Mirki, pomocy, mam za tydzień lecę do Disney world i tak się cieszę i nie mogę się doczekać, że nie mogę się skupić na robocie i na niczym zupełnie, książki nie przeczytam, serialu ani filmu żadnego nie obejrzę, zapominam jeść ulubione deserki, nawet jajecznicę sobie przypaliłem!
Mówcie jak przetrwać ten okres bo zeświruję, spać nie mogę na myśl o spotkaniu z myszką Miki ()

#disney #
Pobierz
źródło: comment_1666876924ia8ldzhr9CILMAbiMiijkh.jpg
#anonimowemirkowyznania
Siemanko
Mam zdiagnozowane #ocd #nerwica i od początku kwietnia przyjmowałem #ssri #trittico i #depralin. Później zacząłem trochę imprezować, więc odstawiłem leki (tak, teraz wiem że nie wolno tego odstawiać kiedy się chce, wtedy nie wiedziałem xD). Teraz jesień i pojawiają się nawroty, czy mogę bezpiecznie wrócić do leków, czy lepiej się skonsultować z #psychiatra?
#psychiatria #psychologia. #nerwicalekowa

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj,
Pobierz
źródło: comment_16667853172k0j8QvN0i44B2BxfysJQ8.jpg
@G0w0rek Ja biorę Parogen od 12 lat. Miałem tylko jedną przerwę - w 2019 roku. I był to mój najgorszy okres w moim dorosłym życiu.
A od tego czasu (czyli od 2019 roku) cały czas zażywam dawkę na poziomie 30mg.
Gdyby nie ten lek, to nie wiem jakbym funkcjonował...
Jest miło i przyjemnie czuje się względnie okej i nagle kolejny raz wraca do mnie nerwica z derealizacja.

Pod koniec lipca odstawiłem leki, już w połowie września dostałem DD, które na chwile się wyciszyło dając chwile wytchnienia, żeby znowu #!$%@?ć kilka dni temu.

Mało tego, zacząłem się o potencjalna dwubiegunowość, bo jednak w okresach pozbycia się derealizacji, moja aktywność znacząco się podnosi, jednak bez jakiś specjalnych fajerwerków. Jako taki lęk wciąż pozostaje
Dobra, chciałem napisać o tym jak się czuje po 1.5 miesięcznym leczeniu wenlafaksyną. Miałem ogromny problem z silnymi stanami lękowymi, które doprowadzały mnie do płaczu przez dyskomfort psychiczny. Średnio miałem je przynajmniej raz dziennie, potrafiły trwać od 30 min do kilku godzin bez przerwy, czego skutkiem były wybuchy płaczu przez to, że nie umiałem sobie poradzić z dyskomfortem. Porównałbym to do ogromnego stresu, połączonego z niesamowicie silnym przygnębieniem i do tego jednocześnie