Hej mirki,

dzisiaj na #targiksiazki w #krakow był pokaz znakomitego filmu "Jezus i Budda", który serdecznie polecam wszystkim zaangażowanym lub chcącym sie zaangażowac w #buddyzm #zen #medytacja #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm . Film bardzo wart obejrzenia. Po pierwsze, jest to jeden z lepszych znanych mi filmów tłumaczący, o co w ogóle chodzi w buddyzmie, czemu to służy, po co to się robi i jak to "działa" w życiu. Po drugie natomiast - zgodnie
@raj:

Po drugie natomiast - zgodnie z tytułem - film mówi o tym, jak mogą sie ze sobą uzupełniać praktyka buddyjska i chrześcijańska, i że w zasadzie między tymi ściezkami, jeżeli spojrzeć na chrześcijaństwo głebiej, a nie powierzchownie, nie ma żadnych sprzeczności


Co za bzdura.
  • Odpowiedz
100 dni już zmarnowałem, nagła zmiana trybu życia, nowe problemy zdrowotne oraz nawrót depresji nie pozwoliły wystartować planowo.

Chciałem zacząć od dzisiaj, i prawie by mi się to NIE udało (znów powrót problemów z gardłem), ale postanowiłem się zawziąć.

269 dni przedstawia pewien plan - zrzucić wagę (minimum 30 kg), dorobić mięśni, pozbyć się fatalnych nawyków, uspokoić umysł, zadbać o ciało.

Cel obrany, teraz środki: ponieważ biegać nie mogę (postępująca chondromalacja rzepek):
Praktykuję #medytacja i świetnie na mnie działa. Jeśli mam "bajzel" w głowie, miliony myśli oraz potrzebuję się wyciszyć. Jednak jest problem, gdy jestem zestresowany czymś. Siadam do medytacji, wszystkie myśli (w postaci obrazów) z głowy znikają, głowę z obrazów mam czystą. Jednak nie mogę się pozbyć fizycznych "dolegliwości", mianowicie dalej czuję to dziwne uczucie w brzuchu oraz niepokój :( Coś doradzicie? Jak żyć
@coolcooly22: nie no, spokojnie :-) Przede wszystkim musisz zrozumieć pętlę strachu, tzn- coś się z Tobą dzieje, np zaczyna boleć brzuch- zaczynasz się bać, panikować, analizować- pogłębia się Twój lęk- przez to objawy się nasilają- znowu zaczynasz się bać i analizować- i tak w kółko

Mogę Ci polecić:

http://szaffer.pl/ i książkę "Kompletna samopomoc dla twoich nerwów"

Tak w skrócie to wszystko piszę, wg mnie to temat rzeka, ale chyba komentarz na
  • Odpowiedz
@I-____-I: najlepiej w ogóle o tym nie rozmyślać. Wybacz, ale nie podążam tą drogą. Dzięki rozmyślaniu nad tym kim jestem i jaki jest sens życia, moje życie staje się lepsze. Nie potrzebuję religii, aby radzić sobie w życiu. Mógłbym nawet powiedzieć, że jestem antyreligijny co nie oznacza, że filozofie niektórych religii są nieciekawe i czasem z nich korzystam. Weźmy za przykład taką osobę jak np. Jezus. Pierwszy lepszy przykład to świetny
  • Odpowiedz
@archlinuxuser: a jednak odnajdują szczęście. Pożądanie jest fajne i nie mam zamiaru z niego zrezygnować i tak samo nie zrezygnuję z dalszych poszukiwań, i przeglądania filozofii wschodu jak i zachodu. Dopiero zaczynam.

W ogóle z tego co czytam to w buddyzmie nie występuje "ja" jako osoba, także może stąd się wywodzi ich wewnętrzne szczęście. Starają się odnaleźć w symbiozie z resztą wszechświata?
  • Odpowiedz
A teraz jesteś kwiatem lotosu...


@oggy1989:

Twój wpis wygląda na błędny. Prosimy o stosowanie się do kilku prostych zasad.

Jeśli masz pytanie lub pomysł na rozwój Medytuj z Wykopem użyj tagu #medytacja.

Możesz od razu zmienić tag #medytujzwykopem na #medytacja, edytując swój wpis.

Na tagu #medytujzwykopem odpowiedzi nie udzielamy (sluży on tylko do wpisywania wyników wraz z ew. opisem sesji).

Do dyskusji o medytacji, nie związanych bezpośrednio z Medytuj
  • Odpowiedz
Mirki skąd się najlepiej nauczyć szlachetnej sztuki #medytacja ?

Kedyś tam coś czytałem, teraz z pamięci 5 minut siedziałem i się skupiałem na oddechu. Jak świadomość gdzieś uciekała wracałem do oddechu.


To się stanie przyjemne z czasem?
@roknasilowni: Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Tak jak z resztą ze wszystkim, z tym jednak, że cierpliwość bardziej koncentruje się nie na myślach o tym aby medytować ( myślenie w jakiejkolwiek formie nawet o spokoju tylko wybija z rytmu ), a na obserwacji swojego ciała oraz tego jak te wspomniane myśli pojawiają się i znikają, ulatniają się i zmieniają formę jak chmury na niebie. Z czasem zaczniesz sam eksperymentować i
  • Odpowiedz
@roknasilowni: Mozesz wracać do oddechu, mozesz np. wracać do mantry (w zasadzie dowolna zbitka sylab, najlepiej nic nie znacząca, może być mantrą), możesz - to jest technika stosowana najczęsciej w mojej szkole - wracać do hwadu czyli pytania (np. Kim jestem?). Mozesz robić po prostu shikantaza czyli "samo siedzenie" - tylko dostrzegasz i słyszysz wszystko, co dzieje się dookoła ciebie, starając się nie dać się niczemu "pociągnąc" - wszystko przychodzi i
  • Odpowiedz
znacie jakieś przewodniki godne polecenia, w miarę zwięzłe bez zbytecznego pierdzielenia? Ostatnio praktykuje medytacje poprzez skupianie się na oddechu i wizualizacji liczb odliczanych np. 20 (gdzieś tak wyczytałem), ale zamiast bardziej się skupiać coraz lepiej wychodzi mi myślenie nad dwiema rzeczami naraz. Liczę i jednocześnie myślę o czymś innym.

#medytacja