Wpis z mikrobloga

Wrzucam trochę moich notatek na temat medytacji. Może kogoś zachęci to do większej uważności.

"Niezbadane życie nie warte jest życia." - Sokrates
Celem medytacji nie powinno być osiągnięcie stanu wewnętrznej równowagi, lepszego samopoczucia czy doraźne korzyści.
Nadrzędny cel medytacji powinno stanowić zrozumienie jak działa nasz umysł i jak to wpływa na naszą codzienność.
To prowadzi do podstawowych pytań o ludzką naturę, takich jak:
- Jaka jest różnica pomiędzy byciem bardziej szczęśliwym, a byciem bardziej spełnionym?
- Jak możemy być prawdziwie szczęśliwi, w obliczu faktu, że nasze cele, marzenia i pragnienia są w dużej mierze iluzją wytworzoną w naszych umysłach, a ich osiągnięcie daje chwilową satysfakcję?
- Żyjemy w rzeczywistości, w której ekspozycja na negatywne uczucia, cierpienie związane z pragnieniem rzeczy, których nie możemy mieć jest nieunikniona. W jaki sposób sami unieszczęśliwiamy się nie dostrzegając tych mechanizmów i natury działania naszych umysłów?

Na przestrzeni życia wielu z nas wypracowuje strategię, której następnie trzyma się kurczowo. Nawet, jeżeli w przybliżeniu udaje nam się żyć tak jak tego byśmy chcieli, istnieje możliwość, że pragniemy niewłaściwych rzeczy. Szczęście jest w dużej mierze iluzją.
W rzeczywistości jakość naszego życia determinowana jest przez jakość naszych myśli. Każde doświadczenie, negatywne czy pozytywne, musi pojawić się w świadomości. Często nie mamy wpływu na świat. Możemy próbować zmienić okoliczności, ludzi, rzeczy na które nie mamy wpływu. Dużo prostszym, lecz równie skutecznym jest zmiana naszego stosunku do otaczającego świata.
Część ludzi odnajduje sens i chęć życia w najtrudniejszych okolicznościach. Inni z kolei są nieszczęśliwi, nawet jeżeli obiektywnie mają wszystko co do szczęścia potrzebne. To umysł, nie okoliczności kształtują jakość życia.

#medytacja #mindfulness #zdrowie #psychologia
  • 7
  • Odpowiedz
@facefear:

Nadrzędny cel medytacji powinno stanowić zrozumienie jak działa nasz umysł i jak to wpływa na naszą codzienność.

Trochę tak jakby jadąc samochodem zacząć zastanawiać się jak działa silnik i zachodzące w nim procesy. Jedyne do czego może to doprowadzić to do wypadku.
  • Odpowiedz
  • 0
@Serpentens: no nie zgodzę się z taką logiką, zrozumienie jak działa silnik nie uczyni cię lepszym kierowcą, z kolei zrozumienie jak działa Twój mozg uczyni cię lepszym człowiekiem
  • Odpowiedz
@facefear Dalej będziesz takim samym człowiekiem, reagujaym na sytuacje tak samo. Wiedza teoretycznia nic nie zmieni. Dla przykładu uświadomienie sobie że ból jest tylko reakcją fizjologiczną nie sprawi cudownie że ktoś będzie w stanie wytrzymać pięć godzin z jajami podłączonymi do akumulatora.
  • Odpowiedz