzisiaj, a rozmowę 20 minutową z psychologiem masz po 2 tygodniach. Lekarzy widzisz głównie tylko na obchodzie, a potem się chowają po gabinetach. Dosłownie psychiatryki przypominają linie produkcyjną i jak psychiatra ci poświęci z 30 minut rozmowy przez 2 tygodnie pobytu, to już możesz się uważać za kogoś komu poświęcono czas. Jak chcesz pomocy to idź
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): swego czasu pracowałam na recepcji w takiej przychodni, Centrum Terapii Dialog. Sprawdziłam kto tam przyjmuje pierwszorazowych pacjentów online i mogę polecić (z moich obserwacji przynajmniej wydawali się spoko) dr Janoska-Jaździk Marlena , Adrianna Kostusiak -Lubak, Stanisław Rak. Ale najbardziej polecam dr Marlenę. Sama chciałam do niej pójść ale ostatecznie wybór padł na kogoś innego (ale ona niestety nie przyjmuje tak nowych pacjentów). Trzymam kciuki i szacuneczek że chcesz
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni wybrałabym p. Agnieszkę - całe jej doświadczenie i kwalifikacje podane są od razu w opisie, wraz z innymi informacjami cennymi dla klienta, chociażby na czym polega przeprowadzana terapia, jakie pozwala uzyskać efekty i ile może trwać. Innymi słowy, podaje same konkrety i nie pozostaje gołosłowna (pierwsza pani opowiada o sobie dość pobieżnie, w dodatku zasłaniając się opiniami klientów), co już dużo mówi o jej podejściu.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rok 2023 był najgorszym w moim życiu. Sześć pobytów w szpitalu i kilkanaście wizyt u lekarzy. Prawie wszystkie prywatnie z powodu braku specjalistów i odległych terminów na NFZ, więc straciłem mnóstwo kasy. Kleszczowe zapalenie mózgu. Krwotok śródmózgowy. Bradykardia. Niedoczynność tarczycy. Pogłębienie kilkuletniej depresji i nerwicy. Kilkanaście ataków paniki. Puls poniżej 40 i zawroty głowy, blisko utraty przytomności. Kołatanie serca, myślałem że umrę. Brak pracy, znajomych, partnerki. Mieszkam na wsi z dala od cywilizacji. Sprzedałem większość rzeczy, które miałem. Komputer, konsolę, telewizor. Nic nie sprawia mi już przyjemności. Pomimo dbania o zdrowie jestem w gorszej kondycji niż emeryt, a mam 25 lat. Antydepresanty nie pomogły. Nawet uprawiając sport i stosując ścisłą dietę nie czułem poprawy nastroju. Nie biorę żadnych używek. Mam poczucie depersonalizacji i derealizacji. Przez brak skupienia wjechałem autem w metalową barierkę, koszt naprawy 8 tysięcy. Ciągła anhedonia i apatia. Jeśli w 2024 będzie jeszcze gorzej, a na to się zapowiada, to chyba całkiem zwariuję. Dawniej miałem tutaj konto i często się udzielałem, ale od kilku miesięcy zaprzestałem kontaktu z ludźmi, także w Internecie. Dlaczego nigdy nie może być lepiej, tylko zawsze gorzej?

#depresja #zdrowie #zalesie #samotnosc #bezrobocie #nerwica #feels

Właśnie wyszedłem z koszmarnego, kilkugodzinnego ataku paniki wywołanego cholernie mocną kawą (nie z mojej winy, #!$%@? ekspres ewidentnie przeholował z dawką)
myślałem że zejdę, już chciałem na oiom dzwonić xD
moje postanowienie na 2024 - zero #!$%@? kofeiny
najgorszy sylwester w moim życiu, oby ten rok nie był tak #!$%@? jak ten wieczór
wam też tego życzę
#przegryw #nerwica #atakpaniki