To co lubie w medytacji to fakt, że nawet kiedy pojawiają się jakieś opory a i tak siądziesz wbrew temu, to po kilkunastu minutach koncentracji pojawia się taki przyjemny stan odpuszczenia a intencja obserwacji jednej rzeczy daje ukojenie dla ciała i umysłu. Kończy się sesja i chciałoby się jeszcze :)
#medytacja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#medytacja
Dziwna sprawa, medytację zacząłem 20 dni temu, na początku wszystko szło ok, myśli przychodziły i odchodziły, oczywiście często traciłem koncentrację i dawałem się im ponieść ale w miarę szybko wracałem do skupienia na oddechu. Efektem było świetne uczucie wyciszenia, zwiększona koncentracja + pamiętałem gdzie myśli mnie zabrały, na dodatek przez większość czasu byłem w pełni świadom tego co się wokół mnie dzieje. Robię to o stałej porze(mniej więcej) dobiłem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HeadH: a czy nazywasz je w myślach na głos czy spostrzegasz?
Wychodzi na to, że pod koniec jakby "zapadasz się" w próżni i nie masz ani myśli ani koncentracji. Jakby sen bez snów. Z tego co czytałem to też lepiej tego unikać.
Upewnić się może czy nie jesteś zbyt śpiący? W jakiej pozycji medytujesz? Może lotos lub półlotos będzie lepszy?
  • Odpowiedz
@ImperiumCienia: Dzięki, przeskanowałem na szybko i rzeczywiście zdaje się ten tekst opisywać mój problem, jutro przetłumaczę niezrozumiałe fragmenty i dokładniej przeanalizuję problem przed kolejną sesją.

@MatthewDuchovny: Dzięki za radę, dokładnie tak jak piszesz, powrót z próżni. Wcześniej nazywałem w myślach dźwięki, teraz to rzeczywiście bardziej obserwacja. Śpiący raczej nie, medytuję po pracy koło 17, przed nauką, siedzę wyprostowany po turecku, ale sądzę że jestem wystarczająco rozciągnięty by spróbować
  • Odpowiedz
8/30

Jednak koncentracja na oddechu bez liczenia jest trudna :D Przez większość czasu miałam wrażenie że się niepotrzebnie spinam żeby jak najbardziej skoncentrować się na oddechu. Widać, że wcześniej zamiast na oddechu koncentrowałam się przede wszystkim na liczeniu oddechów :D

Zastanawiam się czy dalej próbować medytacji nad oddechem czy spróbować jednak czegoś z aplikacji. Chociaż dużą popularnością cieszą się tam medytacje na sen (widać ile ludzi ma problemy z zaśnięciem) to powinno być też
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

7/30

Medytowałam dzisiaj znów 10 minut nad oddechem, próbowałam pierwszy raz bez liczenia i było całkiem dobrze :D Ale czasem słońce mocno świeciło na łóżko i oczy mi dziwnie pulsowały światłem w stronę środka widoczności. Domyślam się że to krew dopływająca mi do oczu, bo nie wiem jak inaczej to wytłumaczyć. Trochę mnie to pulsowanie rozkojarzało, a jak się próbowałam na tym skupić to oczy mi się delikatnie otwierały. Dziwnie, następnym razem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

6/30

Wczoraj miałam problem z zaśnięciem, więc spróbowałam medytacji Breathing into Sleep z aplikacji Insight timer. Nie wiem czy można to nazwać medytacją, bo niewiele z niej pamiętam i zamiast skupiać się na oddechu cały czas to w końcu zasnęłam xD co w sumie było moim celem, więc oceniam wizualizację na plus. Polecam ludziom z bezsennością.
#30dayschallange #30dnichallenge #medytacja #bezsennosc #insomnia
13czarnychkotow - 6/30

Wczoraj miałam problem z zaśnięciem, więc spróbowałam medyt...

źródło: comment_rHeg8oCdpX5VviwCHyiUROQXrD6zGXHV.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#30dnibezprokrastynacji

12/30

Byłam dziś zła, zdemotywowana, niepogodzona ze wszystkim dookoła. Normalnie bym rzuciła tę medytację dzisiaj. Ale jest challenge, więc przed spaniem jeszcze zrobię. Keep going. Nie ma poddawania :)

Dobrej
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 5/30

Pod koniec medytacji czułam ból w plecach. Niby się próbowałam na tym bólu skupić i takie tam inne ale podświadomie liczyłam na to, że moje 10 minut medytacji zaraz się skończy :D

Poza tym próbowałam nowej aplikacji, Insight timer, którą polecił mi @ImperiumCienia. Aplikacja wyświtla wykresy z naszych medytacji, ma opcję wyciszania telefonu podczas medytacji, pokazuje osoby medytujące w naszym mieście - generalnie sporo ciekawych opcji i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@byt199: zdaje sobie sprawe, ze zadne osiagniecie nie sprawi, ze bede nagle calkowicie spelniona i szczesliwa. ale niektore uzaleznienia potrafia niszczyc zycie i moje dzialania kierowane sa by je zmniejszyc, ale nie w sposob walki z nimi i silnej woli, ale uczenia wiekszej swiadomosci i akceptacji :)
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

10/30

Podobno medytować można wszędzie, nie potrzeba specjalnych warunków. Nie musi to być cudowne miejsce wśród ciszy i zieleni, praktykować można wszędzie, nawet podczas gotowania ziemników:D Zaraz zabieram się za medytację - leżąc w łóżku, przy włączonym telewizorze. Będąc u rodziny nie mam możliwości odosobnienia na tą chwilę, więc spróbuję w warunkach, które wydają się być mniej sprzyjające. :)

#prokrastynacja #medytacja #depresja #
A.....a - #30dnibezprokrastynacji

10/30

Podobno medytować można wszędzie, nie p...

źródło: comment_oQJi5LzmLdITyzmrFaNvRQi007ky3YeP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 3/30

Ostatnie 3 dni medytowałam, wpadłam że może jednak będę tu pisać, bo w sumie nie pisałam nigdy dziennika medytacji, może dlatego to nigdy tak długo nie pociągnęło :D W każdym razie fajna akcja.

Medytuję rano po przebudzeniu i pograniu w gierkę (inaczej się boję że znowu zasnę :D). Pierwsze 2 dni były spokojne, prócz tego że ciężko mi się oddycha na siedząco. A może to przez to że się na tym skupiam?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@13czarnychkotow: Przez pierwsze początkowe dni obserwuj swoje ciało i umysł - to jest bardzo ważne.

Zadawaj sobie pytania, co teraz czuję?
- Np. czuję stres i napięcie
Skąd się ono bierze?
- Martwi mnie termin
  • Odpowiedz
Dzień 30/30
Udało się! 30 dni codziennej medytacji. Wcześniej ilekroć się za to zabierałem to nie wychodziło. Taki challenge jest naprawdę piękną sprawą a w dodatku nie wymaga wiele wysiłku. Gdybym miał opisać czego m.in uczy medytacja, to na pewno spokoju, akceptacji oraz dystansu do siebie, swoich myśli.

Rzeczy które zdarzyły się w ciągu tych 30 dni:
- dostałem pracę w Berlinie jako UI Designer
- przeprowadzałem się 2 razy (medytacja znacząco zmniejszyła dyskomfort z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#30dnibezprokrastynacji

8/30

Ojjj mało dziś aktywności, leje caalutki dzień, a tak bardzo chciałam wyjść się przejść. ()
Nijaki dzień, ale pomedytowane. Zaczynam skupiać się teraz tym by kazdy oddech podczas medytacji był głęboki
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 2/30

Wczoraj były 4 minuty, dziś już jest 10. Ogólnie dość łatwo mi się skupić na oddychaniu, pojawiają się różne myśli ale staram się ich nie ciągnąć dalej. W niektórych momentach miałam wrażenie zapadania w głębszy "trans", nawet powieki stawały się cięższe (medytuję na siedząco, raczej nie było to zasypianie). Udało mi się odizolować od dźwięku samochodów z ulicy i przestałam się podczas medytacji stresować, że ktoś zaraz wpadnie do domu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 29/30
Udaje mi sie utrzymywac spokojny umysl, jest znacznie mniej mysli. Az czasami sam sie sobie dziwie co troche mnie wyprowadza z rownowagi na chwile. :)
Jestem zadowolony z wynikow tego "eksperymentu". Poki co czuje, ze mam wieksza kontrole nad swoim zyciem. Nawet jesli to iluzoryczne - daje wiekszy spokoj umyslu oraz mniej stresu.


#medytacja #30dnichallenge #duchovnymedytuje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Acetylocholina Hej, powiem szczerze, że nie brzmi to jakoś cudownie, ale technika 'mindfulness' pomogła mi w pewnym stopniu rzucić palenie. Większość papierosów za dnia wypalamy praktycznie nieświadomie, w takim sensie, że nie jesteśmy w stanie pamiętać ile dokładnie ich było, jak smakowały itd. (automatyczne palenie), a naprawdę smakują jak gów*o. Dopiero w pełni świadome wypalenie papierosa pozwoliło mi zrozumieć jakie to świństwo. Musiałem tylko do tego dojrzeć :)
  • Odpowiedz