Kiedy proponowała terapie dla par to mówiłem, ze nie ma takiej potrzeby i wymyśla. Teraz nie ma już nas, a terapii potrzebuje już tylko ja. Ona zawsze miała racje a ja byłem ślepy i głuchy na jej wołania. Kładę i się spać i wstaje z taka sama myślą, że s----------m, ze teraz będzie jej lepiej bo ją skrzywdziłem jak nikt inny ale ciężko przychodzi mi się z tym pogodzić. Tapeta w telefonie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem w pracy, szykuje wszystko pod kolejna produkcje, a w tym czasie dziewczyny w innym pomieszczeniu zajmują się czymś innym. Po naszykowaniu wszystkiego idę do nich żeby je zawołać, w momencie w którym staje w drzwiach słyszę końcówkę zdania „...zostanie sam jak palec”.

Tu pojawia się problem. Moja chora głowa nie dopuszcza myśli ze ludzie mogą rozmawiać o kimś innym niż o mnie. Czuje się dziwnie - nie potrafię opisać uczucia które mnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Ile to już razy w myślach osiągałem wszystko”

Właśnie tak działa mój mózg. Wyobrażam sobie rzeczy które robię, są tak wielkie i wspaniałe ze jestem tym zachłyśnięty. Z duma opowiadam o nich ludziom, o swoich planach, o tym co zrobię i jakie to będzie dobre. Później sam stwarzam sobie problemy żeby w ogóle nie zacząć i nic nie zrobić albo jeśli już coś zacznę, to nie okazuje się to wcale takie jak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie dam sobie wmówić, że jej nie kochałem. Mam wszystkie cechy toksyczne albo zaburzenie osobowości ale kochałem. Kocham nadal ale nie byłem w stanie przeobrazić tego kochania w miłość dlatego ciagle nam nie wychodziło. Gdyby ktoś mi powiedział jak się buduje prawdziwe relacje, gdybym znał swoje złe zachowania mógłbym je zmienić i może teraz bym obudził się obok niej. Ona coś mówiła ale nie mogła się przebić przez mur który zbudowałem. Jestem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sylwester-sarucki: Niestety ale robiłem te wszystkie rzeczy poza używaniem siły. Oczywiście moja chora głowa szybko mnie usprawiedliwiała, ze to nie moja wina ale to nieprawda. Nie potrafiłem nigdy wyrażać swoich uczuć czy emocji, już w domu rodzinnym wybudowałem mur w swojej głowie i na troskę reagowałem gniewem i agresja. Całe życie schowany za skorupa kisiłem się w swoim wstydzie i negatywnych emocjach wiec jak mogłem być inny. Mam ogrom problemów
  • Odpowiedz
27lvl, rozstanie z różowym po 9 latach znajomosci, dosyć burzliwej, pełnej rozstań, powrotów, złych chwil i dobrych chwil. Dopiero teraz wiem, ze to w gruncie rzeczy moja wina. Oboje byliśmy ludźmi z problemami dlatego było dziwnie między nami. Tylko w tym wszystkim to ona podjęła próbę walki, poszła na terapie i rozwiązała swoje problemy. Ja mimo ze wszyscy wokół jej znajomi mówili ze jestem toksyczny uważałem ze to jej wina. Nie widziałem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@3cmc4cmc: jesteś typowym gościem który potrafi obiecać złote góry jak mu się pod d--a pali. Ale jego słowa nie mają przełożenia na czyny. Każdy p------z tak robi jak laska chce od niego odejść bo ma go dość.
Dziwisz się ze zostawił cie ktoś kto próbuje iść do góry a ty go ciągniesz w dół?

Dam ci radę... Skoro odkryłeś już, że masz tendencje do popadania w uzależnienia... To znajdź sobie
  • Odpowiedz
Jest mi tak zwyczajnie smutno, widząc jakie podwójne standardy mają rodzice. Inne standardy mają wobec siebie nawzajem gdy są sami, inne wobec siebie gdy w domu jest jakiś znajomy.
Gdy są sami ze sobą, nienawidzą się, w domu są kłótnie bez powodu lub z błahych powodów. Często powodem kłótni jest a-----l tzn. picie ojca czy agresja matki.
Gdy zjawia się ktoś znajomy, zakładają maskę udając wspaniałą rodzinę, żartują między sobą, a gdy znajomy wpadnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobrze jest sobie uświadomić, ze nie możesz brać odpowiedzialności za ich zachowanie. Jest to trudne, ale inaczej będziesz ciagle „rozdwojony”. To ich wybór, ty masz swoje życie i możesz być szczery przed znajomymi i kiedy ich nie ma..
  • Odpowiedz
Ale odróżnijmy zachowania narcystyczne, które co jakiś czas przejawia każdy zdrowy człowiek, od narcystycznego zaburzenia osobowości. W tym drugim przypadku osoba powszechnie nazywana narcyzem zachowania narcystyczne przejawia stale i jest to jej typowy i utrwalony schemat funkcjonowania. Nawet wówczas istnieje też coś takiego jak spektrum narcyzmu.
A co do głównego pytania to uważa się takie zachowania za toksyczne bo są zwyczajnie przykre dla otoczenia, psują relacje i mogą spowodować spadek poczucia wartości
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Co myślicie o takiej wypowiedzi? Kolega, który trochę "leci" na mnie ale nigdy nie wyznawał żadnych uczuć i jest ogólnie bardzo rozrywkowy kiedy jechaliśmy pociągiem dłuższą trasą był gadatliwy, nie przeszkadzało mu że przedział słyszy jego gadki, potem rozwinęła się z rozmowa z pasażerami, bo jechali w to samo miejsce. A zanim to wszystko się stało powiedział mi "powinnaś mnie zabawiać" był znudzony jechaniem pociągiem bez ciągłej gadki. Czy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Moja mama jest w toksycznym związku z moim ojcem. Stary regularnie przegląda zbiornik i roksę, o czym ona wie i jakoś to sobie usprawiedliwia. Ojciec niemal co wieczór znika w garażu by gadać po kilka godzin ze znajomymi z pracy (głównie jedną kobietą) i chlać do upodlenia. Potem w nocy wraca do domu i zaczyna jej robić wyrzuty o najbardziej banalne rzeczy, wiedząc, że za parę godzin idzie do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: oczywiście możesz próbować ją zachęcać do wyjazdu, ale obawiam się, że będzie to trudne. Twoja mama najprawdopodobniej jest współuzależniona i musi sama to zrozumieć, żeby chcieć się uwolnić. A skoro tkwi w tak toksycznym związku od lat i nawet psycholog nie pomaga to nie bardzo jest tu co doradzać.

Jedyne co możesz zrobić to odciąć się od ojca i trzymać się od niego jak najdalej ¯\(ツ)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak poznałam pewnego człowieka to zdziwiły mnie jego zwyczaje otóż przedstawiając mi nowych ludzi często mówi o ich słabych punktach. To znaczy nie mówi tego przy nich tylko zanim ich poznam, minutę przed. Najbardziej zszokowało mnie co powiedział o swoim bracie, że "skończył tylko ....".i tu podał nazwę szkoły. Z bratem raczej rozmawia normalnie, nie są chyba w konflikcie. O koleżance "nikt jej nie lubi, kiedyś na imprezie sikała
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Najprostszą metodą dowartościowania się jest zrobienie tego cudzym kosztem, stratą. Samemu niczego nie trzeba osiągnąć, wystarczy innych obsmarować. Mówisz, że rozmawia z nimi normalnie. To przysłuchaj się, czy każda rozmowa nie jest tak naprawdę jakimś ustawianiem się wyżej rozmówcy, wszystko jedno w jakim kontekście (licytacja na osiągnięcia, doświadzenia, a jak ktoś coś faktycznie złego zrobi, to będzie pierwszy do rozstawiania po kątach).
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Bardzo się cieszę, że wiedza o #narcyzm jest coraz powszechniejsza i kobiety/mężczyźni zamiast tracić zycie zastanawiając dlaczego on/ona mnie tak traktuje odzyskują własny rozum? Dlaczego raz jest cudowny a raz okrutny, porównuje z innymi, wypiera się wszelkiej odpowiedzialności, nigdy nie przeprasza, flirtuje na boku i powtarza, że to tylko koleżanka (ma takich koleżanek 10) a czasem nawet specjalnie pisze z nią kiedy jesteście w jednym pokoju żeby
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam pytanie do #redpill. Podobno mroczna triada pomaga w podrywaniu dziewczyn. Skoro "bee yourself" nic nie daje to spoko, mogę się zmienić na gorsze... ale nie wiem jak. Jakieś rady jak mógłbym ulepszyć swoje #narcyzm #makiawelizm i #psychopatia? Albo przynajmniej jak to lepiej sygnalizować? Z tych trzech makiawelizm jest moją najmocniejszą stroną, ale jestem tak samowystarczalny że nie mam
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kochani chcę się podzielić pewnym komentarzem, który mnie rozśmieszył do łez ale również dlatego, że jest wyjatkowo prawdziwy i pomocny dla kobiet, które są w toksycznym związku, czują się beznadziejnie, ale nie potrafią odejść, bo są tak zmanipulowane. Uwaga, oto on------- : "Ale z ciebie sierota , nie szkoda mi ciebie , facet ewidentnie cię nie szanuje więc każdy będzie lepszy od niego , uwierz mi , na śmietniku
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Kochani chcę się podzielić pewnym k...

źródło: comment_1604246382jvb4j22cphc97tiufXsVCH.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: no, no...toksyczne związki, udręczone koniety.

Głupie prukwy, są w nieszczęśliwym związku, bo wolą być w takim aniżeli w żadnym związku. Nawet ki takich nie szkoda.

Chyba, że są dzieci, wspólny kredyt, małżeństwo...wtedy można się pochylić nad tematem żeby to dobrze załatwić, a zwykłe związki i osoby które tkwią w takich gunwo związkach to....sieroty, nad którymi nie ma co się litować.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jest tutaj jakiś #narcyz ? Bardzo chcę pojąć waszą logikę, załóżmy że macie koleżankę, ona jest zajęta i ma dziecko i piszecie do niej na fb "nawet nie wiesz jak za tobą tęsknię, ona odpowiada że tez tęskni. Ten facet mówił innym, że ona jest brzydka(od razu jak ją poznał, więc nie mówił tego z żadnej zemsty), że dziwi się, że z jej charakterem została matką. A
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najsampierw to miał być komentarz do wpisu @Maurycy_Gottielb:
https://www.wykop.pl/wpis/53029625/patologiazmiasta-madki-p0lka-https-youtu-be-dasz3a/
ale mnie poniosło i wyszedł mi dość pokaźny wysryw, więc daję to jako osobny wpis:

A weź k---a, całe życie z narcystyczną matką, ojciec jakby chciał to i tak nie mógłby nic z tym zrobić bo całe otoczenie ta stara k---a sobie podporządkowała, najczęściej zgrywając
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach