#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania #depresja #nerwica

Mirki juz nie daje rady...Codziennie mam ucisk w przelyku albo na przemian w glowie czy ucisk w brzuchu i potem smierdzace gazy. Do tego takie pstrykanie w kregoslupie na wysokosci klatki. Do tego tez strzykanie w glowie/szyi. I tak przez caly dzien, tylko wieczorem jak gazy ze mna zejda to czuje sie normalnie. Idac po chodniku czy gdziekolwiek czuje sie tak awkward. Taka derealizacja i przez to wszystko
Jedynym ratunkiem jest wygrana w lotto albo skołowanie dużej ilości floty.
Zdobyć kase, wybudować się na malowniczej wsi i mieć święty spokój. Oaza spokoju, krajobrazy piękna idealne dla estety i fobika. Palić fajeczki w pięknym ogrodzie popijając dobrego browca, delektować się naturą i niczym sie nie przejmować.
Rozmarzyłem się. No ale #!$%@?. czas wracać do szarej rzeczywistości pełnej depresji i lęku.
A mówią ze pieniądze szczęścia nie dają..#!$%@?.
#nerwica #depresja #fobiaspoleczna
Pobierz
źródło: comment_bUUW8wO5V1Jyg4NEElDxJ6EMAR8LZ11z.jpg
Moje życie to gówno.

Nawet jak się postaram i coś mi się uda to rzeczywistość zaraz sprowadza mnie do parteru. Niedlugo kolejny psycholog, powiedziala ze proces moze potrwalc 2 lata. I tak to nic nie da jak ostatnie 10 lat #!$%@? sie ze swoim #!$%@? mozgiem i terapiami i psychologami.

#depresja #nerwica #przegryw #takaprawda
Pobierz
źródło: comment_JsGVsppOjKWoJqZRIktu8GyeO0uvLZLN.jpg
Coraz bardziej narasta we mnie frustracja. Od dluzszego czasu zdarza mi sie, ze idac musze mocno zaciskac piesci, zeby nie uderzyc np. osoby ktora idzie przede mna powoli gdy mi sie spieszy. Tak samo dzisiaj. Za kazdym razem wracam mega-#!$%@? i mam ochote naprawde sie na kims wyzyc. Zawsze bylem bardzo spokojny, a teraz kazde slowo skierowane do mnie (nawet te pozytywne) niemilosiernie mnie denerwuja. Myslicie, ze warto wybrac sie do psychologa?
#fobiaspoleczna #depresja #nerwica #przegryw

Mirki doradźcie co mam zrobić :( Z dnia na dzień czuję się coraz gorzej, depresja i fobia spoleczna się poglebia. Kontakty z ludzmi mnie przerazaja, czuje niewyobrazalny stres jakby mnie ktoś chciał zamordować albo jakby mnie skazali na karę śmierci. Kazda moja wypowiedź analizuję po czym zazwyczaj stwierdzam, że to nie mam sensu i milczę. Moj nastrój jest bardzo zmienny np potrafię cieszyc się, że zaraz sobie zagram
@LubieDlugoSpac: a moze pora isc na psychoterapie, zamiast stosowac leki? Ewentualnie poprosic o najnowsze, najbardziej selektywne ssri (escitalopram) w najnizszej dawce POMOCNICZO. Bo podstawowa metoda leczenia nerwicy lekowej jest psychoterapia. Z czegos sie ta nerwica wziela, antydepresanty poprawiaja nastroj i tyle, nie lecza nerwicy, moga lagodzic niektore objawy, one sa stosowane tylko pomocniczo.
Siemka mireczki,
Od 3 miesiecy biore sertraline
- 1-2miesiac 50mg
- 2-3 100 mg
- od mniej wieceh 3 tyg biore 125mg
2 opierwsze dawki (50 i 100) spoko ale od tej ostatniej czuje ze mam nasilone lęki i coraz gorszej sie czuje, czytam ze organizm sie musi przyzwyczaic ale no jest dziwnie, mieliscie tak? Nastepna wizyte mam za jakies 2 miechy...
#sertralina #depresja #leki #nerwica
Mama dziś pojechała nad wodę a ja boje się,że ktoś przyjedzie z rodziny i nie wiem co wtedy zrobię.Mam mega stracha bo boję się rozmowy z ludźmi.To jest dziwne bo nie boję się tylko rozmowy z mamą a przed wszystkimi innymi mam lęk,nawet przed własną siostrą lub babcią.Dziś zostałem sam w domu w razie w zamknąłem drzwi jakby ktoś przyjechał i nikogo nie wpuszcze.Emocje są są silniejsze od dobra innych ludzi.Ktoś ma
#anonimowemirkowyznania
Od razu taguję #lgbt #rozowypasek #smuteczek i trochę #przegryw
Mirki i Mirabelki, stało się. Po ponad 2 latach zostawiła mnie dziewczyna. Z dnia na dzień. Nie było zdrady, nikogo na boku, żadnych poważniejszych problemów. Wiadomo - kłótnie zdarzały się często, bo obie miałyśmy bardzo trudne charaktery, ale zawsze szybko się godziłyśmy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Problem w tym, że cały czas o niej myślę, wciąż ją kocham,
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Mirki, potrzebuje pomocy.
Przestaje sobie radzić. Od rana do nocy wsł#!$%@?ę się w rytm swojego serca, martwi mnie nawet najmniejsze zakłucie w klatce piersiowej, boje się że coś mi się stanie.
Od rana do nocy odczuwam jakieś dziwne napięcia, bardzo szybko potrafię się rozkleić, coraz częściej płaczę. Nie pamiętam już jednego dnia, w którym się o siebie nie martwiłem.
Akceptuję to, że z moją głową może już nie być najlepiej. Przez ostatnie