#anonimowemirkowyznania
Koniec 7 letniego związku, a ja nie potrafię sobie wybaczyć jak bardzo toksyczny byłem. Bardzo proszę o przeczytanie mojej historii.

Znaliśmy się ponad 10 lat, zaczęło się od zauroczenia w środku liceum, przez rok widząc ją w ławce obok zbierałem się do wyznania uczuć. W końcu się udało i zostaliśmy parą. Na początku było świetnie, codzienne spotkania, wypady na miasto, czasem wycieczki, wspólne spędzanie czasu. Oboje byliśmy raczej wycofani społecznie,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AnonimowaRóżowa: Idź do psychologa. Poważnie, zrób to. Nie patrz na koszta, zakładam że mieszkając w domu rodzinnym masz jakieś oszczędności więc potraktuj to jako priorytet.
Zacznij od naprawy siebie, dopiero kiedy będziesz w dobrym stanie myśl o związku. Nie rób tego tylko po to, żeby zacząć od razu nowa relacje, zrób to dla własnego zdrowia.

Rozważałes może wyprowadzkę z domu?

Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
  • Odpowiedz
Tak z moich życiowych sukcesów, to przestałem po zrozumieniu jak mogę wpłynąć na fobię - d---------ć sobie, na każdej możliwej okazji. Zniknęły te wszystkie słynne "jestem najgorszy", "kto by w ogóle cie chciał', "najlepiej żebyś nie żył", "jaki ja jestem s---------y" i tego typu docinki samemu sobie. W zasadzie to mogę się uleczyć zdając sobie sprawę, tylko i aż tyle. Ale słowami nie potrafię wyrazić tego teraz, chyba nie pojmuję tak na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po rozstaniu musiałem wrócić mieszkać do domu rodziców. Jestem tu tydzień. Tydzień wystarczył żeby dotarł jeszcze mocniej do mnie fakt, ze moje z------e ma podłoże właśnie tutaj. Pranie robię zle, już się wypralo wiec czemu jeszcze nie powiesiłem. Korki z butelek czemu nie są odkręcone? Nie mogę tego zrobić przy koszu, powinienem zrobić to zaraz po wypiciu. Z jedzeniem tez problem bo nie mam na coś ochoty, zmarnuje się. Co chwile jakieś
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@3cmc4cmc Zawsze jesteśmy (przynajmniej minimalnie) kopią swoich rodziców. Teraz to zauważyłeś. To się nazywa doświadczenie życiowe. Na takich błędach się uczymy. Ważne, żeby ich nie powtarzać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@veldrinn: Tak ale o---------m takie jazdy ze tutaj już tylko terapia pomoże. Nie panuje nad tymi zachowaniami, jestem arogancki, chamski często obrażony, zachowuje się jakbym był najmądrzejszy, a w środku czuje się totalnie bezwartościowy. Do tego pociąg do wszystkich używek, niedojrzałość. Wspaniały kandydat na faceta.
  • Odpowiedz
Jak zrezygnować i przestać wierzyć w swoje gowno prawdy o świecie? Jak zmienić postrzeganie rzeczywistości tak by nabrać dystansu i wyciągnąć dobre wnioski z tego co się dzieje? Żyje w swojej bańce w której świat się kręci wokół mnie, dla mnie wszystko się dzieje dla mnie lub przeze mnie. Nigdy nie ma miejsca dla innych ludzi. Moje uczucia i moje zdanie są najważniejsze. Ja jestem najmądrzejszy mimo ze moje postępowanie stanowczo temu
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy proponowała terapie dla par to mówiłem, ze nie ma takiej potrzeby i wymyśla. Teraz nie ma już nas, a terapii potrzebuje już tylko ja. Ona zawsze miała racje a ja byłem ślepy i głuchy na jej wołania. Kładę i się spać i wstaje z taka sama myślą, że s----------m, ze teraz będzie jej lepiej bo ją skrzywdziłem jak nikt inny ale ciężko przychodzi mi się z tym pogodzić. Tapeta w telefonie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem w pracy, szykuje wszystko pod kolejna produkcje, a w tym czasie dziewczyny w innym pomieszczeniu zajmują się czymś innym. Po naszykowaniu wszystkiego idę do nich żeby je zawołać, w momencie w którym staje w drzwiach słyszę końcówkę zdania „...zostanie sam jak palec”.

Tu pojawia się problem. Moja chora głowa nie dopuszcza myśli ze ludzie mogą rozmawiać o kimś innym niż o mnie. Czuje się dziwnie - nie potrafię opisać uczucia które mnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Ile to już razy w myślach osiągałem wszystko”

Właśnie tak działa mój mózg. Wyobrażam sobie rzeczy które robię, są tak wielkie i wspaniałe ze jestem tym zachłyśnięty. Z duma opowiadam o nich ludziom, o swoich planach, o tym co zrobię i jakie to będzie dobre. Później sam stwarzam sobie problemy żeby w ogóle nie zacząć i nic nie zrobić albo jeśli już coś zacznę, to nie okazuje się to wcale takie jak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie dam sobie wmówić, że jej nie kochałem. Mam wszystkie cechy toksyczne albo zaburzenie osobowości ale kochałem. Kocham nadal ale nie byłem w stanie przeobrazić tego kochania w miłość dlatego ciagle nam nie wychodziło. Gdyby ktoś mi powiedział jak się buduje prawdziwe relacje, gdybym znał swoje złe zachowania mógłbym je zmienić i może teraz bym obudził się obok niej. Ona coś mówiła ale nie mogła się przebić przez mur który zbudowałem. Jestem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sylwester-sarucki: Niestety ale robiłem te wszystkie rzeczy poza używaniem siły. Oczywiście moja chora głowa szybko mnie usprawiedliwiała, ze to nie moja wina ale to nieprawda. Nie potrafiłem nigdy wyrażać swoich uczuć czy emocji, już w domu rodzinnym wybudowałem mur w swojej głowie i na troskę reagowałem gniewem i agresja. Całe życie schowany za skorupa kisiłem się w swoim wstydzie i negatywnych emocjach wiec jak mogłem być inny. Mam ogrom problemów
  • Odpowiedz
Dobrze jest sobie uświadomić, ze nie możesz brać odpowiedzialności za ich zachowanie. Jest to trudne, ale inaczej będziesz ciagle „rozdwojony”. To ich wybór, ty masz swoje życie i możesz być szczery przed znajomymi i kiedy ich nie ma..
  • Odpowiedz
Ale odróżnijmy zachowania narcystyczne, które co jakiś czas przejawia każdy zdrowy człowiek, od narcystycznego zaburzenia osobowości. W tym drugim przypadku osoba powszechnie nazywana narcyzem zachowania narcystyczne przejawia stale i jest to jej typowy i utrwalony schemat funkcjonowania. Nawet wówczas istnieje też coś takiego jak spektrum narcyzmu.
A co do głównego pytania to uważa się takie zachowania za toksyczne bo są zwyczajnie przykre dla otoczenia, psują relacje i mogą spowodować spadek poczucia wartości
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Co myślicie o takiej wypowiedzi? Kolega, który trochę "leci" na mnie ale nigdy nie wyznawał żadnych uczuć i jest ogólnie bardzo rozrywkowy kiedy jechaliśmy pociągiem dłuższą trasą był gadatliwy, nie przeszkadzało mu że przedział słyszy jego gadki, potem rozwinęła się z rozmowa z pasażerami, bo jechali w to samo miejsce. A zanim to wszystko się stało powiedział mi "powinnaś mnie zabawiać" był znudzony jechaniem pociągiem bez ciągłej gadki. Czy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach