Ostatnio po #medytacja miałem takie przemyślenia (nie wiem czy to bezpośrednia przyczyna)

Otóż jestem chyba dość niedojrzały jak na swój wiek. Cały czas żyję młodzieńczym pragnieniem żeby mnie wszyscy akceptowali, lubili, a jak wiemy to nie jest możliwe. Źle się to odbija na moim zachowaniu, bo jestem nadmiernie ugodowy, zbyt "łagodny", dużo heheszkuję. Przez to chyba jestem odbierany bardziej jako taki "ziomeczek" niż jako mężczyzna.

Muszę się nauczyć określać wyraźne cele w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam tak samo. Czasami zbyt często zastanawiam się co myślą o mnie inni. Niektórych inicjatyw w ogóle nie podejmuję bo myślę, że "co ludzie powiedzo". Ale ogólnie staram się trochę zmienić swoje postrzeganie tak aby stać się bardziej niezależnym od innych i mniej się tym przejmować.
  • Odpowiedz
@steppenwolf12: to się nazywa wgląd i to bardzo cenna część medytacji, coś jak owoc dobrej terapii. Dobrze to zapamiętaj, ale nie trzymaj kurczowo, bądź cierpliwy i uważny, a zobaczysz co kryje się głębiej i głębiej.
Ostrożnie też że zbyt mocnym 'stawianiem na swoim', często lepiej spokojnie że świadomością, że ta druga osoba też na 100% cierpi, choć różnie może to wyrażać. Wybaczenie i wspolczucie, da o wiele słodsze owoce niż
  • Odpowiedz
@Kotdog: @kubako @Serpentens chciałem dodać tylko tyle, że jeden z największych skoków w praktyce samego Buddy dokonał się w momencie zrozumienia, że niezbędnym jest podział własnych myśli na te, najprościej mówiąc, korzystne, niekorzystne i neutralne. Skupienie się na tej wskazówce pomaga rozsuplac większość dylematów, bez krążenia w nawiasach definicji.
  • Odpowiedz
Wrzucam trochę moich notatek na temat medytacji. Może kogoś zachęci to do większej uważności.

"Niezbadane życie nie warte jest życia." - Sokrates
Celem medytacji nie powinno być osiągnięcie stanu wewnętrznej równowagi, lepszego samopoczucia czy doraźne korzyści.
Nadrzędny cel medytacji powinno stanowić zrozumienie jak działa nasz umysł i jak to wpływa na naszą codzienność.
To prowadzi do podstawowych pytań o ludzką naturę, takich jak:
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@kuba4370
A nie piwkujesz często? Ze mnie się lało jak żłopałem browary i byłem ciągle podtruty. Poza tym to może być zwykły odchył jakiegoś elektrolitu. Możesz spróbować tabletki ziołowe perspiblock itp.
  • Odpowiedz
@malebro: medytacja to jak siłownia. tyle, że siłownia jest dla mięsni, a medytacja dla umysłu. To faktycznie wygląda to podobnie do siłowni i polega na powtórzeniach pewnych ćwiczeń/obserwacji/sposobu myślenia (tzw uważności) aż tak wchodzi to w nawyk i z czasem zaczynasz stosować nie tylko w trakcie medytacji, ale w codzienności. Uważność natomiast w skrócie polega na wyodrębnieniu z naszego strumienia świadomości obserwatora, który na co dzień miesza się i łączy
  • Odpowiedz
@Lobotomy_Enthusiast: generalnie bawię się medytacją i czasem coś tam zmieniam, są dwie podstawowe metody medytacji samatha i vipassana, pomniejszych pewnie setki

jeśli chodzi o zdobycie podstaw "awerness" polecam książkę "The mind illuminated" Johna Yatesa, masz tam szczegółowo opisane podstawy i opisane wszystkie 10 poziomów medytacji i jak wejść na każdy kolejny (aż do stanów spokoju, radości, błogości), gruba książka, ale wyczerpuje temat

dodatkowo jest taka bardziej "naukowa" bez religijnej otoczki,
  • Odpowiedz