Elo Mirko z #depresja #nerwica, jakieś doświadczenia z odstawianiem #paroksetyna? Jak długo utrzymują się fizyczne objawy odstawienia? Od paru dni zmniejszam dawkę, wczoraj całkowicie pominąłem i jest kiepsko. Zawroty głowy, ogólne robicie, nudności, uderzenia gorąca itd. #pytanie #psychiatria
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Waltz: przez 2 tygodnie brałem połowę dawki. Od niedzieli nie biorę w ogóle, dzisiaj pierwsza normalnie przespana noc za mną i nie mam od rana tzw. "brain zaps" ani zawrotów głowy. Jestem na zwolnieniu lekarskim cały tydzień, wygląda na to że będzie dobrze :) Ale faktycznie, ostatnie dni były tragiczne...
  • Odpowiedz
Mirasy polećcie coś na uspokojenie po ciężkim dniu w #pracbaza - chodzi mi głównie o coś bez recepty. Chciałbym wyluzować a nie mogę przestać myśleć o robocie.

#nerwica
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki trzymajcie kciuki , przyszła pora,aby ogarnąć swoje życie ( ͡° ͜ʖ ͡°) jadę na rozmowę kwalifikująca na oddział dzienny w klinice nerwic. Trochę się stresuję. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#depresja #nerwica #psychiatria
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak sama nazwa depresja wskazuje, w stanie tym ludzie są poddani presji czegoś, co ich zgniata, ściąga w dół, ponieważ część psychologicznej energii libido została wycofana w nieświadomość i musi zostać z niej wydobyta. Prawdziwa energia życiowa dostała się w głębsze warstwy osobowości i można uzyskać do niej dostęp jedynie poprzez depresję. Stąd też, jeżeli depresja nie niesie ze sobą ukrytej psychozy, należy zachęcać ludzi do poddania się temu stanowi i doświadczeniu
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Marie von Franz


@czubrica: bełkot psychoanalityczny z którego nic konkretnego nie wynika a operacjonalizacja jest niemożliwa. Dobrze, że obecnie praktycy, psychoterapeuci odchodzą stanowczo od takiego rozumienia depresji.
  • Odpowiedz
Mireczki moze nie jest to dobry serwis do takich pytan, ale czesto jestem spiety, czesto slysze by sie rozluznic itp, przez to tez czesto sie mimo wolnie poce. Mozecie cos na to poradzic, by nie przejmowac sie az tak, stresowac? W robocie siedze na dupie na tej sluchawce ktos zacznie sie drzec wyskoczy z pretensjami, a ja ze stresu moze nie tyle, ze nie wiem co mowic, ale dosc denerwuje sie ;_;
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@polik95: musisz zmienić nastawienie, w dużym skrócie właśnie mieć w------e i podchodzić do rzeczy, które Cię stresują z większym dystansem. Wiadomo, że nie nauczysz się tego z dnia na dzień, ale skoro wiesz co masz robić to małymi krokami idź w tą stronę.
  • Odpowiedz
#nerwica #depresja #przegryw #feels #patologia #oswiadczenie dzisiejszy dzien był najgorszym w moim życiu. Oby każdy kolejny był tylko lepszy. Postanowiłem, ze wyjdę do ludzi i zacznę robic cos pożytecznego, jak np wyprowadzanie psów ze schroniska. Miałem mysli samobójcze, spowodowane alkoholem i tym czy jutro nie wyrzuca mnie z pracy. J---c to, ze macie to w dupie o czym pisze ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam!
Będzie trochę o #nerwica #depresja
W sumie to nawet nie anonimowe wyznanie, ale pewne rady, które chce udzielić anonimowo.
Jak mamy nerwicę to przeważnie jesteśmy wrażliwy czy to pod względem psychicznych, emocjonalnym czy fizycznym.Dochodzi u nas do przewrażliwienia na punkcie chorób. Mam kilka rad jak walczyć z nadinterpretowaniem naszych dolegliwości:
1. Na nerwicę trzeba się leczyć i tu albo leki albo psychoterapia, albo wszystko na raz :D
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobre rady, może zrobią mój dzień lepszym ;). Wsłuchiwanie się w swój organizm nie tylko wychwytuje mało istotne rzeczy, które wyolbrzymiamy, ale też często powoduje różne bóle i reakcje organizmu. Spodziewamy się, że coś będzie mnie bolało albo jest taka możliwość i organizm "dostosowuje" się do naszych próśb i wywołuje ból w tym miejscu :D.
  • Odpowiedz
Szukam jakichś książek o stresie o tym jak sobie z nim radzić i zapobiegać. Od jakiegoś czasu mam z nim problem, nawet najmniejszy potrafi przemienić się w spory - taki efekt śnieżnej kuli. Objawia się u mnie tym, że mam problem z zebraniem myśli/skupieniu się na danej rzeczy i wzmożoną potliwością. Najgorsze jest jednak to, że czasem po prostu pojawia się totalnie z d--y np: gdy odpoczywam. Czuję, że zaczyna źle wpływać
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@freekid: "Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg" . Nie traktuje o stresie, a przynajmniej nie bezpośrednio, ale pokazuje jak działają pewne mechanizmy, które mają wpływ na nasze myślenie.
  • Odpowiedz
We wtorek minie trzeci tydzień mojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Trzeci tydzień wytężonej pracy nad zdrowym egoizmem.

Poza leżeniem, jedzeniem, przyjmowaniem leków, rysowaniem/kolorowaniem musiałam się odnaleźć w małym społeczeństwie, które tworzy około 40 pacjentek. Czterdzieści kobiet z różnymi problemami, w różnym wieku, wśród których miałam znaleźć swoje miejsce. Tak jak wspominałam w poprzednich wpisach, od początku pobytu starałam się uniknąć wchodzenia we wszelkie układy, układziki i za wszelką cenę chciałam pozostać obserwatorem.

Z
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki, chciałabym opisać skrótowo pewną sytuację, która wydarzyła się 10 lat temu i dotyczy tematu toksycznego związku, problemów psychicznych, zaburzeń osobowości #borderline. Robię to bardziej w celu pogłębienia informacji na ten temat, aniżeli wyżalenia się, bo na szczęście ten etap jest dawno zamknięty. Wpis kieruję głównie do tych, którzy mieli lub mają styczność z problemem, albo są lub byli w związku z kimś takim.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam ochotę rzucić pracę po 1,5 miesiąca bo współpracownice są dla mnie niemiłe. Jestem bardzo znerwicowana, przekłada się to na moją pracę, bo przez to nie umiem rozmawiać z klientami. Reszta dziewczyn (tak, pracuję z samymi kobietmi) cały czas narzeka i właściwie wszystkie szukają nowej pracy... a i tak cała antypatia skupia się na mnie. W czwartek kończy się okres próbny, mam szansę to rzucić bez w sumie żadnych
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sokytsinolop: Słaba atmosfera w pracy to najgorsze co może być. Sama rzuciłam pracę po 3 tygodniach ze względu na podobną sytuację. Podczas okresu wypowiedzenia znalazłam inną w której jest o niebo lepiej. Nie polecam się męczyć, lepiej na pewno nie będzie.
  • Odpowiedz
To uczucie, kiedy cały czas czuję się źle, po czym kiedy przychodzi chwila normalności, zaczynam panikować czemu nic się nie dzieje i jest tak normalnie ( ͡º ͜ʖ͡º).
#nerwica
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakosdajerade: Wytłumaczę: na co dzień czuję się źle, tzn:
odczuwam dziwne rzeczy, wrażenie nierównej pracy serca, zatrzymanie, dopowiadanie sobie chorób. Generalnie tak jakbyś odczuwał prawie każde odurzenie serca i się na tym skupiał czy czasem coś jest nie tak.
A kiedy następuje moment normalności - kiedy nic dziwnego nie czuję zaczynam się zastanawiać w drugą stronę. Skoro przestało to może coś jest nie tak. Chociaż wiem, jestem świadomy, że jest
  • Odpowiedz
Tematem, który chciałbym przedstawić jest jedna z teorii rozwoju osobowości opisana
przez polskiego psychologa Kazimierza Dąbrowskiego. Teoria ta znacznie różni się od
innych swoim podejściem do człowieka i kontrowersyjnością. Mowa o Dezintegracji
Pozytywnej. Już samo słowo dezintegracja ma pejoratywny wydźwięk i powoduje
dysonans poznawczy. Jeżeli przecież mówimy o rozwoju osobowości, czy jest tam
miejsce na rozkład, na dezintegrację?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nihon: W związku z nadchodzącymi świetami, będę miał duzo wolnego czasu, dlatego niedługo udostępnię tekst o procesie indywiduacji Junga, który idealnie komponuje się z podejściem Dąbrowskiego. Może Cie zainteresować.
  • Odpowiedz
Wiecie co? Wiecie, co przeraża mnie w obecnej chwili najbardziej? Wiem, że lęk ten podziela niewielu pacjentów (przynajmniej z tych, z którymi miałam okazję porozmawiać).

Panicznie boję się wyjścia ze szpitala.
Boję się, że po pobycie w miejscu, w którym jest stosunkowo mało bodźców w porównaniu ze "światem zewnętrznym", najprościej mówiąc zwariuję.
Boję się, że nie podołam wyzwaniom, jakie stawi przede mną prawdziwe życie, że znów będę miała problem z wypełnianiem swoich obowiązków... Lista moich
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goracy_paczek: Też mam lęki przed rzeczami, które nie należą do mojej rutyny, ale stopniowo wszystkie przełamuje(nie mogę sobię pozwolić na powrót do wcześniejszej strefy komfortu), także rozumiem twoje obawy.
  • Odpowiedz
Dziękuję Wam wszystkim za wiadomości, za to, że chcecie czytać moje wpisy i że zachęcacie mnie do dalszego pisania! Nie wiem, z czego to wynika (może z potrzeby atencji, czekam na hipotezy :D), ale o wiele łatwiej opisuje mi się to wszystko na mirkoblogu niż w zeszyciku dla siebie samej.

Jak wszyscy wiecie, świat zza krat nie taki kolorowy ( ͡° ͜ʖ ͡°) W sobotę wieczorem miałam spore załamanie, które spowodowało, że
goracy_paczek - Dziękuję Wam wszystkim za wiadomości, za to, że chcecie czytać moje w...

źródło: comment_OAINkK6nd6o41nNbthlrWX9QiaIwkbCq.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goracy_paczek: > Nie wiem, z czego to wynika (może z potrzeby atencji, czekam na hipotezy :D), ale o wiele łatwiej opisuje mi się to wszystko na mirkoblogu niż w zeszyciku dla siebie samej.

Ludzie z natury to istoty społeczne chcą się dzielić swoimi wytworami. Po co coś robić, skoro nikt tego nie zobaczy - to tak jakby w ogóle nie istniało, lub równie dobrze może istnieć tylko w naszej wyobraźni.
  • Odpowiedz
Dużo czasu zajęło mi ułożenie sobie pewnych zdarzeń w głowie. Nadal nie jestem pewna, czy do końca się z nimi oswoiłam.

Po ciężkim dniu, opisywanym dwa wpisy wcześniej (na telefonie nie umiem odesłać od razu do tego wpisu, coś mi się pieprzy z przyciskami) nastąpiła ciężka noc. Wspominałam już, że znajduję się na sali "początkowej" i cały czas skład mojej sali się zmienia. Tamtego wieczoru przywieźli dwie dziewczyny i jedną starszą kobietę. Wszystkie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goracy_paczek: nie wiem czy kiedyś gdzieś to już pisałaś ale...
W którym momencie stwierdziłaś, że jest coś nie tak i musisz się udać po pomoc do specjalisty? Albo chociażby po diagnozę depresji.
  • Odpowiedz
Jako że pojawiły się głosy, że mam założyć własny tag - oto i on: #paczekwchodzidowygrywu!
Wierzę w to, że uda mi się pokonać toksyczną część pączka i znów cieszyć się w pełni życiem bez żadnego truciciela we mnie.

Wykopowicze spod tagu #depresja (trochę też #nerwica) - dzisiaj usłyszałam pewne słowa od mojej psychiatry, które nieco mi pomogły. Według niej depresja to choroba jak np. cukrzyca. Jaki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goracy_paczek: Miałam przez 4 lata psychiatrę, którego nienawidziłam. Poniżał mnie, wyśmiewał, nie chciał zmienić leków, mimo, że po nich wymiotowałam (nawet nie ze względu na moje ED). W momencie w którym do niego przyszłam byłam tak słabo zaburzona, że miałam tylko borderline i problemy z bulimią. Dzisiaj wszystko to dosyć poważne choroby.
  • Odpowiedz