Dzień 14/30

2 tygodnie za mną. Jak do tej pory jest to jedyne wyzwanie w którym zaszedłem tak daleko. Nigdy wcześniej w żadnym postanowieniu nie wytrzymałem dłużej jak kilka dni. Patrząc wstecz do moich pierwszych sesji dużo się nauczyłem, ale też wiem jak wiele przede mną. Nie zauważam kiedy mija te 20 minut. Czuję przyjemność z wykonywania tego, czuję ,że nie stoję w miejscu ,a się rozwijam - właśnie tego nam czasem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio trochę czytałem o tym jak poprzez medytację można dotrzeć do swoich najgłębszych lęków, błędów z przeszłości itp itd przez co w konsekwencji doznać nawet jakiejś zapaści psychicznej. Uważam że obiektywnie mam bardzo spory potencjał wpaść w tę pułapkę i tu pytanie do was. Jakiś pomysł jak temu zapobiec, wystrzec się przed tym?
#medytacja #rozwojosobisty
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Andzzzej: Zanim zajmiesz się medytacją skupioną na oczyszczaniu głębokich pokładów nagromadzeń psychicznych zacznij praktykować medytację koncentracji. Koncentracja na obiekcie medytacji(najlepiej oddech) uspokaja, wycisza umysł, wygasza pewien najłatwiejszy do usunięcia szum z głowy, który powoduje lęki i jak już osiągniesz biegłość w tego typu medytacji, będziesz wtedy wiedział, że nawet jeśli przyjdą do Ciebie lęki, schowane gdzieś dawno temu emocje, to będziesz mógł sobie z nimi poradzić, bo będziesz miał w
  • Odpowiedz
Doskonała medytacja to taka, w której umysł bez wysiłku i zaangażowania
jest świadomy tego, czym się zajmuje, świadomy powodów,
dla których to robi, i konsekwencji tego, co robi, a przy tym świadomy
całego kontekstu
Leszek Żądło
Tajemne moce umysłu
#medytacja #rozwojduchowy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Freakz: A co chciałbyś więcej?
Medytacja jest po to, żeby po prostu być w pełni w tej właśnie chwili i w tym właśnie miejscu w którym jesteś. Żeby postrzegać rzeczywistość taką jaką jest bez filtrowania jej przez nasze "lubię", "nie lubię", przez nasze uprzedzenia, niechęci, poglądy, wychowanie itp., przez nasze "ja, mnie, moje". I żeby działać w każdej chwili tak i tylko tak, jak tego potrzebuje dana sytuacja, bez tworzenia
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@antros Znalazlem podobne tylko że bez zdobień, całe miedziane, u babci w domu. Ponoć pradziadek kupił u ruskich na targu xD
Były w takiej ładnej skórzanej sakiewce.
Ale potem jedną zgubiłem a drugą zepsułem XD

  • Odpowiedz
Dzień 12/30

Prokrastynacja atakuje znowu i myślałem czy aby nie przerzucić sobie na następny dzień - ale to skończyłoby się źle i w przypadku ,gdy pojawiają jakiekolwiek wątpliwości trzeba szybko działać i najlepiej niezwłocznie zacząć robić to co mamy do zrobienia.
*gorąco strasznie* - to tylko temperatura , nic niezwykłego, a tym bardziej nie czynnik ,aby miał mi przerwać praktykowanie. Zresztą zaraz zostanie zagłuszony przez inne stymulacje środowiskowe lub wewnętrzne.
No ,a kiedyś bym
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metrom: Kurde, mam jakiś glitch w Matrixie, bo święcie byłem przekonay, że odpowiadałem na to pytanie.
Ale dobra: koncentracja, radość życia, pewność siebie, spokój wewnętrzny, przekonanie o dobrej drodze do celu, spokój...
  • Odpowiedz
Dzień 11/30

Słuchając mnichów buddyjskich i znając swoje doświadczenia życiowe stwierdzam ,że Ci kolesie mają bardzo zdrowe i dobre podejście do życia. Spokój i opanowanie którego często mi brakowało bardzo by mi pomogły w niektórych sytuacjach. Te cechy niewątpliwie bardzo się przydają. Czuję coś jakbym uczył się tańczyć, jakbym rozwijał pasję i jednocześnie siebie. Może to mylne wrażenie i jestem wciąż "zauroczony" i to wkrótce minie, ale mi robi dobrze ( ͡
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 10/30

Lubię to uczucie spokoju i spełnienia po skończonej sesji. Na prawdę polecam. Mogę już siedzieć bardzo długo i nie odczuwam dyskomfortu, czym bardziej się walczy z myślami tym jest gorzej dlatego czasem warto przyjąć ,że " they come and go " lub po prostu pozwolić im płynąć. Najlepszym sposobem na wszelkie wątpliwości z sensu jest po prostu dalej bezustannie praktykować, nie tyczy się to tylko medytacji ,ale jest tak i
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Namarin: Gdybym nie miał chęci i samozaparcia w medytacji to bym nie był tu gdzie teraz jestem :-) Tylko na początku to nie wystarczało bo po 10 minutach walki po prostu nie dawałem rady. Stopniowo się oswajałem, były wzloty i upadki i teraz moje sesje to 45 minut. Ale jak sobie przypomnę co się działo na początku to sam się sobie dziwie, że się nie poddałem :-)
  • Odpowiedz
Czym jest myślenie?
Myślenie to identyfikowanie się z daną myślą, życie nią w danym momencie, pogrążenie się w niej. Myśleniem nie jest natomiast samo występowanie myśli. Obserwując swoje myśli bez osądzania i identyfikacji z nimi, medytujesz a nie myślisz. Myśli będą powstawać zawsze jednak częstotliwość ich występowania i ilość bedą się zmniejszać wraz ze wzrostem samoŝwiadomości. Tak samo jak myśli możesz obserwować odczucia/emocje
#przemyslenia #medytacja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 9/30

Wciąż medytuję mimo ,że z wpisami jestem 1 dzień do tyłu. To nauczka ,aby nigdy nie odkładać nic na później - ale jak widać prokrastynacja doskwiera. Kierując się radami od @dnasstorm moja wtorkowa sesja przebiegła bardzo przyjemnie. Jak wszystko także myśli , emocje i uczucia przychodzą i odchodzą. Zamiast walczyć z tym można po prostu obserwować i nie zakopywać się w to głębiej, jedynie powierzchownie zdać sobie sprawę ,że
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 8/30

Wciąż największym wyzwaniem są wędrujące i czepiające się wszystkiego myśli. Czasem udaje się je na chwilę opanować, do czego dążę. Gdy już się właśnie uda to da się wtedy wprowadzić umysł w pewien stan "niczego". Trudne do opisania uczucie, ale umysł wydaję się być niczym nie obciążany , zrelaksowany, taka pustka. Bardzo pozytywne uczucie. Po takiej sesji odczułem coś w rodzaju oczyszczenia, odświeżenia. Nie dość, że zmęczenie i wiecznie towarzysząca senność
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 7/30

Ta sesja to totalna klęska. Ale nauczyłem się dziś czegoś. Nie da się medytować będąc śpiącym. Mózg zupełnie się niesłuchał , a myśli latały wszędzie. Nie byłem w stanie tego kontrolować w najmniejszym stopniu. No i co za tym idzie oczywiście poirytowanie i złość, którą trudno jest przezwyciężyć. Dla zasady dotrwałem do końca, jednakże timer był w tym wypadku wybawieniem. Ciężki mój charakter... Mózg wcale nie pomaga, ale utrudnia i komplikuje.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Namarin: Z samego tego jednego wykładu nie, ale widziałem dziesiątki godzin innych przedtem, więc wiedziałem na co przychodzę. Miałem podejść i zadać pytanie, ale w jego obecności wszystkie pytania wydawały się bez sensu. Być może brakło mi odwagi. Dziś bym poszedł od razu
  • Odpowiedz
Dzień 6/30

Od strony fizycznej jest już całkiem wygodnie. Było bardzo przyjemnie i nie chciało się kończyć nawet po upływie timera. Wciąż największym problemem są wędrujące myśli, ale jak już nie mam siły to po prostu się im poddaję i pozwalam im płynąć jednocześnie obserwując z boku. Nie sądziłem , że poznawanie umysłu potrafi być tak emocjonującą podróżą i po drodze czeka mnie wiele atrakcji.

#30dnichallenge #freakz #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach